Posts Tagged ‘SEO dla początkujących’
Czwartek, wrzesień 16th, 2010 | Kamila Tokarska
W dzisiejszym odcinku SEO dla początkujących będzie Gwiazdka we wrześniu.
Dlaczego we wrześniu?
Mamy wrzesień, czyli okres kiedy po sezonie ogórkowym, zaczynamy wreszcie obserwować wzrosty ruchu na naszych stronach. W weekendy z reguły pada, więc nie musimy się przejmować, że zamiast przed komputerem zastaniemy naszą grupę docelową na plaży.
Prowadzenie kampanii SEO ocenia się po wynikach. Nawet, jeśli przeprowadzimy genialny audyt strony i zoptymalizujemy co się tylko da, wprowadzając długofalowe benefity, w oczach klienta nic nam to nie da, jeśli ruch spadnie. A może on spaść w sposób naturalny, kiedy mniej osób siada przed komputerem, albo gdy mniej osób potrzebuje konkretnego produktu, bo nie jest na niego sezon.
Nie musisz wcale pracować w agencji SEO, żeby obserwować takie fluktuacje. W momencie, kiedy strona internetowa staje się dla ciebie źródłem dochodu, stajesz się automatycznie uzależniony od sezonowości swoich fraz kluczowych. SEO jest zawsze ograniczone szklanym sufitem, bo jest odpowiedzią na popyt.
Większość twojego ruchu pochodzi bowiem z wyszukiwarek. Oznacza to, że internauci muszą najpierw zacząć szukać danego produktu, żebyś mógł im przedstawić swoją ofertę. Te poszukiwania nie są stałe.
Czasami bonanza trafia się tylko raz do roku. Jeśli ją przegapisz…
Jak uodpornić się na sezonowe wahania ruchu?
Możesz zdywersyfikować swoje witryny i w maju zarabiać na rowerach na komunię, a zimą na prezentach pod choinkę.
Warto też popracować nad zapamiętywalnością swoich witryn i lojalnością klientów poprzez akcje reklamowe czy newsletter. A jeśli da ci to niewiele? Możesz przygotować się na nadchodzącą falę.
Jak przewidzieć sezonowe wahania?
Prawdopodobnie nie będą one jakąś niespodzianką, gdyż sami wiemy, ile sprzedajemy. Wiadomo, że dla serwisów walentynkowych szczytem sezonu jest luty, a dla turystycznych okres, kiedy planuje się wakacje. Kwiaty sprzedają się na Dzień Matki, a narty raczej zimą, a nie na Dzień Świstaka.
Podobnie, jeśli zaczynamy współpracę z nowym klientem na pewno mamy jakąś wymyśloną na poczekaniu teorię, typu że aparaty cyfrowe powinny się świetnie sprzedać w sierpniu, bo ludzie robią zdjęcia z urlopu. Czasami okazuje się, że jednak w grudniu, bo są też dobrym prezentem na Święta. Lepiej więc odłożyć swoje gdybania na półkę.
Przede wszystkim trzeba mieć solidne dane. Najlepiej w postaci corocznych raportów sprzedaży. Jeśli ich nie masz, to nie wystarczą ci podstawowe dane na temat potencjału z Google Adwords. Kiedy planujemy kampanię z reguły patrzymy na średnią z ostatnich 12 miesięcy i na lokalne wyszukiwania z poprzedniego miesiąca. W nowym interfejsie mamy jednak możliwość zobaczenia jak wygląda to nie jako średnia, lecz w rozbiciu na każdy miesiąc, żeby zobaczyć jak wyglądają nasze górki i dołki. Nie zaszkodzi też chwilka z Google Insights for Search.
Kiedy już wiesz czy twoje aparaty cyfrowe mają atakować w sierpniu czy w grudniu, czy może i w sierpniu i grudniu, musisz zaplanować wszystko z wyprzedzeniem . Do tego czasu musisz być gotowy, bo nie będzie wtedy już czasu na budowanie landing pages, czy zmienianie słów kluczowych na bardziej skuteczne. Okazja przejdzie ci koło nosa. Dekoracje świąteczne w sklepach pojawiają się tuż po Święcie Zmarłych, ale ty musisz być jeszcze szybszy.

