acr.blog - noł bulszit » facebook

Posts Tagged ‘facebook’

Marcin
Piątek, wrzesień 25th, 2009 | Marcin

Umarł czat. Niech żyje czat !

Koniec tygodnia, więc wpis będzie wagi lekkopółsmiesznej. Dla wszystkich, którzy szukają wynurzeń głęb0kich jak Rów Mariański, zapraszam do mojego wpisu z przyszłego tygodnia :-). Natomiast dziś chciałem podzielić się dość ciekawą konstatacją odnośnie czata. Mianowicie, zalogowałem się na Facebooka… gdzie moim oczom ukazał się taki oto widok.

czat

Ocho. Nie tylko ja pozwoliłem sobie, na wejście na Facebooka i sprawdzenie najnowszych zmian w statusie. Połowa ludzi siedzi na Facebooku :-), jest przecież piątek, koniec dnia i zwalniamy obroty. Patrzymy co się zdarzyło u naszych znajomych. Odpowiadamy na zaległe maile.

Stąd nasuwa mi się mały wniosek - w piątki, po południu warto mocniej atakować na Facebooku. Więcej newsów, więcej quasi pr-owych releasów - userzy czekają.  Oczywiście jest to mój wniosek laika, nieobeznanego z meandrami social-amplyfingu :-) Być może w rzeczywistości jest inaczej. Być może nie ma znaczenia kiedy będziemy komunikować się na FB…  Jednak patrząc na 16 osób będących w tym samym czasie “do poczatowania”, warto z tej okazji skorzystać.

wiecej | brak komentarzy

Anna Wiecka
Czwartek, sierpień 20th, 2009 | Anna Wiecka

Jak uprać

Jak uprać

- spodnie narciarskie

- namiot

- rękawice skórzane?

No i jak usunąć plamy z potu?!?

persil-google

To przykład kilku pytań z zakresu prania, na które Internauci mają nadzieję uzyskać odpowiedź na forach.

Według Narzędzia Propozycji Słów Kluczowych Google, użytkownicy wyszukiwarki szukają również odpowiedzi na pytania:

1. jak prać
2. jak prac
3. jak prać kurtkę
4. jak prać firanki
5. jak prać pościel
6. jak prać ubrania
7. jak prać buty
8. jak prać dywan
9. jak prać w pralce
10. jak prać kurtki
11. jak zrobić pranie
12. oznaczenia jak prać
13. jak prac buty
14. jak prac kurtke
15. jak prac ubrania
16. jak prac w pralce
17. jak prać białe
18. jak prać firany
19. jak prać jedwab

Miesięczna liczba zapytań w wyszukiwarce waha się w tym przypadku od 58 do 3600 w zależności od frazy. Nie jest to powalająca liczba, jednak jest marka która odpowiedziała Internautom na ich pytania.

Persil już od dawna dostarcza niemieckim Internautom wiedzę z zakresu robienia prania. Rund um Waschen to miejsce gdzie niemiecka gospodyni domowa, student który pierwszy raz będzie korzystał z pralni w akademiku oraz inni zainteresowani światem chemii gospodarczej mogą wybrać właściwy proszek, skorzystać z Waschtipps, czyli wskazówek, skonsultować się w kwestii plam dzięki tzw. Fleckenberater , nauczyć się prać razem z Waschkurs oraz odpowiednio dozować. Metki, symbole, przekreślone żelazka, “P” w kółku i inne skróty można teraz rozszyfrować również w polskiej domenie.

