Archiwum dla ‘SEM’ Kategorii
Wtorek, luty 23rd, 2010 | Maciek Kowalczyk
Mariusz Gąsiewski organizuje jutro (24 lutego - w dzień imienin Józefa, Bogurada, Sergiusza, Macieja, Marka, Wieledroga, Ermegarda i Irmegarda) kolejne spotkanie branży SEM.

Odbędzie się ono, zgodnie z tradycją w Szkole Głównej Handlowej, w Auli IV.
Start zaplanowano na 17:45 i spodziewana jest wyjątkowa frekwencja. Organizator na stronie internetowej Semcampu pisze, że z powodu wyczerpania miejsc zapisy są już zakończone. Mimo wszystko wydaje mi się, że wszyscy chętni powinni zmieścić się w niemałej auli - ewentualnie będą mogli nasłuchiwać z korytarza.
___________________________________
Program spotkania jest następujący:
1. Marcin Siekierski: “Jak to się robi w agencji SEM?”
2. Piotr Marzec: “Jak działa sieć partnerska Google?”
3. Robert Drózd: “Meandry analityki - czyli czego nie dowiesz się z pomocy Google Analytics?”
___________________________________
SEMcamp nr 5 zapowiada się nie mniej ciekawie niż poprzednie edycje, więc do zobaczenia jutro!
wiecej | dodaj komentarz (3)
Wtorek, styczeń 26th, 2010 | Marcin
Ha. Zdałem. Google Analytics Individual Qualification. 98%.

No dobra koniec lansu. Kilka wrażeń.
a. Egazmin trwa 90 minut
b. Pytań jest siedemdziesiąt
c. Trzeba mieć 75% by zdać
Tyle formalności. Wypuśćmy demona dygresji. Czy egzamin jest trudny? Raczej nie, wystarczy dobrze znać angielski i w miarę sprawnie korzystać z wyszukiwarki. Kluczowa wydaje się umiejętność formułowania zapytań w mianowniku, po angielsku. W pierwszych trzech, czterech wynikach można znaleźć potrzebne nam informacje.
Drugą praktyczną radą, jaką mogę dać chętnym do otrzymania tytułu GAIQ, to zmiana w supportowym URL’u parametru “hl=” z en na pl. Pamiętajcie, że gdy szukamy informacji (zapytanie w Google) po angielsku, to odnajdujemy odpowiednią stronię napisaną w dialekcie Szekspira. Jako, że Szekspirem nie jesteśmy, przełączamy na znany nam język polski i szukamy wymaganych informacji. I tak w praktyce: o filtrach możemy poczytać po angielsku jak i po polsku. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że w języku ojczystym szybciej wyłapiecie potrzebne informacje.
Dalej - o czym warto wiedzieć przystępując do testu. Przede wszystkim o filtrach - jest z nich masa pytań, a same filtry nie są rzeczą powszechną. Tworzone są one jedynie kilka razy w trakcie “życia” profilu. Wiedza o nich się nie odkłada w głowie. Kolejnym aspektem - który warto przyswoić to uprawnienia użytkowników oraz ustawienia profilu. Mając to opanowane macie połowę testu za sobą. Jeszcze tylko śledzenie (first party cookies vs. third party cookies), modyfikacje kodu (setDomainName etc.) orz łączenie GA i AdWords. Pytań na myślenie (zależności wskaźników od siebie) jest stosunkowo niewiele - chociaż, może być to mylne. Po prostu mi trafił się taki zestaw.

Podsumowując, jeżeli pracujesz w GA, instalowałeś go kilka razy (w tym e-commerce), robiłeś filtry oraz modyfikowałeś kod, to przystępuj do egzaminu. Choćby z marszu.
wiecej | dodaj komentarz (7)
Czwartek, styczeń 21st, 2010 | Marcin Kordowski
Jak zwiększyć liczbę stron w serwisie? Jak zwiększyć dzięki tym działaniom jakościowy ruch?
Zgodnie z regułą O x L x T x G im większy wektor T tym większy ruch. Zwiększanie ilości treści jest dość kosztowne. Co zrobić gdy budżet jest ograniczony, lub jak jest w wielu przypadkach”zerowy”. Potrzebujemy do tego sprawnie działającej wewnętrznej wyszukiwarki w serwisie, webmastera, ruch na stronie i dobry pomysł.
Pomysł jest prosty i nie jest nowością. Webmaster tworzy oprogramowanie zbierające zapytania z wyszukiwarki i odpowiadające im widoki odpowiedzi. Tworzy z tych widoków statyczne strony z unikalnymi URL. Dodaje te strony do sitemap.xml. Reszta należy do Googla. Caffeine sprawnie działa i nasza strona szybko znajdzie się w indeksie Google.
Problemy jakie możemy spotkać to:
Zmiany w serwisie dodawanie/usuwanie treści. Powoduje to zmianę widoków, dezaktualizację statycznych widoków stron. Rozwiązaniem jest automatyczny system aktualizujący widoki. Usunięcie artykułu powoduje aktualizacje widoku itd.
Nadawanie priorytetów w sitemap.xml . Rozwiązaniem będzie normalizacja liczby zapytań o dany widok na priorytet. Może pomóc poniższy wzór.