Przede wszystkim zaplanuj, jakich produktów/słów kluczowych będą szukać twoi klienci w danym czasie.
Pomóż im znaleźć siebie poprzez strony dedykowane, artykuły o specjalnych promocjach sezonowych, które dla nich szykujesz.
SEO wymaga czasu, więc zrób to wcześniej, żeby strony zdążyły się zaindeksować i solidnie wypozycjonować. Jeśli planujesz bonanzę na grudzień – wrzesień to naprawdę ostatni gwizdek.
wiecej | brak komentarzy
Wtorek, sierpień 17th, 2010 | Kamila Tokarska
Dzisiejszy odcinek NEO SEO sponsorują literki K, P oraz I.
Będziemy zajmować się kluczowymi wskaźnikami efektywności w SEO (Key Performance Indicators).
KPI - Co to?
Pozawracam dziś głowę wskaźnikami takimi jak jakieś procenty, średnie, iloczyny i ilorazy, które pomagają zrozumieć, jak fakt posiadania strony przekłada się na sukces biznesowy. Są namacalnym sposobem mierzenia trudnych zjawisk typu satysfakcja klienta czy poziom świadczonych przez siebie usług, gdyż ubierają abstrakcyjne pojęcia w wymierne wskaźniki.
KPI pokazują aktywności użytkowników w kontekście celów biznesowych, Jeśli masz określone KPI masz mapę tego, na czym się skupić w swojej pracy i jak rozbudowywać stronę, by osiągnąć swoje cele.
Wskaźniki te wynikają z celów biznesowych typu „mieć więcej kasy”, albo „zwiększyć ruch na stronie”, ale są konkretnymi wartościami, które chcemy osiągnąć. Znaczy się: KPI typu „mieć dużo kasy” jest słaby. „Mieć więcej hajsu niż Blake i Crystal” to już lepiej, ale lepiej zastanów się ile, jak i na kiedy.
Jak ustalić własne KPI?
Odpowiedz sobie na pytanie, po co istnieje twoja strona, co ma ci dać obecność w Internecie?
Trudniejszą częścią jest przedstawienie tych celów tak by były mierzalne, oraz realne do osiągnięcia i do ogarnięcia. Powinny dotyczyć wyników twoich działań (typu zyski) i czynności wykonywanych przez użytkowników twojej strony (typu czas na stronie).
Nie ma jakiś uniwersalnych rozwiązań. Wskaźniki efektywności zależą od tego, jaką masz stronę, co robisz i co chcesz poprzez nią osiągnąć.
Jeżeli masz sklep będzie interesować cię ile zarabiasz, jak wygląda przeciętny koszyk zakupowy i jak twoja strona wpływa na zakupy w tradycyjnym sklepie (efekt ROPO)
Jeżeli celem twojej strony jest zbieranie leadów i budowanie bazy osób zapisanych do twojego newslettera, ważne będzie śledzenie konwersji i etapów, na których ludzie rezygnują.
Jeżeli utrzymujesz się z reklam wyświetlanych użytkownikom, którzy przychodzą skuszeni twoją treścią (typu teksty, zdjęcia czy gry), będzie ważna dla ciebie ilość odwiedzin, klików i przekierowań na zewnętrzne serwisy.
Jakie KPI mogę zastosować dla SEO?
1. Widoczność w rankingach
Pomyśl, jaką pozycje chcesz osiągnąć. Jeśli masz więcej stron opłaci ci się inwestycja w Advanced Web Ranking.
2. Ruch na stronie, czyli o jaki wzrost ruchu nam chodzi
3. Stały przyrost linków – to możesz sprawdzić za pomocą majestic SEO
4. Konwersje, czyli sprzedaż, zapisy do newslettera, czy o co ci tam chodzi
Skąd mam sobie wyczarować dane z punktu dwa i cztery ?
Najprościej z systemu Google Analytics.
Konto otwierasz za darmo i potem wystarczy wstawić kod śledzenia Google Analytics do HTML każdej podstrony twojej witryny. A potem… musisz trochę poczekać, bo danych nie da się wyciągnąć wstecz, z czasów, kiedy jeszcze nie miałeś żadnej analityki. W bardziej pozytywnym języku: już następnego dnia będziesz mieć jakieś dane do analizy, a jak sobie trochę poczekasz, to będzie, co porównywać.
