acr.blog - noł bulszit » serp

Posts Tagged ‘serp’

Anna Herman
Piątek, sierpień 13th, 2010 | Anna Herman

Kofeina i inne dragi

Wprowadzone przez Google ulepszenie infrastruktury indeksującej, znane powszechnie jako Google Caffeine, przyniosło nieco zamieszania w światku SEOwo- SEMowym, szczególnie… zanim Caffeine w ogóle wdrożono. Prorokowano zmierzch pozycjonowania, zupełnie nowy algorytm wyszukiwawczy, który wgniecie nas w ziemię, nadejście końca świata w trybie pilnym przyspieszonym i tak dalej. Tym czasem okazuje się, że zmiany są nie tyle rewolucyjne, co zauważalne, a przy okazji są użyteczne zarówno dla użytkownika, szukacza zwyczajnego, jak i dla wydawcy serwisu internetowego.

caffeine-catźródłó: littlehouseinthevalley.com

A dlaczego kofeina? Nie jest to wysublimowana metafora. Wyszukiwarka ma działać teraz jak pracownik działu SEO po wypiciu dużego espresso na pusty żołądek w poniedziałkowy poranek. Do tej pory wyniki wyszukiwania zwracane były przez Google z indeksu wyszukiwarki. Nigdy nie działo się to w czasie rzeczywistym, stąd dokumenty znajdujące się w SERPach niekoniecznie były pierwszej świeżości (choć, jak mawiał messer Woland, nie ma pierwszej i drugiej świeżości – świeżość jest tylko jedna).  Według oficjalnych informacji opublikowanych na blogu Google Polska, dzięki Kofeinie szybkość indeksowania przez googlebota dokumentów w sieci wzrasta o 50%. Zamiast pracowicie indeksować cały Internet, googlebot jednocześnie sprawdza wiele jego wycinków na raz, dostarczając użytkownikowi najbardziej aktualnych danych. Gra na cztery robocie ręce.
Warto przy okazji zauważyć, że obecnie Google umożliwia sortowanie wyników po dacie aktualizacji – służy do tego specjalna opcja na pasku po lewej stronie strony. Zaktualizowane dokumenty dodawane są od razu do indeksu. Kofeinowy silnik korzysta ze 100 milionów gigabajtów. Spróbujcie wyobrazić sobie 100 milionów gigabajtów. Kofeina wg informacji Google’a nie wpływa na algorytm wyszukiwania i działa globalnie – we wszystkich językach i regionach. Korzysta z niej każde data center.

Kto na tym korzysta?
Użytkownik. Dzięki przyspieszonej indeksacji otrzymuje najświeższe dane z witryn internetowych niemal natychmiast po ich publikacji. To jak codzienna gazeta prosto na wycieraczkę – z tym, że dostarczana kiedykolwiek, gdy masz ochotę zagwizdać na chłopca rozwożącego rowerkiem poranną prasę.
Wydawca. Jego treści znajdują się w sieci już nie dwa, trzy dni po zamieszczeniu ich na serwisie, ale „już”. Skoro każdy wydawca żąda zawsze wszystkiego na tak zwany ASAP („ a spróbuj azaliż później!”), to przyspieszone indeksowanie treści niejako idealnie wpasowuje się w jego potrzeby.
Pozycjoner. Pamiętasz, ile czasu spędziłeś na pingowaniu swoich stron, żeby wreszcie się zaindeksowały? Możesz odetchnąć. Pozwolę sobie przytoczyć rozmowę z pewnego forum: Pozycjoner 1- faktycznie, dzięki caffeine moja podstrona zaindeksowała się już w kilka godzin po jej publikacji!
Pozycjoner2- kilka godzin? Co zepsułeś??!
Jednak nie musi to znaczyć, że strona odwiedzana jest przez robota częściej, niż do tej pory. Raczej treści, jakie robot zczyta, będą szybciej serwowane użytkownikowi.
To jedna strona medalu. Nie da się ukryć, że nowy silnik, chociaż Caffeine nie jest aktualizacją algorytmu Google’a, nieco zmienia wyniki wyszukiwania. Tak, jakby z Universal Search mielibyśmy mało kłopotu. Stoję jednak na stanowisku, że wahnięcia w SERPach, z resztą niewielkie, nie są wielką ceną do zapłacenia za dobrą kawę. W końcu, jestem też użytkownikiem Internetu.
Oczywiście, istnieją ludzie, którzy piją piwo bezalkoholowe i kawę bez kofeiny.  I palą te elektroniczne papierosy.
Pytanie tylko: po co?

