Google na ostro bierze się za promocję Chrome. Być może to nieprzychylne opinie dotyczące Chrome i zbieraniu przez niego informacji o użytkownikach wpłynęły na to, że od niedawna w Google.pl pokazała się perełka. Chodzi o reklamę na stronie głównej wyszukiwarki Google.. Co prawda jest to Chrome, produkt Google, a więc nie jest to tak szokujące jak zeszłoroczna reklama telefonu G1 (co prawda także produkt Google, ale przenoszący do sklepu Ery), niemniej jest to rzadkość.
Co ciekawe, a może to jakiś przypadek, reklamę widziałem tylko w Internet Explorer. Nie występowała ona zarówno w Firefoxie jak i w Operze. Czyżby bezpośredni atak w kierunku Microsoftu? Po kliknięciu w zamknięcie reklamy nie pojawia się ona ponownie po odświeżeniu strony, a nawet po wyczyszczeniu ciasteczek. Być może jakiś capping na IP? W moim subiektywnym odczuciu taka reklama jest dość dziwnym posunięciem zwłaszcza w kontekście upraszczania wyglądu głównej strony Google.pl w ostatnich tygodniach.
Jest rzeczą jasną, że główną wartością Google to wyszukiwarka. Nie dziwi fakt, że Google nieprzerwanie pracuje nad ulepszaniem swojego produktu. Prawdopodobnie już w styczniu wystartuje nowy silnik wyszukiwarki - Caffeine czego efektem powinny być lepiej dopasowane do naszych zapytań wyniki. My szukamy, Google dostarcza informacji. Ciągle dąży do poprawy swoich usług o czym już wcześniej napisał Marcin w swoim poście Wind of change.
Jako użytkownicy mamy możliwość wyszukiwania oddzielnie zdjęć/grafiki Google Grafika, oddzielnie książek Google Books (w polskiej wersji językowej nadal w wersji beta), możemy bez problemu sprawdzić dojazd do domu mediowego ACR w Google Maps
Czy w takim razie Google traktuje reklamę graficzną z przymrużeniem oka? Absolutnie nie!
Nie tak dawno temu Google zakupiło firmę Teracent, która specjalizuje się w technologii pozwalającej dopasować przekaz reklamy graficznej do użytkownika. Jak można przeczytać na stronie Internet Standard:
“Proces ten odbywa się w czasie rzeczywistym i polega na tworzeniu reklamy graficznej z tysięcy różnych elementów kreatywnych, jak kolor, obrazki, różne hasła reklamowe.
Forma reklamy dopasowana jest do internauty za pomocą technologii targetowania, która bierze pod uwagę lokalizację użytkownika witryny czy też jego wcześniejsze zachowanie w stosunku do innych reklam. “
Świadczy to o tym, że pilnie pracuje nie tylko nad poprawą jakości wyników w wyszukiwarce ale także chce pomóc dotrzeć reklamodawcom z odpowiednim przekazem do odpowiednich użytkowników.
Już teraz na rynku amerykańskim - niestety polski jeszcze nie jest tak dalece zaawansowany, można dobierać witryny w ramach kampanii kontekstowej Google za pomocą Google Ad Planner uwzględniając płeć, wiek, wykształcenie, średni dochód użytkowników stron.
Niby nic takiego, szczególnie nie powali na nogi osoby doświadczone w marketingu online ale pamiętajmy, że Google poprzez swój system Adwords daje nam bardzo łatwy dostęp do sieci reklamowej, obejmującej tysiące witryn, portali, wortali i serwisów informacyjnych jak m.in Nasza Klasa, o2, gazeta.pl.
piszę w nawiązaniu do Twojego posta pod Twoim wpisem
Wpis będzie o dodawaniu postów (po angielsku ładnie guest posting), bo oprócz tego, że wynik NASZEGO konkursu nie jest mi obojętny więc pisze posty (a nawet czasem dodam jakiś genialny wpis ;)), to wpadłam na ciekawy artykuł w feedfroncie (afiliacyjnym czaspiśmie). To co przeczytałam nie było odkryciem Ameryki, ale fajnie zebranymi faktami na temat tego, jakie korzyści może przynieść afiliantom i reklamodawcom dodawanie swoich komentarzy na branżowych blogach.
Afiliacyjny autorytet
Dodając swoje wpisy i komentarze pod wypowiedziami na blogach można udowodnić, że jest się autorytetem w danej dziedzinie. Jeśli nawet się nim nie jest, a ma się takowe ambicje, to aby dodać komentarz, trzeba się zapoznać z treścią wpisu - jest szansa, że człowiek dowie się czegoś ciekawego od innych ludzi. Im więcej ludzi widzi Twoje nazwisko w kontekście, tym bardziej zwiększasz szansę na zapamiętanie i przywołanie Twojej osoby, jako kogoś kto ma coś ciekawego do powiedzenia na dany temat. To pomoże ściągnąć ruch na stronę programu partnerskiego, Twojego bloga i zwiększyć szansę sprzedaży Twoich produktów.