Jakie podstawowe parametry dotyczące mojej witryny muszę znać?
Zacznij od trójcy odsłona – użytkownik – wizyta.
Myśląc o użytkowniku mamy z reguły przed oczami konkretną postać, która z wypiekami na twarzy czyta naszego blogaska. Jakąś panią Basię w wieku 20-40 lat, która ma kota i lubi kawę. To teraz wyobraź sobie, że nie ma Basi tylko przeglądarka, bo z jednego komputera może korzystać wiele osób i to nie koniecznie w kafejce internetowej. Jeżeli cała lankijska wioska obejrzy twoją stronę, będzie to policzone jako 1 użytkownik. Podobnie jedna osoba może korzystać z kilku wyszukiwarek i wtedy twoja pani Basia w danych jest w trzech osobach.

Źródło: www.e-greenstar.com
Odsłona to załadowanie strony przez przeglądarkę Basię. Możesz mierzyć ilość odsłon, średni czas pobytu na stronie, czy co tam ci będzie potrzebne. Podobnie w przypadku odwiedzin możesz określić serwisy odsyłające, z których ludzie do ciebie trafiają i słowa kluczowe, po wpisaniu których w wyszukiwarce użytkownik rozpoczął swoją wizytę.
To trudny temat, jeżeli chcesz pogłębić swoją wiedzę albo nawet zostać Analitycznym Ninja polecam blog Avinash’a Kaushnik’a Brzytwa Ockhama.
Jakie parametry mogą pomóc mi w ustalaniu KPI dla moich działań SEO?
Optymalizując stronę przyjrzyj się źródłom ruchu, ilości wizyt z ruchu organicznego, ilości unikalnych słów, które generują wizyty i ilości stron docelowych. Pomocne mogą być też dane o lojalności użytkowników (nowi i powracający), długości i głębokości wizyt oraz o bounce rate. Przyjrzyj się, jaki procent ruchu generuje Universal Search, czyli grafika, mapy czy video na twojej witrynie. Może da ci to do myślenia.
Przede wszystkim patrz na trendy, a nie na pojedyncze wyniki. Interesuje cię zmiana procentowa, a nie pojedyncze cyferki.
Powodzenia!
wiecej | dodaj komentarz (1)
Środa, lipiec 14th, 2010 | Kamila Tokarska
Dzisiaj znowu to samo. Zajmiemy się wyszukiwarkami, a dokładniej wyszukiwaniami.
Zapytania informacyjne
Wpisujemy w wyszukiwarkę słowa kluczowe, żeby znaleźć konkretne informacje, definicje, artykuły czy klipy, ale nie koniecznie na konkretnych stronach. Szukamy odpowiedzi na pytanie, ale nie interesuje nas z jakiego źródła będzie ona pochodzić.
Z reguły wyników pojawia się całe mnóstwo, ale Internauta przegląda tylko te, które będą najwyżej, bo temat interesuje nas raczej na ogólnym poziomie. Słowami kluczowymi są pojęcia, nazwiska, nazwy firm. Często używamy tu codziennego języka, czy formułujemy bardzo uprzejme zapytania do maszyny typu: Jak (żyć)? Co to…? Gdzie…?
Zapytania nawigacyjne
Takie kwerendy (znaczy się zapytania) wpisujemy, gdyż szukamy konkretnej witryny czy pliku, bo wiemy, lub mamy nadzieje, że taka strona/obiekt istnieje, ale nie znamy dokładnego adresu.
Chcemy tu znaleźć stronę naszej ulubionej restauracji, obejrzeć profil na Facebooku kolegi z pracy, czy znaleźć czyjeś zdjęcie, żeby zobaczyć jak wygląda. Typem kwerendy nawigacyjnej jest też zapytanie o własną głowę, czyli ulubione wyszukiwanie osób typu ja, które nigdy nie są pewne, jaki był dokładny adres witryny i do tego mylą okienko wyszukiwarki z okienkiem przeglądarki.