wiecej | brak komentarzy

Damian Krawczyk
Wtorek, maj 11th, 2010 | Damian Krawczyk

Rozdzielczość w SEO

Co ma rozdzielczość ekranu do SEO?

Otóż dosyć sporo. Ma bezpośredni wpływ na to ile klikamy w daną pozycję w SERPach. Jak to się dzieje? Spójrzcie na poniższy wykres pochodzący z artykułu na seoresearcher.com, przedstawiający m.in. procent kliknięć w daną pozycję na pierszej stronie wyników wyszukiwania Google.

click-distribution-serp

Badanie to było robione w 2006r. Chciałbym abyście zwrócili uwagę na procent kliknięć na miejscu 7 (0.36%). Skąd ten niski wynik?
Poniższa tabelka pokazuje ilość widocznych wyników wyszukiwania przy danych rozdzielczościach, bez przewijania belki pionowej (stary layout Google, bez PPC, bez universal search):

rozdzielczosci_widok

W okresie, w którym przeprowadzano badanie praktycznie nie używano rozdzielczości ekranów, które kończyłyby się na 7 wyniku/pozycji (co będzie widać w niżej umieszczonych statystykach). Nie dziwi więc fakt, że użytkownicy spoglądali i klikali w pozycje 6, ewentualnie zjeżdżali na dół i klikali na spodzie SERPów.

Poniżej przedstawiam wykresy pokazująco kolejno jak zmieniały się rozdzielczości użytkowników w poszczególnych, ostatnich latach. Wykresów tych nie należy uważać za reprezentatywne. Mają one jedynie dawać pewien obraz sytuacji.

Rozdzielczości ekranu, maj 2007

Rozdzielczości ekranu, maj 2007

Rodzielczości ekranu, maj 2008

Rodzielczość ekranu, maj 2008

Rozdzielczości ekranów, maj 2009

Rozdzielczości ekranów, maj 2009

Rozdzielczości ekranu, kwiecień 2010

Rozdzielczości ekranu, kwiecień 2010

Co pokazują nam te statystyki? W maju 2007 ok. 73% użytkowników używało rozdzielczości, która pozwalała im widzieć nie więcej niż 6 pierwszych wyników, w maju 2008 było to ok. 72%, w maju 2009 - ok. 61%, w zeszłym miesiącu ok. 63%. Wzrost rozdzielczości postępował wraz z pojawianiem się panoramicznych monitorów 22 calowych i większych. Spadek z kolei to wzrost popularności netbooków.

Rozdzielczości, a czas obecny

Czy warto w ogóle patrzeć obecnie na rozdzielczości ekranów? W tej chwili trudno znaleźć SERPy, które nie zawierałyby universal search (obrazki, video, mapy, newsy itd.). Mało tego, trudno znaleźć SERPy nie zawierające linków sponsorowanych. Kilka dni temu zmienił się layout wyników wyszukiwania Google, zmieniając nieco ilość widocznych wyników dla określonych rozdzielczości. Dla nowego layout tabelka wygląda tak:

Rozdzielczości, nowy layout Google

Rozdzielczości, nowy layout Google

Mniejsza liczba widocznych wyników przy najniższej rozdzielczości wynika z tego, że góra layoutu została poszerzona. Większe liczby przy kolejnych rozdzielczościach to wynik zagęszczenia obszaru wyniku wyszukiwań. Niemniej rozdzielczością ‘* x 600′ nie ma zbytnio sensu się przejmować. Liczba użytkowników, mających tak ustawiony ekran jest marginalna.

