SEO PR
bounce rateharlequinharlequin romance reportpozycjonowaniepozycjonowanie stron wwwPRSEOseo pr
Wczoraj wywiązała się dyskusja wokół wpisu Damiana Bounce rate w SEO – nie tylko na naszym blogu. Początkującym użytkownikom Google Analytics podpowiem, że czasem warto zerknąć co dzieje się w zakładce Traffic Sources, a dokładnie Referring Sites. Można się domyślić, że jeśli jest 75 wizyt z GolgenLine w ciągu jednego dnia, to może to oznaczać, że ktoś rozpoczął wątek na forum który nas dotyczy. No i tu się nie pomyliłam – zapraszam na forum Pozycjonowanie stron WWW (trzeba jednak mieć profil na GL i dołączyć do tego forum). Jednak przede wszystkim czekam na komentarze na naszym blogu. Wtedy jesteśmy w stanie szybciej odpowiedzieć niż na GL
Techniczna strona pozycjonowania to temat rzeka. Na szczęście wyszliśmy z SEO-wego Średniowiecza i jesteśmy w Oświeceniu, gdzie funkcjonuje pewien proces badawczy a nie tylko poznanie intuicyjne. Jak już Marcin napisał na GL „w SEO wszystko jest odwrotną inżynierią”, więc w miarę możliwości testujmy, dzielmy się wiedzą, spostrzeżeniami.
Jednak SEO to nie tylko grzebanie w kodzie, pisanie tekstów na stronie według konkretnych standardów, linkowanie itp., itd. Doskonałym tego przykładem jest 2008 Harlequin Romance Report, czyli coroczny raport Harlequina, który wtedy powstał po raz pierwszy na podstawie wyników ankiety umieszczonej na dedykowanej stronie www . Odpowiedź na wynik ankiety i zredagowany przez firmę SEO-PR news to gorąca dyskusja i linki na blogach oraz 2 tygodnie później 368 linków do strony i 1, 2 pozycja w wynikach wyszukania Google na frazę „romance report”. Jednak Klient najbardziej docenił fakt, że także Jay Leno wspomniał o raporcie Harlequina w swoim Tonight Show i miał nadzieję na powtórkę tego osiągnięcia

Harlequin Perfect Love
Zachęcam do myślenia o SEO także w innych kategoriach, jak choćby właśnie PR i do zapoznania się ze stroną firmy SEO-PR.
P.S. Damian, nawet w images.google.pl masz 2 zdjęcia Michaela Jacksona na pierwszej stronie wyników