Pewnie każdy z Was grał albo słyszał o Farmville czy też Mafia Wars. Popularność tego typu gier bardzo szybko rośnie w Internecie. Ułatwiają to oczywiście zaimplementowane mechanizmy wirusowe w społecznościówkach. Tak naprawdę sukces społecznych gier jest częścią transformacji, która prowadzi do jeszcze większej interaktywności w Internecie. W lutym 2010 roku około 25% amerykańskich internautów w wieku od 16 do 64 grało w gry społeczne. To około 40 mln użytkowników według eMarketer’a, ogromny potencjał do wykorzystania jeżeli chodzi o różne formy reklamowe.
Jeśli śledzicie różne portale branżowe to pewnie sprawę już znacie,więc nie będę rozwijał samego tematu, ale streszczę dla przyzwoitości. Następnie chciałbym skupić się nad tematem kampanii negatywnych w serwisach społecznościowych i nie tylko.
Generalnie chodzi o to, że aby pozyskać olej palmowy wycina się lasy deszczowe, a firma Nestle używa tego oleju do produkcji batonów KitKat.
Koniecznie sprawdźcie polską stronę greenpeace aby dowiedzieć się więcej.http://acr.pl/blog/2010/03/25/zamawiam-oczernienie-i-destrukcje-konkurenta-w-modelu-cpm-greenpeace-vs-nestle/
Z tym problemem związana jest akcja anty-Nestle.
Otóż po pierwszych nieprzychylnych wpisach na Facebook’u koncern ogłosił 18 marca że wszelkie wpisy ze zmienionym logo będą usuwane. Na wprowadzenie cenzury gremialnie zareagowali internauci bojkotując koncern, co zmusiło koncern do wystosowania oficjalnych przeprosin za takie praktyki.
Oczywiście zgadzam się z tym, że jest to całkowicie nieetyczne, haniebne, ale sądzę, że nie jest to jedyna firma, która ma olej palmowy z podobnych źródeł. Jednak domyślam się, że nie jest to odosobniony przypadek i ciekawe jest dlaczego inne koncerny nie są krytykowane. Na stronie Greenpeace możemy przeczytać o poprawie polityki koncernu Unilever ale na pewno sprawa wymaga głębszej analizy.
Z tego co się orientuję to większość słodyczy posiada w swoim składzie olej palmowy, a jednak Greenpeace skupiło się na krytyce jednego koncernu. Można by podejrzewać Greenpeace o jakieś zyski, lecz podobno jest to jedyna firma z eco10 (10 największych organizacji ekologicznych), która nie wzięła żadnych pieniędzy.
Teraz przejdźmy do rzeczy.
Facebook - nowe odkrycie większości marketerów w Polsce, ma jednak swoją Ciemną Stronę Mocy.
Przypadek Nestle jest bajką o wielkiej korporacji, która przemienia się w koszmar w ciągu kilku minut dzięki portalom społecznościowym. Wyobraźmy sobie, że teraz w domach mediowych klienci zaczną zamawiać kampanie oczerniające konkurencję reklamodawcy. W końcu coraz popularniejsze są viral spoofs, a wiele wzorów zachowań z offline przenosi się do online więc możliwe, że niedługo internet zaleją tego typu akcje.
Z przyjemnością uczestniczyłem Facebook Now i pamiętam jakie ogromne wrażenie robił na całym audytorium film o social media revolution, nadal jeden z najpopularniejszych viral’i - nr 5 na liście top 20 viral videos.
Teraz pomyślcie, że analogicznie do liczby fanów może wzrosnąć liczba antyfanów/przeciwników, a co gorsze krytykuje się znacznie swobodniej niż chwali.
Co więcej, konstruktywna krytyka (np. na fan page) może w prosty i szybki sposób zmienić fanów w przeciwników.
W mgnieniu oka dowiedzą się oni o każdym nowym wpisie, dzięki automatycznemu powiadamianiu i właśnie w taki prosty sposób fan page Nestle działa na niekorzyść koncernu.
Konflikt na linii Nestle- Internauci jest idealnym przykładem na to, że w dobie social media z konsumentami trzeba rozmawiać, a nie im cokolwiek narzucać, bo marketing wirusowy jest potęgą.
Dzisiaj chyba nikogo już nie zaskakują szalone quizy i testy na facebook’u. Ostatnie, którymi zainteresowali się moi znajomi to: “Kalkulator - Jak seksowne jest Twoje imię?”; “przestępstwo, które dziś popełnisz”, “co dostaniesz na dzień kobiet” .
Trochę mnie dziwi po co porównywać siebie lub swoich znajomych do najróżniejszych przedmiotów czy bohaterów seriali, aczkolwiek zestawienie siebie z jednym z bohaterów filmu Rejs jest całkiem śmieszne.
No ale skoro już z nudów ludzie klikają w takie rzeczy to na pewno wiele Pań zainteresuje tekst typu:
“Sprawdź jaki facet jest dla Ciebie odpowiedni” / “Sprawdź z kim umówisz się na satynową randkę”/”Którego z trzech przystojniaków Ty wybierzesz?”. Nad tym oczywiście zdjęcie mężczyzny bez koszulki.
Taka forma reklamy jest o wiele ciekawsza niż tradycyjne kreacje właśnie poprzez zastosowanie zapytania testowego, które są tak popularne.
Dlatego uważam że jest to świetny sposób na promocję kampanii, pomimo, że ten wabik jest tradycyjnie umieszczony po prawej stronie portalu, w sekcji płatnej.
Kampania ma oczywiście także swój fanpage i z tego co zdążyłem się zorientować to promują też tą kampanie na innych portalach społecznościowych
Na landing page można wziąć udział w czymś w rodzaju konkursu na randkę, wybierając wcześniej swój idealny typ spośród trzech Panów.
Mniejsza o to, co dalej z zakochanymi Paniami, ważny dla nas jest fakt, że zabawa na pewno dostarczy sporej bazy do
mailingów, bo oczywiście udział w zabawie okupiony jest wstępną rejestracją.
Kampania ruszyła przed walentynkami, a jest już 362 fanów satynowej randki, a przecież jest to tylko zabawa. Uważam, że jest to niezły wynik biorąc pod uwagę, że akcja charytatywna “podziel się posiłkiem” konkurencyjnej firmy Danone od 2009 roku zebrała 5,685 użytkowników facebook’a.
Nike zawsze stawiało na innowacje jeżeli chodzi o reklamę. Tym razem mamy bardzo ciekawe video przedstawiające “łańcuch ruchu” poszczególnych sportowców w trakcie wykonywania ich ulubionych dyscyplin sportowych. Na potrzeby tej kampanii Nike stara się stworzyć społeczność pod swoim znanym hasłem: Just Do It. Na profilu facebook’u marka prosi użytkowników aby pokazali co robią w celu wyrażenia swoich sportowych “ja”.
Od 12 lutego video na YT zarejestrowało 190 148 wyświetleń.