Pozostaje nadal postawione pytanie ‘czy warto..?’. Uważam, że tak. Nadal zdarzają się wyniki (nie znam niestety ich ilości) bez universal search, a jeżeli są, to należy na nie zwracać uwagę, także w kwestiach rozdzielczości. PPC nie wyświetla się wszystkim, adblockery skutecznie je blokują.
Warto pomyśleć do kogo kierujemy naszą stronę. Jeśli naszym targetem będą np. przedstawiciele handlowi, może wówczas warto skupić się na rozdzielczościach “netbookowych”. Pożądanymi miejscami wówczas 5 pierwszych pozycji w SERPach. Z kolei, jeśli ofertę kierujemy dla grafików, możemy się spodziewać, że będą oni widzieli wszystkie pozycje z top10. Często używają oni bowiem dużych monitorów.

Chciałbym, aby te przemyślenia były przeciwwagą dla głosów mówiących, że wprowadzenie obrazków, video, map i innych wyników do searchu, każe obierać sobie za cel, nie poszczególne pozycje, a 1 stronę wyszukiwań jako całość. Nadmienię dodatkowo, że nie wchodziłem w obszar mobile searchu, który może stanowić kolejny temat. Nie brałem też pod uwagę personalizacji, która nakazuje patrzeć na osiągnięcia poprzez efekt ruchu, a nie pozycji.

wiecej | dodaj komentarz (6)

Damian Krawczyk
Wtorek, kwiecień 20th, 2010 | Damian Krawczyk

Description inaczej

Na Blipie Searchlab wrzucił obrazek przedstawiający ciekawy sposób na pokazanie się w SERPach (poniżej).

description_optimaze

Serwis SEO mofo daje nam wygodne narzędzie do tego by ‘pokombinować’ przy ustawianiu description. Teraz nie pozostaje nic innego jak pomysł i przerzucenie go do wspomnianego narzędzia.
Jest jedno ‘ale’ w przypadku wyświetlenia takiej formy description, w jakiej zrobił to serwis SEO mofo. Otóż przy zapytaniu do wyszukiwarki właśnie ’seo mofo’ nie pokazuje się opis z metatagu, a automatycznie tworzony przez Google snippet na podstawie treści strony i zawartej w niej frazy z zapytania. Nie jest on wówczas najwyższych lotów (trudno wówczas o kontrolę snippetu, choć w pewnym stopniu jest to możliwe). Niemniej pomysł przedniej marki, trzeba to przyznać. Możliwy chyba jednak tylko w przypadku zapytania w Google dokładnie takiego jak nazwa serwisu.
W każdym razie mnie udało się na szybko (więc trochę koślawo :) ) ułożyć coś takiego:

desription_new

wiecej | dodaj komentarz (1)

Damian Krawczyk
Piątek, kwiecień 9th, 2010 | Damian Krawczyk

Breadcrumbs w SERPach

Od kilku miesięcy Google w wynikach wyszukiwań zamiast adresów URL pokazuje w niektórych przypadkach “ścieżkę” prowadzącą do danej podstrony zaczynając od strony głównej (tzw. breadcrumbs). Skąd to się bierze i kiedy taki wynik możemy uzyskać? Z dużym prawdopodobieństwem nasze wyniki w SERPach tak właśnie będą wyglądać w przypadku, gdy mamy dobrze zrobione linkowanie wewnętrzne na stronie, poczynając właśnie od wyświetlania wspomnianej breadcrumbs na stronie, nad treścią artykułu.

breadcrumbs_mini

Właściciele serwisów posiadających breadcrumbs na stronie muszą przyjrzeć się, czy jest on dobrze zbudowany. Istotną rzeczą jest to, czy w breadcrumbs mamy pokazaną ostateczną stronę, na której jesteśmy. W przypadku gdyby np. serwis z newsami nie wyświetlał w ścieżce ostatecznej podstrony, w SERPach wszystkie artykuły dla danego działu mogłyby mieć taki sam wyświetlony adres.