Pranie nareszcie stało się interaktywne. Wystarczy przeciągnąć w odpowiednie miejsce symbole które odczytamy na metce i pojawi się instrukcja “obsługi” naszej bluzki, spodni, spódnicy, sukienki.

persil-symbole

Jednak obecnie komunikacja marki według tego co można zaobserwować w sieci nie zakłada informowania o tych funkcjonalnościach. Persil pojawił się w sieciach społecznościowych, m.in. na Facebook i Grono.net oraz korzysta z płatnych linków w Google zachęcając do wypróbowania swojego nowego proszku.

persil-facebook

Dlatego nasuwa się myśl, skoro odpowiadamy na potrzeby konsumenta, czy nie warto od razu wyjść do użytkownika z “pomocną dłonią” i informować o wspomnianych narzędziach, a w konsekwencji tego przywiązać do siebie konsumenta poprzez wartościowe rozwiązania które dostarcza nam Internet i do których użytkownik może często wracać, tak jak w przypadku Rund ums Waschen czy Kalkulatora dozowania. Moja propozycja sloganu Persila w języku niemieckim to Persil zeigt wie, dla polskiej czekam na pomysły w komentarzach ;-)  Jednak copywriterem nie jestem, więc się przy swoim nie upieram ;-)

wiecej | brak komentarzy

Monika Mróz
Poniedziałek, maj 25th, 2009 | Monika Mróz

Siła Web 2.0 – czyli o tym, jak konsument podpowiada producentowi, czego od niego oczekuje…

O tym, iż coraz więcej społeczności tworzy się wokół marek FMCG (i nie tylko) już pisaliśmy… o tym, że w społecznościach tkwi siła, potencjał etc. wszyscy wiemy… o tym, że społeczności podpowiadają producentom, czego od nich oczekują – chcę wspomnieć po krótce i ja… Jako zagorzała fanka czekolady, nie mogę przy w/w okazji, nie przytoczyć „come back’u” znanej i do 2003 roku produkowanej w UK marki WISPA (Cadbury). Nigdy nie próbowałam tego smakołyku, aczkolwiek po zamieszaniu, jakie wokół niego powstało, wnoszę, iż jest smaczny i chyba dzisiaj nie wypada go już nie spróbować…

Wispa

(źródło zdjęcia: http://newsimg.bbc.co.uk)

Jak czytamy w NYTimes, Cadbury zdecydowało się wznowić w 2007 roku produkcję batoników WISPA po tym, jak ponad 14 000 użytkowników Facebook utworzyło grupę/y o charakterze: „bring back (the) Wispa”, domagając się ‘wskrzeszenia niczym Feniksa z popiołów’ ich ulubionego batonika. Ten przypadek mimo, iż podobny jest do case’ów m.in: Cavan Coli czy Georgie Pie - pokazuje nie gorzej niż inne, jak opiniotwórczym środowiskiem są społeczności internetowe, oraz jak cenną skarbnicą wiedzy o produkcie są zebrane tam opinie ludzi nastawionych na konsumpcję naszego produktu. After all, któż lepiej zna produkt niż konsument? No właśnie: konsumenci znają produkt w praktyce jako konsumenci, ale czy na pewno wiedzą wszystko o tym, co dla marki jest właściwe? Czy aby na pewno producent powinien bezsprzecznie brać pod uwagę wszystko to, co sugeruje Klient?

We wspomnianym artykule z NYTimesa przytoczona jest opinia Karla Heiselmana: „Clearly you want to listen to consumers,” (…). “But I think we have to be careful about relying on them to do our jobs.”, która sugeruje raczej zachowawcze podejście w kwestii polegania marketerów (i nie tylko) na opiniach konsumenckich. Producentom WISPA wzięcie pod uwagę sugestii konsumentów co prawda chyba się opłacało, albowiem sprzedano ponad 1.2 m batoników WISPA tylko w ciągu tygodnia od wznowienia sprzedaży, niemniej przy innej okazji, kto zagwarantuje nam czy społecznościowa kampania nie jest  przypadkiem np. żartem lub „sztuką dla sztuki” wyrażającą po prostu nostalgię za produktem, a która wcielona w życie nie przyniosłaby oczekiwanych rezultatów, a co gorsza może i estymowanych zysków? Z drugiej jednak strony,  nie grasz – nie masz… Potraktujmy zatem powyższe pytania, jako retoryczne…  - w końcu „wszystko jest względne” …

Swoją drogą, siła marki WISPA (a w jej przypadku też Facebooka), to jednak fenomen - http://fortheloveofwispa.com/ - czekolada rządzi!!

