acr.blog - noł bulszit » program partnerski

Archiwum dla ‘program partnerski’ Kategorii

Kamil Sztubecki
Piątek, lipiec 3rd, 2009 | Kamil Sztubecki

PRLowa afiliacja

Jest sobie taki kraj, a w nim rynek, nazwijmy go interaktywnym. A na tym rynku gałąź – systemy afiliacyjne lub partnerskie – jak kto woli. Ów rynek to swoisty oligopol – kilka firm, niektóre o zasięgu światowym, inne jedynie krajowy. Na czym te firmy zarabiają?, chyba wszyscy zainteresowani wiedzą i nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Ważniejszym wydaje się pozostawać pytanie: dzięki komu zarabiają? Odpowiedź jest prosta – dzięki Wydawcom, czyli tym wszystkim free lancerom, pozycjonerom, SEO specjalistom i innym samodzielnym jednostkom, które próbują działać w Internecie na własny rachunek. Czy owe firmy powinny być tym wszystkim ludziom wdzięczne? Raczej tak. A jak tą wdzięczność mogą okazać? Poprzez dobry client service i support techniczny. I tutaj pojawia się problem. Jakość obsługi w większości przypadków pozostawia wiele do życzenia. Nieprzejrzyste panele do zarządzania kontem, nie do końca zrozumiałe zasady rozliczeń, wieczna niedostępność osób z obsługi, a dodatkowo takie kwiatki jak ten, który skłonił mnie do napisania tego posta i zostanie omówiony za chwilę.

W ramach systemów afiliacyjnych staramy się zarabiać za pośrednictwem takich serwisów jak www.1sekunda.pl. Strona ta jest zbiorem ofert banków dotyczących kredytów i pożyczek gotówkowych. Rzetelnie opisane oferty, przejrzysty, nieskomplikowany design strony, a dodatkowo bardzo szczegółowo dobierane frazy do pozycjonowania, sprawiają, że teoretycznie ruch sprowadzany na serwis jest bardzo dobrej jakości. No właśnie, teoretycznie. Otóż, kilka dni temu spotkała mnie mała przykrość, gdyż serwis ten w jednym z systemów afiliacyjnych wyleciał ze wszystkich programów, do których był zgłoszony i zaakceptowany przez Reklamodawców. Kiedy próbowałem dowiedzieć się, na jakiej podstawie usunięto 1sekunda.pl, dowiedziałem się, że to decyzja Reklamodawców. Hmm, ciekawe, 4 czy 5 niezależnych banków, w tym samym czasie podjęły decyzje o usunięciu naszej witryny i wprowadziły je w życie. Mało tego, wszystkie banki swoją decyzję argumentują w ten sam sposób: dostarczamy złej jakości leady. Pomijając case timingu, ciekawe jest sformułowanie „złej jakości leady”. Z tego co mi wiadomo, bank płaci wydawcom tylko za wnioski z potwierdzonymi danymi kontaktowymi lub tylko za zrealizowane kredyty więc, tak naprawdę czy ten ruch jest dobrej jakości jest sprawą drugorzędną. Inna sprawa, że w ramach tego systemu funkcjonowaliśmy od 3 czy 4 tygodni, więc na dobrą sprawę, większość z wniosków nie miała fizycznie prawa się zamknąć (procedury pożyczkowe, wbrew zapewnieniom banków nie trwają tak krótko). Eliminacja z grupy wydawców strony, która jest liderem na najbardziej popularne frazy z tej kategorii to strzelanie sobie w stopę. Takie postępowanie miałoby sens, jeśli na rynku istniał by tylko jeden system partnerski. W przypadku monopolu afiliacyjnego, serwis, którego głównym dochodem są leady nie miałby racji bytu i po pewnym czasie nakłady na jego optymalizację i pozycjonowanie zostały by zarzucone, co skutkowało by spadkiem pozycji. Na szczęście nie mamy do czynienia z rynkiem monopolistycznym (monopolowym?;)) i naszą stronę możemy zgłosić do innych systemów i programów.

Inna sprawa, że nigdy wcześniej nie przydarzyła mi się sytuacja aby wykluczano jakąś z naszych stron bez wcześniejszego uprzedzenia. Zawsze były prośby, groźby, jednak nigdy nikt nie wyrzucił nas od tak.

Może nie jestem obiektywny w swojej opinii, może w tej chwili kierują mną złe emocje, ale czuję, że nie tylko ja mam podobny pogląd na sprawę.

Wszystko to trochę dziwne, trochę straszne, a na dodatek śmierdzi PRLem. Podobno „Klienta nasz Pan”, ale chyba nie w Internecie…

wiecej | dodaj komentarz (1)

Agnieszka Miksa
Poniedziałek, maj 11th, 2009 | Agnieszka Miksa

Bezkresne pola możliwości….

Czy coś takiego jest możliwe na polskim rynku marketingu afiliacyjnego? Moim skromnym zdaniem- tak. Chociaż zajmie nam to jeszcze sporo czasu.