Zapytania transakcyjne
Wpisujemy je, bo chcemy coś kupić, ściągnąć, ukraść z sieci czy wykonać jeszcze bardziej podejrzaną akcję. W zależności od produktu jesteśmy w stanie obejrzeć więcej stron, niż tylko te top 10, zwłaszcza jeżeli po kursie SEO wiemy już jak „obiektywne” są najlepsze wyniki w konkurencyjnych kategoriach.
Częściej używamy słów kluczowych z długiego ogona, które są dłuższe niż zwykłe zapytania informacyjne.

Zapytania decyzyjne
Pytamy, bo potrzebujemy, aby wielki Google pomógł nam podjąć decyzje na temat tego, jakie buty kupić, gdzie pojechać na wakacje i kiedy, co robić wieczorem i jak żyć.
Zapytania decyzyjne wpisują się często w trend ROPO (Research Online Purchase Offline). Znaczy się spędzamy pół dnia w pracy w necie, a potem i tak idziemy kupić do tradycyjnego sklepu. Czas ten nie idzie jednak na marne, oglądamy różne modele, czytamy opinie innych użytkowników, porównujemy ceny, szukamy punktów sprzedaży najbliżej naszego domu.
Jeżeli prowadzisz biznes, to powinno cię to zainteresować, bo Internet jest drugim w kolejności źródłem informacji, a kosztuje taniej niż zatrudnianie miłego pana w sklepie, który jest numerem 1. Sprawia też, że ludzie podejmują decyzję o zakupie i ruszają tyłek do twojego sklepu.
Google wraz z TNS OBOP i Pentor RI badał ROPO w Retailu (AGD/RTV), turystyce (słońce/plaża) i bankowości (BZ WBK).
Oczywiście i tak 75% zapytań wymaga dopytań, a wyszukiwarka nie odczyta sama naszych intencji, ale decyzje zakupowe napędzane są obecnie przez porównywarki cenowe, strony produktowe, oraz fora internetowe. 65% Polaków decyduje gdzie pojechać (i w ogóle co kupić) oglądając oferty w Internecie. OBOP ustalił też, że osoby dla których źródłem informacji o produkcie był Internet, statystycznie wydały na zakup sprzętu (np. AGD/RTV) więcej.
wiecej | brak komentarzy
Środa, lipiec 7th, 2010 | Kamila Tokarska
Początek tygodnia, czyli znowu optymalizacja i wyszukiwarki dla początkujących.
Dziś z akcentem na ostatnią sylabę, bo kiedy mówimy o reklamie w wyszukiwarkach mamy z reguły na myśli reklamę w wyszukiwarce. W Google. To jednak nie takie oczywiste.
Co to jest wyszukiwarka?
Przede wszystkim nie jest przeglądarką. Nawet początkujący musi odróżniać Internet Explorer od Googla. Wyszukiwarki to narzędzia, które za pomocą algorytmów przeszukują i indeksują miliardy stron internetowych.
Jakie są typy wyszukiwarek?
Możemy korzystać z katalogów (jak Yahoo), systemów wyszukiwania bezpośredniego, lub wyszukiwarek, które mają systemy indeksowania stron (Google, Altavista).
Ile jest wszystkich wyszukiwarek?
W Advanced Web Ranking, programie do określania pozycji możemy sprawdzić jak nasza strona radzi sobie w każdej z 2215 wyszukiwarek. Nawet jeśli Google, Yahoo i Bing zaburzają statystyki, bo każda z wersji językowych liczy się oddzielnie to i tak jest ich dużo.
Niestety tylko 1 wyszukiwanie na 4 dostarcza satysfakcjonujących wyników i nie kończy się porzuceniem wyszukiwania, czy koniecznością dopytywania i przeszukiwania kolejnych stron (dane Miscrosoftu).

Czy Google ma aż tak dużą konkurencję?
Nie. Większość z tych wyszukiwarek działa lokalnie np. Yandex, o którym mało kto słyszał poza Rosją .
W Polsce z Google korzysta 86,2% Internautów (zdaniem Megapanelu), czyli 14 mln ludzi. Biorąc po uwagę wyniki konkurencji Google oznacza to prawie monopol.
