Posts Tagged ‘pozycjonowanie’
Czwartek, listopad 19th, 2009 | Beata Zielińska
Droga Aniu,
piszę w nawiązaniu do Twojego posta pod Twoim wpisem
Wpis będzie o dodawaniu postów (po angielsku ładnie guest posting), bo oprócz tego, że wynik NASZEGO konkursu nie jest mi obojętny więc pisze posty (a nawet czasem dodam jakiś genialny wpis ;)), to wpadłam na ciekawy artykuł w feedfroncie (afiliacyjnym czaspiśmie). To co przeczytałam nie było odkryciem Ameryki, ale fajnie zebranymi faktami na temat tego, jakie korzyści może przynieść afiliantom i reklamodawcom dodawanie swoich komentarzy na branżowych blogach.
Afiliacyjny autorytet
Dodając swoje wpisy i komentarze pod wypowiedziami na blogach można udowodnić, że jest się autorytetem w danej dziedzinie. Jeśli nawet się nim nie jest, a ma się takowe ambicje, to aby dodać komentarz, trzeba się zapoznać z treścią wpisu - jest szansa, że człowiek dowie się czegoś ciekawego od innych ludzi. Im więcej ludzi widzi Twoje nazwisko w kontekście, tym bardziej zwiększasz szansę na zapamiętanie i przywołanie Twojej osoby, jako kogoś kto ma coś ciekawego do powiedzenia na dany temat. To pomoże ściągnąć ruch na stronę programu partnerskiego, Twojego bloga i zwiększyć szansę sprzedaży Twoich produktów.
Relacje
Relacje są kluczowym elementem sukesu w biznesie
Dodając swoje wpisy buduje się relację nie tylko z autorem bloga, ale także z innymi osobami, które regularnie czy gościnnie czytają dany blog. To stwarza doskonałą okazję do tego, aby zachęcić nową publiczność do odwiedzenia Twojej strony, czy czytania Twojego bloga.
SEO
Kolejną korzyścią z dodawania wpisów jest możliwość podniesienie swojej pozycji w wynikach organicznego wyszukiwania, jeśli właściciel bloga pozwala na zamieszczenie krótkiej biografii z linkiem do Twojej strony. Należy wtedy pomyśleć, na jakie frazy chciałoby się znaleźć wysoko w wynikach wyszukiwania, umieścić je w swoim bio, podlinkować i do dzieła!
(Condi, jak coś źle piszę, to proszę o sprostowanie ;))
Tanie reklamowanie
Można się reklamować na wiele różnych sposobów, większość z nich jest droga, albo bardzo droga, natomiast guest posting” (szkoda, że nie ma jakiegoś ładnego polskiego zamiennika) jest tanią metodą na promocję swojego programu partnerskiego, strony www, czy bloga. Wymaga jedynie odrobiny motywacji i chęci, przydaje się również lekkie pióro. Jest świetnym narzędziem targetowania przekazu do konkretnej grupy osób i przyciągania ruchu na Twoją stronę.
A teraz do dzieła - robimy research wartościowych blogów w branży i piszemy!

affiliative guest posting
wiecej | dodaj komentarz (1)
Wtorek, październik 27th, 2009 | Damian Krawczyk
Mówiąc o wyszukiwarce często, zamiennie, używam słowa Google. No cóż, monopol robi swoje i ma wpływ także na nasze słownictwo. Nie powinienem się zatem dziwić gdy otrzymuję feedback w postaci pytania: “a co z Bingiem?”.
Można tłumaczyć, że Google ma miażdżącą przewagę na naszym rynku, ale czy w ten sposób nie powiększamy jeszcze tej przewagi? Postanowiłem zatem niniejszy post poświęcić Bingowi i porównać go z jego dużym przeciwnikiem.
W swoich wskazówkach dla webmasterów Bing przedstawia techniki, które poprawiają indeksację strony oraz techniki, które stronie mogą zaszkodzić. Nie są one raczej bardzo szczegółowe, ale przedstawiają generalnie zasady jakimi powinni się kierować webmasterzy przy optymalizacji witryny dla wyszukiwarki. Można zauważyć, że wskazówki Binga nie różnią się wiele od wskazówek Google. Trudno dostrzec w sumie jakiekolwiek różnice. Patrząc na opis dotyczący stosowania keywordsów można zauważyć, że Bing nadal bierze pod uwagę (w odróżnieniu od Google) metatag keywords. Poza tym mowa jest o tym, o czym w kółko powtarza też Google - relewantność keywordsów do contentu.

Odnośnie samego contentu i jego organizacji na stronie Bing wypowiada się tutaj. Ciekawe jest wyróżnienie dość wysoko informacji, by istotne frazy wstawiać w tagi <strong>. Autor wspomina o tym, że czynnik ten nie jest najistotniejszy, mimo wszystko poświęcenie temu całego akapitu, gdzie inne dotyczą duplicate content (w Bingu redundant content
) czy też unikania javascript lub Flasha jest zastanawiające.
Zgodnie z tym, o czym przeczytałem w wielu komentarzach, użytkownicy narzekają na szybkość indeksowania przez wyszukiwarkę Microsoftu. Postanowiłem zatem sprawdzić parę świeżo indeksowanych witryn w Google. Nie zauważyłem jakiegoś gorszego indeksowania przez Bing. Mało tego, w większości, witryny są wyżej zaindeksowane na frazy kluczowe (choć to akurat wynika zapewne z mniejszej konkurencji).
Porównałem także jak indeksuje się strona flashowa i tutaj również lepiej wyglądają SERPy w Bingu. Jak wiemy obie wyszukiwarki pracują nad indeksowaniem tekstów flashowych. W moim małym teściku Bing na razie prowadzi 