Relacje
Relacje są kluczowym elementem sukesu w biznesie Dodając swoje wpisy buduje się relację nie tylko z autorem bloga, ale także z innymi osobami, które regularnie czy gościnnie czytają dany blog. To stwarza doskonałą okazję do tego, aby zachęcić nową publiczność do odwiedzenia Twojej strony, czy czytania Twojego bloga.
SEO
Kolejną korzyścią z dodawania wpisów jest możliwość podniesienie swojej pozycji w wynikach organicznego wyszukiwania, jeśli właściciel bloga pozwala na zamieszczenie krótkiej biografii z linkiem do Twojej strony. Należy wtedy pomyśleć, na jakie frazy chciałoby się znaleźć wysoko w wynikach wyszukiwania, umieścić je w swoim bio, podlinkować i do dzieła! (Condi, jak coś źle piszę, to proszę o sprostowanie ;))
Tanie reklamowanie
Można się reklamować na wiele różnych sposobów, większość z nich jest droga, albo bardzo droga, natomiast guest posting” (szkoda, że nie ma jakiegoś ładnego polskiego zamiennika) jest tanią metodą na promocję swojego programu partnerskiego, strony www, czy bloga. Wymaga jedynie odrobiny motywacji i chęci, przydaje się również lekkie pióro. Jest świetnym narzędziem targetowania przekazu do konkretnej grupy osób i przyciągania ruchu na Twoją stronę.
A teraz do dzieła - robimy research wartościowych blogów w branży i piszemy!
Ostatnio moją głowę zaprzątają dziwne myśli- chyba to ta jesień. Przez to wszystko przerzuciłam się z oglądania TVN24 i ComedyCentral na NationalGeographic czy Discovery i tak sobie oglądam programy o różnych rzeczach i stworzeniach, które mogą nas zabić, zjeść od środka albo ogólnie zniszczyć. Nie ma to jak się pocieszyć w te deszczowe wieczory
Do czego zmierzam- w jednym z programów mowa była o nowoczesnych wynalazkach, które mogą doprowadzić do końca świata. Ale takiego końca bardziej w stylu filmu “Sztuczna Inteligencja” czy “Matrix” niż “2012“- czyli świat owładnięty przez maszyny i inne twory człowieka.
Patrząc na dzisiejszy rozwój techniki wcale nie jest to aż tak nieprawdopodobne. Nanotechnologie i inne podobne wynalazki, jeśli trafią w niepożądane ręce, mogą być naprawdę niebezpieczne (powiało grozą…).
Jednak nie chce nikogo umoralniać ani rozpisywać się o naszej przyszłości- przedstawiłam swój ciąg myślowy, aby w końcu dojść do sedna sprawy, a mianowicie inteligentnych reklam. W świecie, gdzie prawie wszystko jest już inteligentne (chodzi o maszyny oczywiście, w przypadku ludzi jeszcze zdarzają się wyjątki ) również reklama nie może pozostać w tyle. Musi nadążać za oczekiwaniami ludzkości.
I tak nastała już w niektórych zakątkach świata (w innych jej jeszcze daleko) era reklamy, która zna człowieka, potrafi zbadać jego potrzeby i wyświetlić akurat to, co potencjalnie może go interesować.
Inteligentne billboardy postawione przy ulicach w Kalifornii wychwytują przykładowo z pewnej odległości fale radiowe odbierane z samochodów kierowców i dopasowują je do konkretnej stacji. Na jej podstawie z kolei oceniają, kto jest kierowcą- czy młoda kobieta z dużymi zarobkami z dużego miasta, czy też wręcz przeciwnie. Dzięki temu są w stanie dopasować wyświetlaną reklamę.
Inny przykład to billboardy rozpoznające mimikę twarzy przechodnia. Mogą one stwierdzić, czy osoba patrząca na reklamę to kobieta czy mężczyzna oraz wyczytać na podstawie mimiki twarzy właśnie, jakie wrażenia reklama w niej/nim wzbudziła. Jeśli pozytywne, będzie ona wyświetlana częściej, jeśli nie- zastąpi ją inna.
Wymyślono także reklamy wydające dźwięki- niby nic, a jednak coś. Dźwięki te mianowicie są skierowane do jednego, konkretnego przechodnia. Tworzone są kanały głosowe wygłuszające dźwięki z ulicy i skierowane w stronę konkretnej osoby.
