Kto dzisiaj używa tabletów? Bardzo atrakcyjna grupa docelowa – tzw. early adopters.
Posiadacz tabletu jest skupiony na pracy zawodowej. Według badań przeprowadzonych przez amerykańską firmę Harris Interactive, 58 procent użytkowników tego narzędzia używa go do korespondencji biznesowej, a 37 procent korzysta z nich w trakcie spotkań służbowych bądź do konferencji internetowych. Posiadacz tabletu jest osobą intensywnie korzystającą z nowych technologii, lubiącą życie pełne nowości i zmian. Ceni wysoką jakość i estetykę, chce się wyróżniać. Atrakcyjny konsument!
Są to w większości pracownicy wyższego szczebla zarządzania, marketingowcy i specjaliści ds. komunikacji, pracownicy PR oraz mediów, osoby prywatne. Sięgająpo tablety, mimo wysokich cen (np. najtańsza wersja iPada 2 kosztuje ok. 2,2 tys. zł.). Według źródeł Dziennika Gazety Prawnej, w Polsce działa obecnie ok. 50 tysięcy tabletów, co skrzętnie zaczęli wykorzystywać już wydawcy. Swoje wydania, na razie na ipad, mają już m.in. Przekrój, Brief, Newsweek i Dziennik Gazeta Prawna. W Stanach Zjednoczonych już od dłuższego czasu, jako nowy kanał interaktywny, tablet wykorzystują już marketerzy do angażujących kampanii mobilnych. Ale o tym napiszemy już w przyszłym tygodniu.
Wg nowych badań Nielsen’a video w Internecie jest skuteczniejsze od reklam w TV. Wychodzi na to, że w każdej kategorii video góruje nad TV. W badaniu wzięło udział 238 marek (412 produktów).
Dodam, że z roku na rok mamy coraz większe budżety na online video. Widać, że ta forma reklamowa sprawdza się już na zachodzie.
Czy LP służące do zbierania danych kontaktowych musi wyglądać tak, tak, albo tak?
Nie.
LP może działać z zaskoczenia, tak jak LP w kampanii nowej oferty netii. Spójrzcie tu.
Genialny copywriting, dodatkowo dobrze odegrany przez Tomasza Kota rzuca się na pierwszy plan, ale nie o tym miało być.
Spójrzmy nieco niżej - uwagę przykuwa napis STWÓRZ NOWEGO ZAWODNIKA. Po kliknięciu, nie dość że mamy super zabawę z ubieraniem Pana, to można mu nadać nick, osobowość w postaci zainteresowań, a także swój numer telefonu :). Formularz kontaktowy umieszczony w tak rozrywkowym kontekście już nie jest zwykłym formularzem, ale częścią zabawy. (Nie lubię call center, ale ta kampania napawa mnie taką radością, że mam ochotę porozmawiać z ludźmi, którzy biorą udział w tej kampanii po stronie CC Klienta.)
Dodatkowo mamy pozostający na każdej podstronie żółty przycisk WSPIERAJ NASZĄ LIGĘ. Kto by go nie kliknął? Któż nie chciałby wesprzeć naszej ligii przed EURO 2012? Nie ma takich. Klikamy więc i przenosimy się do formularza zmówienia, w którym można kupić netię. Sam formularz nie jest już taki fajny, bo trzeba podać m.in: Nr Ewidencyjny TP. Właśnie leżę w łóżku z komputerem w pościeli. Jak myślicie, czy chciało mi się wstać, żeby sięgnąć po fakturę, żeby sprawdzić mój numer ewidencyjny…?
Łamanie schematów jest dobre. Zaskoczenie jest dobre. LP do zbierania danych nie musi być sztampą. Testujmy więc! Bądźmy zapamiętani jako oryginalni schematołamacze, a marka niech rośnie z nami (chciałoby się napisać, rośnij Kliencie duży okrąglutki ;))
Dzisiaj chyba nikogo już nie zaskakują szalone quizy i testy na facebook’u. Ostatnie, którymi zainteresowali się moi znajomi to: “Kalkulator - Jak seksowne jest Twoje imię?”; “przestępstwo, które dziś popełnisz”, “co dostaniesz na dzień kobiet” .
Trochę mnie dziwi po co porównywać siebie lub swoich znajomych do najróżniejszych przedmiotów czy bohaterów seriali, aczkolwiek zestawienie siebie z jednym z bohaterów filmu Rejs jest całkiem śmieszne.
No ale skoro już z nudów ludzie klikają w takie rzeczy to na pewno wiele Pań zainteresuje tekst typu:
“Sprawdź jaki facet jest dla Ciebie odpowiedni” / “Sprawdź z kim umówisz się na satynową randkę”/”Którego z trzech przystojniaków Ty wybierzesz?”. Nad tym oczywiście zdjęcie mężczyzny bez koszulki.
Taka forma reklamy jest o wiele ciekawsza niż tradycyjne kreacje właśnie poprzez zastosowanie zapytania testowego, które są tak popularne.
Dlatego uważam że jest to świetny sposób na promocję kampanii, pomimo, że ten wabik jest tradycyjnie umieszczony po prawej stronie portalu, w sekcji płatnej.
Kampania ma oczywiście także swój fanpage i z tego co zdążyłem się zorientować to promują też tą kampanie na innych portalach społecznościowych
Na landing page można wziąć udział w czymś w rodzaju konkursu na randkę, wybierając wcześniej swój idealny typ spośród trzech Panów.
Mniejsza o to, co dalej z zakochanymi Paniami, ważny dla nas jest fakt, że zabawa na pewno dostarczy sporej bazy do
mailingów, bo oczywiście udział w zabawie okupiony jest wstępną rejestracją.
Kampania ruszyła przed walentynkami, a jest już 362 fanów satynowej randki, a przecież jest to tylko zabawa. Uważam, że jest to niezły wynik biorąc pod uwagę, że akcja charytatywna “podziel się posiłkiem” konkurencyjnej firmy Danone od 2009 roku zebrała 5,685 użytkowników facebook’a.
Treść reklamy telewizyjnej Google, którą fani amerykańskiego futbolu zobaczyli podczas Super Bowl Sunday, niektórzy internauci znali już od 3 miesięcy. Jest to jedna z krótkich historyjek w ramach serii Google Search Stories, która według Google jest na tyle interesująca i spotkała się z tak dobrym odbiorem, że zasłużyła na przedstawienie jej szerszej publiczności.
Podczas 3 miesięcy kiedy historyjkę Parisian Love można było zobaczyć tylko na YouTube, użytkownicy okazali jej mnóstwo miłości, tzn. wygenerowali 3288614 wyświetleń i skomentowali 2783 razy. Jak natomiast poradziła sobie reklama wyprodukowana z myślą o internecie w świecie offline?
Według 2010 USA TODAY Ad Meter który śledzi reakcje widzów na reklamy emitowane podczas finału Super Bowl, Google zajęło 43 miejsce. Pierwsze 3 miejsca to odpowiednio Snickers, Doritos i Bud Light - no bo na co innego moglibyśmy pozytywnie zareagować podczas oglądanie sportu
Oprócz rankingu USA TODAY interesująca jest reakcja Internautów na Parisian Love. Na następny dzień pojawiły się parodie reklamy - kontynuacje, alternatywne zakończenia i historie jak ta poniżej.
W sumie doliczyłam się 7 … poniżej znajdziecie pozostałe 6