Źródło: NYTimes, BBC News, Facebook, Cadbury, fortheloveofwispa.com

wiecej | brak komentarzy

Anna Wiecka
Czwartek, maj 7th, 2009 | Anna Wiecka

O społecznościach od środka

Przyznam się bez bicia. Jestem facebook addicted i jednocześnie google addicted. Połączenie jednego z drugim skutkuje wpisaniem następującego zapytania w Google. Jednak nie koncentrujmy się na moim bezwarunkowym odruchu Pawłowa, lecz na wynikach dla zapytania “facebook addicted”. Wniosek?  Media drukowane powinny raczej poświęcić swoje  pierwsze strony wirusowi facebookowemu, a nie temu świńskiemu. “W lutym 2009 r. społecznościowy serwis Facebook odwiedziło 100 mln internautów z Europy, co w porównaniu z minionym rokiem daje imponujący wzrost na poziomie 314%” - można przeczytać na Internetstandard. Ci którzy z niego korzystają wiedzą, że niedawno przeszedł spory lifting, co nie spodobało się wielu użytkownikom. Wynikiem były grupy, fora, petycje przeciwko nowemu layoutowi Twarzoksiążki. Poniższa grupa na Facebooku liczy już 1 735 520 członków.

Petycja przeciw nowemu Facebook

Petycja przeciw nowemu Facebook

Skąd zmiana która wywołała aż tak duże zainteresowanie? Odpowiedź to rosnąca konkurencja w postaci Twittera. Zostało to dosyć szczegółowo opisane na TechCrunch. Proszę zwrócić uwagę na imponującą liczbę komentarzy pod postem TechCrunch. Liczę na podobną! :) W Twittera jeszcze nie wsiąkłam choć profil mam. Pierwszego dnia po rejestracji stałam się jednym z fallowers profilu Baracka Obamy, któremu ponoć właśnie dobrze zaplanowana i przeprowadzona kampania online przyniosła sukces. Odpowiedzialny za nią Joe Rospars odwiedził Polskę w marcu i był jednym z gości forum “New Media, New Democracy”. W przeciągu 4 dni mój świecący pustkami profil zaczeło śledzić 6 profili/użytkowników. Mój absolutny brak inspiracji zainteresował m.in. młodego rockmena, profil z newsami i znów jakiś zespół muzyczny. Ciekawe. Może to motywuje innych użytkowników do częstszego publikowania na Twitterze, mi akurat skojarzyło się bardziej ze spamem. To moja mocno subiektywna opinia. Prawda jest taka, że coraz więcej użytkowników “start to tweet”.

Społeczności to duże pole do popisu. W ramach New Waves podczas Monaco Media Forum w 2008 roku przedstawiono Social Median oraz Playfish. Jako heavy facebook user już nie raz zetknęłam się z produktami Playfish, czyli dość prostymi grami społecznościowymi. Cóż w nich takiego specjalnego? To, że bardzo się denerwowałam kiedy uzyskiwałam gorsze wyniki od moich koleżanek i kolegów z Twarzoksiązki i w dodatku wszyscy grający o tym wiedzieli. Prawdopodobnie właśnie ta reakcja jest powodem dlaczego graczy nie ubywa lecz przybywa. Pragną się odegrać i wszystkich swoich znajomych o tym powiadomić ! :)

Coż to natomiast Social Median? To kolejna społeczność na której mam profil. “Dlaczego?” zapytacie. Dlatego, że jestem żądna informacji, a ta społeczność dostarcza je w trochę mniej konwencjonalny sposób. Sposób ten można określić jako “user to user”. To MY jako część społeczności dostarczamy newsy, stajemy się Newsmakerami. A to wszystko w znanym nam podobnym do Twarzoksiążkowego layoutu. Jednak to nie Facebook jest tu gorącym tematem. W tym miesiącu Twitter na pierwszym miejscu, Love in the time of Facebook na drugim.

Profil na Socialmedian

Profil na Socialmedian

wiecej | brak komentarzy