To nie wszystko- następny przypadek to reklama w supermarketach, czyli miejscu najbardziej podatnym na sprzedaż (według mnie). Przykładem jest sieć Future Store w Rheinberg w Niemczech, gdzie do koszyka na zakupy przyczepione są małe ekrany wyświetlające reklamy. Jednak to nie wszystko- reklamy dopasowane są do użytkowników dzięki temu, że “wiedzą” co dana osoba zazwyczaj kupuje i na tej podstawie wyświetlają jej jedynie produkty, którymi może być zainteresowana.
Na mnie jednak zrobiła przede wszystkim wrażenie reklama Amnesty International w Berlinie. Kampania miała na celu zwrócenie uwagi na przemoc w rodzinie. Billboardy przedstawiały parę ludzi- mężczyznę i kobietę, którzy stali uśmiechnięci. Jednak kiedy tylko przechodzień odwracał wzrok, obrazek zmieniał się i prezentował tego samego mężczyznę bijącego swoją żonę. Potem wystarczyło znów spojrzeć na billboard i obrazek po kilku sekundach zmieniał się na wersję “szczęśliwą”.
Taki rodzaj reklamy na pewno zostanie zapamiętany przez kogoś, kto ją zobaczył, a w końcu taki był cel.
I tak podsumowując: dla światka reklamy- nie ważne czy to outdoor, TV, radio czy Internet- możliwości wzrastają z każdą chwilą. Z każdym dniem coraz bardziej niestandardowe pomysły stają się możliwe, coraz więcej wiemy o odbiorcach, możemy dopasowywać do nich działania w coraz nowsze sposoby. Jednak z drugiej strony sami, czy chcemy czy nie, odbiorcami jesteśmy. Czy w związku z tym jesteśmy coraz bardziej narażeni na impulsy z zewnątrz, a nasze decyzje będą coraz bardziej kontrolowane? Miejmy nadzieję, że nie. Inaczej w krótkim czasie obejrzę program na Discovery o mniej samej pod tytułem „społeczeństwo zmanipulowane przez własne wynalazki”, a tego bym nie chciała
Kilka dni temu miałem okazję gościć na spotkaniu wszelkiej maści agencji i teamu Google, który odpowiada za promocję marki YouTube.
Zacznę od końca. Na spotkanie, które odbyło się w złotych tarasach w Warszawie przyszedłem nieuzbrojony, ale po przerywniku Adama Kwaśniewskiego poczułem wielką potrzebę na…
z dźwiękiem…
A teraz kilka słów o konferencji.
Było parę ciekawostek, obejrzeliśmy parę filmików (co chyba niespodzianką nie jest :-)), usłyszeliśmy parę słów o procesie zamawiania reklam na Youtubie i o tym jak można wykorzystać YT. Wszystkiego po trochu, jak w dobrym kinie (Cola i popcorn były GRATIS).
Z informacji suchych, zebranych głównie po prezentacji Piotra Marca.
- 20h filmów wrzucane jest na Yotube w ciągu 1 minuty.
- YouTube to 2 wyszukiwarka na świecie.
- Niektóre stacje TV mogą się czuć zagrożone. Popularność YT szybko wzrasta.
Było też kilka koncepcji i pomysłów jak wykorzystać efektywnie kanał YT:
- coś przydatnego, przykład, kanał Leroy Merlin Polska http://www.youtube.com/user/leroymerlinpolska
- coś nowego - trailery, nowości, przykład: kanał EA Sports http://www.youtube.com/user/EA
- zachęcić do tworzenia, np. przez konkursy
W dalszej części premiery kinowej pojawił się zapowiadany Brian Hennigan z Google Creative Services. Na początku odniosłem wrażenie, że to kolejny gość, który bał się, że spotka w Polsce białe niedźwiedzie. Na początek żartobliwie wyraził nadzieję, że dość dobrze znamy YT. Następnie 8 punktów o których warto pamiętać przy kontakcie z YT: be relevant, engage, entertain, be provocative…itd. itp.
Dalej było już trochę lepiej. Przeszliśmy do przykładów z praktyki. Choć ciężko sobie wyobrazić zepsucie tak banalnego tematu jak ciekawe case z życia YT. Obejrzeliśmy po kolei (wybrałem kilka z prezentowanych):
1. Heineken
2. Re Heineken od Bavaria
3. Edukacja przez interakcję
4. Dexter
5. Kreatywne ludziska
6. Tiger Woods
6. Re: Tiger Woods EA
Na koniec Iza Klat w żołnierskich słowach powiedziała jaka jest procedura składania zapytań / zamówień na reklamę na YT. Same konkrety, krótkie i treściwe.