Czy Google może mieć jakąś konkurencje?
W ostatnim wywiadzie dla naszego bloga Rand Fishkin wskazał na Facebooka, który może walczyć nie tyle skalą, ale jakością, wiarygodnością i obiektywnością danych, które stanowią mapy powiązań społecznych
Kolejnym typem może być Bing. Jego atutem jest lepsze indeksowanie mediów społecznościowych, dzięki umowie z FB, która umożliwia indeksowania update’ów prywatnych użytkowników (a nie tylko Fan Pages jak w Google) i bogatszy interfejs. W Polsce jest „krótszą drogą do lepszych decyzji” dla ok.1-2% Internautów. Nie powala to na kolana. Możemy jednak obserwować wzrost popularności Binga w Stanach, co może przełożyć się na inne rynki, zwłaszcza jeżeli dostalibyśmy dostęp do takich amerykańskich benefitów Binga jak cashback i mapy. Mówi się też o konsorcjum Bing+Yahoo, które współpracują w obszarze wyszukiwarek i o potencjalnej współpracy z Apple (wyszukiwarka i mapy w iPhone’ach).
Na razie ucząc się pozycjonować w wyszukiwarkach możesz więc skupić się na pozycjonowaniu w Wyszukiwarce, ale warto trzymać rękę na pulsie.
wiecej | brak komentarzy
Czwartek, czerwiec 24th, 2010 | Kamila Tokarska
W ACRowej szkółce NeoSEOlogii dziś przypomnienie Neotekstologii, czyli optymalizacji tekstów pod wyszukiwarki.
Była już teoria i praktyka, a dziś będzie czytanka wybrana dla was przez Marcina Kordowskiego.
Dostaliśmy zgodę na przetłumaczenie tekstu Briana Clarka z Copyblogera.

Brian Clark jak zwykle pisze o optymalizacji treści, czyli o tym jak pisać takie teksty na stronę, które zbudują jej pozycje w rankingu. Bardzo prostym językiem wyjaśnia jak ułatwić sobie życie i ułatwić pisanie tekstów pod SEO, jak wybierać słowa kluczowe, opracowywać teksty, budować treść kluczową witryny i przyciągać nowe linki.
Po lekturze tego raportu będziesz wiedzieć na czym skupić się, jeżeli chcesz prowadzić skuteczny SEO copywriting . Najciekawszą częścią tekstu jest pokazanie, że czynniki, które wpływają na SEO wychodzą naprzeciw potrzebom ludzi poprzez zwiększoną atrakcyjność i czytelność treści czy używanie języka grupy docelowej. Pisze też o tym jak ważna jest lokalizacja i częstotliwość umieszczania słów kluczowych. SEO nie jest tu oszukiwaniem wyszukiwarki czy tworzeniem naszpikowanej słowami kluczowymi miazgi, ale realizowanie potrzeb czytelnika i dialogiem z wyszukiwarką, aby pokazać swoją treść jako najlepiej odpowiadającą na pytania internautów.
Zapraszamy do lektury tekstu o tym, jak tworzyć atrakcyjną treść!
Poniżej znajdziecie spis treści:
- Wyszukiwarki to nadal najwięksi gracze na boisku
- Jak działają wyszukiwarki?
- Dlaczego trzeba „karmić” wyszukiwarki?
- Elementy niezwiązanie ze stroną stanowią największa część SEO
- SEO copywriting jako „ostatnie ogniwo” ukierunkowanych rankingów wyszukiwania.
- Ruch musi przekształcać się w konwersje, bo inaczej, po co się o niego starać?
- 5 podstawowych elementów wybierania słów kluczowych
- Jak stworzyć kluczową treść, którą Google wprost pokocha?
- Dwie ogromne korzyści, które zapewnia kluczowa treść
- Pięć skutecznych strategii budowania linków
- Treść + Promocja = Linki
- Pięć obszarów, na jakich należy się skupić się, prowadząc skuteczny SEO copywriting
- 5 ważnych elementów pisania tekstów pod SEO
- Czy pisanie tekstu dla ludzi działa w SEO?
- Jak ułatwić pisanie tekstów pod SEO?
wiecej | brak komentarzy