Jakość widoków pod względem merytorycznym. Każdy widok powinien zawierać unikalne treści, które systematyzują informację zgodnie z potrzebami odwiedzających serwis. Błędne zapytania, bezsensowne, obraźliwe powinny być odfiltrowywane. Im większa automatyzacja procesu tym większe prawdopodobieństwo słabych treści(widoków).
Oryginalność treści. Teksty generowanych widoków powinny tworzyć unikalne kompozycje.
wiecej | brak komentarzy
Poniedziałek, styczeń 18th, 2010 | Marcin Wysocki
Co daje łączenie SEM-u i Social Media ? Czy to w ogóle się opłaca ? Ja uważam, że tak i myślę, że przykład poniższej kampanii (wybory NYC) potwierdza to.
PS Rozwalił mnie slajd numer 8
. Widać kto miał profesjonalistów przy obsłudze kampanii.
wiecej | dodaj komentarz (3)
Środa, grudzień 16th, 2009 | Marcin Kordowski
Tajemniczo brzmiący tytuł daje szansę na to, że może ktoś wgłębi się we właściwą treść.
Klienci często zadają pytanie co my właściwie robimy. Co to jest właściwie to SEO i jakie warunki powinny być spełnione by serwis, grupa serwisów osiągnęła cel, czytajcie ruch.
Odpowiedź, w skrócie, zawarta jest we wzorze O x L x T x G =…. Rozmyślnie użyty jest iloczyn wektorów, z definicji wektor posiada moduł (zwany też długością lub – zdaniem niektórych niepoprawnie – wartością), kierunek i zwrot.
Pierwszy wektor O, czytaj optymalizacja techniczna serwisu. Zawiera w sobie wszystkie te działania, które mają na celu poprawienie przejrzystości, szybkości działania serwisu i dostępności treści. Ogólnie szeroko rozumiana optymalizacja.
Drugi wektor L, czytaj linkowanie. W przypadku linkowania jest najwięcej, tzw szumu informacyjnego. Z jednej strony, Google niejednoznacznie, choć stanowczo odradza sztuczne zwiększanie ilości linków (z odpowiednim anchor-em) z drugiej wiemy, że jest to bardzo skuteczne. Skuteczne szczególnie na frazy typu: kredyty, opony, odżywki, bielizna… Taka mała dygresja. Jeśli w pracy umieszczę link do strony klienta jako człowiek od SEO to już jest “czarne SEO”, jeśli zrobię to po pracy jako właściciel bloga, tak bezinteresownie, to już jest Białe SEO. Ważne jest, że pomijając sprawy kolorów czarno-białych liczą się ilość i jakość linków.
Trzeci wektor T, czytaj teksty. Teksty, to po linkach podstawowy parametr zwiększający ruch. Podobnie jak w przypadku linków liczy się ilość, jakość a także oryginalność. Im więcej treści, tym większe prawdopodobieństwo, że ruch z długiego ogona będzie znaczący.
Ostatni wektor G, czytaj Google. Ogólnie jest to wektor najważniejszy. Ludzie z Google mogą ręcznie usuwać serwisy o niskiej wartości, zmniejszać wartość linków, czyścić index…. Mogą wszystko.
Wracając do meritum i do tego co my tak właściwie robimy.
-Przedstawiamy klientom powyższy wzór.
-Edukujemy.
-Wybieramy wspólnie strategię czyli wektory, na które będziemy oddziaływać.
-Poprawiamy kierunki, zwroty i moduł (wartość) wybranych wektorów.
-Konsumujemy wspólnie z klientami sukces (model success fee)
wiecej | dodaj komentarz (6)