Patrząc na wskazówki dotyczące optymalizacji w Bingu można wnioskować, że nie trzeba pracować oddzielnie przy SEO dla Googla i przy SEO dla Binga. Czynności jakie będziemy wykonywać będą takie same dla obu wyszukiwarek. No cóż, Ameryki tym nie odkrywam, ale być może, pamiętając o tym wpisie, nie będę tak często zamiennie używał słów wyszukiwarka i Google
wiecej | brak komentarzy
Czwartek, październik 15th, 2009 | Marcin Kordowski
Nawiązując do wpisu Projektowanie serwisu skierowane na SEO opiszę linkowanie wewnętrzne naszej strony o filmach. Przypomnę, że mamy już przygotowane teksty artykułów, kategorie i podkategorie. Linkowanie wewnętrzne powinno segregować informacje w tematycznie podobne grupy. Potrzebujemy globalnej listy słów kluczowych, które będą promowane zarówno zewnętrznymi linkami jak i linkami wewnętrznymi. Potrzebujemy artykułów, które będą reprezentowały powyższą listę słów kluczowych.
Pamiętać też trzeba by lista mogła być edytowalna. W praktyce lista ta składa się z części stałej w którą wchodzą słowa ponadczasowe. Takimi słowami mogą być nazwy kategorii: komedia, horror a także nazwiska typu Roman Polański, Ridley Scott itd. Listę tę uzupełniamy grupą słów kluczowych, które w danym momencie zyskują na popularności np. Kasia Cichopek … jest to grupa dynamiczna. Nad tą grupą pracujemy stale. Usuwamy, dodajemy w zależności od trendów w danym czasie.
Ważne jest też by nasza lista była opatrzona priorytetami. Skala od 1 do 100 jest dobrym rozwiązaniem. Nadajemy ją w zależności od potencjalnej liczby wyszukań jak i od trendu jaki dana fraza posiada. Priorytety pozwolą nam kontrolować liczbę podlinkowanych w artykule słów kluczowych. Liczba ta powinna być naturalna, proporcjonalna do ilości tekstu. Proponuje nie więcej niż 3 podlinkowane słowa.Jeśli będzie więcej podlinkujemy te słowa z wyższym priorytetem.

Nad tym wszystkim powinien czuwać automatyczny system kontrolujący obecność słów kluczowych w treści i odpowiednie łączenie linków z artykułami. W praktyce mechanizm to tablica słów kluczowych powiązana z tablicą adresów i analizator tekstu. Mechanizm odpalamy w momencie publikacji artykułu.
Takie linkowanie znacząco poprawia przenikalność serwisu. Dodatkowo grupuje tematycznie zawartość strony.
wiecej | dodaj komentarz (4)
Wtorek, październik 13th, 2009 | Damian Krawczyk
O różnych możliwościach powstawiania snippetu description w SERPach Google można posłuchać np. tutaj lub też przeczytać tutaj. Nie będę zatem nic od siebie do tego tematu dodawał. Ostatnio jednak trafiłem na bardzo ciekawą rzecz. Mianowicie title w wynikach SERP nie pokrywały się z faktycznymi tagami title na stronie. Takim przykładem może być strona banku Pekao. Jak widać title na podstronach jest taki sam, natomiast wyniki w Google są następujące:

Być może się mylę pisząc o tym jako o nowości? Być może już to jest od dawien dawna? Jeśli tak, poprawcie mnie proszę. Niemniej ja z czymś takim raczej się nie spotkałem. Nie jestem jedynym, który zauważył tą jakże interesującą rzecz. Wszakże to duży krok oddany w kierunku użytkownika. Chciałem przyjrzeć się bliżej nadawanym tytułom. Odkryłem, że tytuły nadawane są po nazwie linku wewnętrznego kierującego do danej podstrony. Zatem nawet nie po nagłówku w treści, jak z początku myślałem. Nie wszystkie jednak tytuły pozostały dla mnie jasne. Jeśli macie jakieś pomysły, zapraszam do komentarzy.
wiecej | brak komentarzy
Wtorek, październik 6th, 2009 | Damian Krawczyk
No i proszę. Doczekaliśmy się reklamy telewizyjnej, która wspiera działania SEMowe. Z tego co kojarzę i jak sięgam pamięcią jest to pierwsza reklama, w której tak wyraźnie kładziony jest nacisk na wyszukiwarkę. Mowa o nowej reklamie Skody Yeti. W wersji polskiej reklamę kończy widok na wyszukiwarkę Google, w której ktoś wpisuje ‘wygraj yeti’. Pomysł prosty, ale jakże mnie, że tak powiem skromnego człowieczka z branży, mocno zaskoczył.
No dobrze, wpiszmy zatem za poradą autora w Google ‘wygraj yeti’.

Będąc bliżej SEO miałem nikłą nadzieję na przemyślną strategię polegającą najpierw na wypozycjonowaniu strony, a następnie puszczeniu reklamy. Tym bardziej, że wypozycjonowanie akurat tej frazy nie stanowi jakiegoś znacznego wysiłku. Niestety, tak jak można było się spodziewać Skoda “poszła na łatwiznę” i wybrała jedynie działania PPC. Szkoda, choć nie ma co narzekać. Jak już wspomniałem to pierwsza tego typu akcja, a z naszego, agencyjnego punktu widzenia im takowych więcej tym lepiej.
Szukając reklamy na YT można stwierdzić, że w innych państwach nie ma odnośnika do Google. Zatem brawo Polska, za przodowanie w takiej formie wspomagania SEMu. Wszyscy teraz trzymamy kciuki za powodzenie, no może prawie wszyscy
wiecej | dodaj komentarz (8)