Rośnij duży, okrąglutki
googleinternetjak rośnieliczba zaindeksowanych stronsite
Ilość stron w internecie rośnie, rośnie i rośnie. Rośnie w tempie zastraszającym choć… nie tak bardzo jak jeszcze parę lat temu. Niech miarą internetu będzie liczba zaindeksowanych w Google stron.
Zgodnie z tym, co pisano na blogu Google w połowie zeszłego roku, liczba zaindeksowanych stron oscylowała wówczas w okolicach 1 biliona. Chociaż nawet Google nie wiedział do końca ile ich jest:
“So how many unique pages does the web really contain? We don’t know; we don’t have time to look at them all!”
A jaka jest obecna liczba zaindeksowanych stron?
Oto statystyki z lutego 2009 znalezione na forum dla webmasterów Google:
site:.com - 18,310,000,000
site:.net - 2,310,000,000
site:.org - 2,220,000,000
site:.info - 273,000,000
site:.de - 1,280,000,000
site:.uk - 768,000,000
site:.nl - 385,000,000
site:.pl - 632,000,000
Jak to wygląda na dzień dzisiejszy:
site:.com - 25,360,000,000
site:.net - 10,530,000,000
site:.org - 8,140,000,000
site:.info - 1,340,000,000
site:.de - 8,880,000,000
site:.uk - 4,290,000,000
site:.nl - 2,310,000,000
site:.pl - 3,850,000,000
Przyjąwszy podobną tendencję wzrostu dla samych stron .com w drugim półroczu 2008 roku mamy zatem ponad 90% wzrost zaindeksowanych stron. Jeśli ma to też przełożenie na całkowtią ilość zaindeksowanych w Google stron można spekulować, że obecnie liczba zaindeksowanych stron waha się w granicach 2 bilionów.
Zgodnie z tą informacją liczba zaindeksowanych w Google stron w latach 2005-2008 wzrosła 125-cio krotnie. Jeżeli wzrost liczby stron w domenie .com ma przełożenie na wzrost liczby zaindeksowanych stron to można stwierdzić, że mamy do czynienia z mniejszym wzrostem zaindeksowanych stron. Być może wytężona praca Search Quality nad usuwaniem SPAMu przynosi efekt?
De facto jednak liczba nowo zaindeksowanych stron jest ogromna, dużo większa niż w latach poprzednich (działamy już bowiem na bilionach, a nie jak we wcześniej porównywanych latach milionach czy miliardach).

Miejmy nadzieję, że ten stale nadmuchiwany “balonik” nie pęknie jednak zbyt szybko.