Dla newsów A, B, C, D należących do kategorii Sport mielibyśmy dla wszystkich podstron wygląd SERPa:

Strona > Newsy > Sport

zamiast:

Strona > Newsy > Sport > News A
Strona > Newsy > Sport > News B
Strona > Newsy > Sport > News C
Strona > Newsy > Sport > News D

Prawdopodobnie taka długa ścieżka i tak zostałaby skrócona do:

Strona > … >News A

Niemniej mielibyśmy w adresie określonego Newsa.

Rozwiązanie z breadcrumbs w SERPach to niewątpliwe ułatwienie dla osób, które nie mogą sobie poradzić ze stworzeniem przyjaznych adresów URL. To plus takiego wyświetlania.

Czy jest jakiś minus?
Na chwilę obecną, frazy kluczowe wpisywane w zapytaniu nie są pogrubiane (tak jak to ma miejsce w przypadku normalnego wyświetlania URL w SERP) w wynikach wyszukiwań na stronach gdzie pokazywane są ścieżki zamiast faktycznych adresów URL. Być może nie jest to duży problem, jednak zawsze jest to jakiś czynnik wyróżniający określony wynik wyszukiwań.

wiecej | brak komentarzy

Damian Krawczyk
Wtorek, lipiec 7th, 2009 | Damian Krawczyk

Bounce rate w SEO

W ostatnim moim artykule pisałem o wpływie śmierci Michaela Jacksona na statystyki odwiedzin Google. Wpis po zaindeksowaniu szybko znalazł się w top2 na frazę ‘Michael Jackson żyje’. Nie na długo. Po 3 dniach wpis wypadł na 4 stronę SERPów. Zastanowiłem się chwilę co mogło mieć wpływ na taki obrót sprawy. Sprawdziłem w Analyticsie - bounce rate był bardzo wysoki. Czy miało to wpływ na pozycję podstrony?

Na forum Webforumz.com można znaleźć odpowiedź Adama Lasnika z Google na temat powiązań SERP z bounce rate. Odpowiedź dość lakoniczna, ale dopuszczająca możliwość wpływu wysokości bounce rate na wyniki wyszukiwań. Do niedawna nie łączono tych dwóch rzeczy ze sobą. Lasnik informuje o tym by strony robić zoptymalizowane dla użytkownika, by treściowo strona odpowiadała wynikom wyszukiwania itd.itd. Bounce rate jest tego znakomitą miarą, choć w odpowiedzi jest mowa o tym, że Google nie daje żadnych wytycznych odnośnie połączeń SERPów z bounce rate.

Na blogu Seohawk można znaleźć informacje dotyczące wpływu bounce rate na wyniki wyszukiwań oparte na przeprowadzanych w tym zakresie testach. Krótki wniosek z nich płynący jest taki, że bounce rate nie jest istotny dla stron, które notują niski jego poziom. Może mieć jednak wpływ na strony będące w top10 lub na strony, które stosują techniki black hat SEO.

Moja znalazła się wśród tych pierwszych i śmiem twierdzić, że to właśnie bounce rate było istotną przyczyną spadków. Dodam, że wpis o Michaelu notował niski średni czas odwiedzin co też mogło mieć wpływ na wyniki (w nawiązaniu do odpowiedzi Lasnika). Być może podstrona wróci jeszcze na wysokie pozycje - jak twierdzą autorzy tekstu kara spadku na pozycjach może być okresowa 10-15 dni. No cóż, pożyjemy, zobaczymy. Swoją drogą hiena cmentarna dostała za swoje prawda Aniu? :)

hiena

wiecej | dodaj komentarz (10)