AdSense i tanie SEO
AdSensegoogleSEO
Jakiś czas temu znajomy zapytał się mnie czy można w tani sposób wygenerować ruch na stronie. Odpowiedziałem mu, że najtańszą formą zdobywania ruchu jest SEO. Wymaga to koncepcji i strategii. Podejścia skierowanego na hybrydę modelu na frazy i modelu na długi ogon. Pisałem o tym w artykule strategie SEO. Kolega uznał, że przetestuje sobie model skierowany na frazy. Celem miało być wygenerowanie ruchu i kliknięcia w reklamę AdSense. Pomysł prosty i założeniu skuteczny. Zgodnie z logiką wybrał najnośniejsze frazy, czyli takie które potencjalnie mogą wygenerować najlepszy ruch. Wynajął studenta do pisania tekstów. Stworzył na darmowym oprogramowaniu stronę. No i rozpoczął pozycjonowanie . Wygenerował spory ruch z odwiedzin organicznych wyszukiwarki. Co zaczęło się przekładać na zarobione w programie AdSense $. Wszystko rozwijało się w dobrym kierunku. Koszty szybko się zwróciły. Strona zaczęła szybko zarabiać. Wspólnie analizowaliśmy ruch. Po analizie ostrzegłem, że nie może być tak że 99% ruchu pochodzi z jednego źródła i to z wyników organicznych. Kolega zachłysnął się sukcesem i w ciągu miesiąca wdrożył kolejne pięć podobnych choć o innej tematyce serwisów. Wszystko działało jak należy… Ten sam schemat popularne frazy, ruch z organika i dolary na koncie.Jeden z serwisów wyróżnił się tym że zaczynał mieć ruch nie tylko z organika ale tez wejścia z direct. Zaczął żyć swoim życiem.
Eldorado niestety się skończyło. Google zaczęło sprawdzać strony w AdSense i rygorystycznie zaczęło obdarowywać strony filtrem -30, -50. Pogrom dosięgnął wszystkich serwisów oprócz jednego. Wszystkie te które miały ruch tylko z organika niestety przepadły. Pomijając fakt, że istnieją sposoby na wyjście z filtra biznes się załamał.
Zrobiłem test na próbie 6 nowych domen. Wynająłem studenta do pisania tekstów.Podjąłem ciekawe tematy podobnie jak kolega o wysokim potencjale słów kluczowych . 2 z nich miały tylko ruch organiczny. Dwa kolejne miały dużo treści i było bardzo dobrze podlinkowane i generowały ruch z długiego ogona. Dwa ostatnie miały długi ogon i dobre frazy oraz wejścia z reklam AdWords Google i innych.
Test trwał 6 miesięcy na początku wygenerowałem dobry ruch. Zacząłem zarabiać.Filtry pojawiły się w przypadku dwu serwisów skierowanych na frazy. Jedna ze stron z drugiej grupy tez dostała filtr druga nie. Ostatnia grupa z ruchem z różnych źródeł pozostał nietknięta.
Jakie wnioski?
Serwisy budowane pod AdSense nie mogą opierać się wyłącznie na ruchu z wyników organicznych. Im bardziej widoczne pozycjonowanie na frazy tym większe prawdopodobieństwo na filtr. Ruch musi być z różnych źródeł. Nie uchroni nas to przed testowym filtrem ale pozostawi przynajmniej poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Na koniec dnia to i tak Google decyduje o wszystkim
Jeśli macie inne zdanie na temat czekam na komentarze.