Obecnie Polski marketing afiliacyjny jest w fazie rozwoju. Chociaż staje się coraz bardziej popularny, to jeszcze daleko nam do rynków rozwiniętych w tym temacie. Prekursorem i liderem w tej dziedzinie (jak zresztą w wielu) jest USA- ziemia obiecana zarówno dla wydawców, jak i reklamodawców. Ale także (i co najważniejsze z mojego punktu widzenia) dla osób obsługujących programy partnerskie.  O tym, że Stany Zjednoczone są przodownikiem marketingu afiliacyjnego, świadczy kilka znaków na niebie i ziemi (chociaż bardziej na ziemi):

1) liczba sieci partnerskich założonych w Stanach
2) liczba książek wydanych w Stanach na ten temat
3) liczba blogów poświęconych MA (polecam szczególnie http://blog.affiliatetip.com/)
4) wiele innych liczb, których przytaczać nie będę

Jednak to, co mnie najbardziej w tym rynku pociąga, to jego możliwości. Czytając i oglądając dostępne materiały na ten temat dochodzę do wniosku, że tam nie ma żadnych ograniczeń. Modele wynagrodzeń czy sposoby premiowania partnerów już dawno zakończyły okres “wyższe stawki za lead w okresie xx do yy”. Tam partnerzy, w ramach wynagrodzenia, mogą dostać nagrodę w postaci wycieczki na Hawaje albo bonu na zakupy. Co to oznacza- nieskończone możliwości w wymyślaniu promocji dla Partnerów i zachęcaniu ich do sieci czy programów partnerskich. A dla partnerów niekończące się wakacje :)

W Polsce niestety coś takiego nie jest jeszcze możliwe (nasz rynek nie jest jeszcze na to gotowy). Większość afiliantów ceni wynagrodzenie jedynie w postaci pieniężnej, co jest jak najbardziej zrozumiałe, jednak ograniczające z punktu widzenia obsługi programu. Nie jestem też pewna, czy nadejdzie kiedyś pora pojawienia się i u nas marketingu afiliacyjnego, w którym każdy pomysł może być dobry (no może nie każdy, ale przynajmniej możliwości są większe). Jak na razie dopiero się rozwijamy i musimy dostosowywać do reguł ustalanych przez niewidzialną rękę rynku. Coraz więcej się o tym mówi, a to już duży krok naprzód. Jednak wydaje mi się, że nasz rynek pójdzie bardziej w stronę rynku brytyjskiego, gdzie znaczące role w afiliacji odgrywają SEM, SEO i blogi.
Najważniejsze, aby się rozrastał, a tak się dzieje. Oprócz słowa mówionego, powstaje też pisane. Nasi rodacy mają już na koncie pierwsze kompendia wiedzy przeznaczone dla osób zajmujących się tym typem marketingu. Pojawia się coraz więcej sieci partnerskich (tu polecam oczywiście system3.pl ;) ), a klienci coraz częściej wiedzą, o co chodzi z tym płaceniem za efekt.

Osobiście widzę w tej dziedzinie nie tylko możliwość rozwoju, ale możliwość bezkresnego rozwoju. W Polsce stoi ona przed nami całkowitym otworem i tylko czeka na nowe pomysły i rozwiązania. Także zabieram się do myślenia i zasiewanie tychże pól możliwości…

bezkresne pole możliwości

wiecej | brak komentarzy

Damian Krawczyk
Wtorek, maj 5th, 2009 | Damian Krawczyk

Liga PES

Dziś wpis nietypowy, aczkolwiek silnie związany z tym co robimy, czym się pasjonujemy, co nas interesuje, co śledzimy na bieżąco oraz co jest inspiracją do rozmów, kłótni i przechwałek. Mowa zatem o … piłce. Tak, jest to jedyna rzecz, która pozwala oderwać nasz zespół od banerów, budowy zaplecza, burzy mózgów o SEO, tworzenia landing pages itd. Może nie mam tu na myśli całego zespołu ACR, ale przynajmniej jej część, generalizując - brzydszą , na szczęście mniejszą część :)

pro-evo

Chcąc w jakiś sposób rozładować nasze napięcie związane z rywalizacją klubową postanowiliśmy stworzyć ligę. Jako narzędzie posłużyła nam gra – Pro Evolution Soccer 2008 na PS2. W pierwszym sezonie udział wzięło czterech pracowników – zawodników (w przyszłości liczymy na więcej). Grały zatem drużyny Jagiellonii Białystok (Przemysław Cyluk), Widzewa Łódź (Marcin Siekierski), Kujawiaka Włocławek (Kamil Sztubecki) oraz Rakowa Częstochowa (Damian Krawczyk). Po niespełna tygodniu liga zakończyła swe rozgrywki, z kolejnością drużyn w tabeli dokładnie tak jak zostały wymienione.

cup

Tutaj wielkie gratulacje dla Przemka, który był pewien swej wiktorii jeszcze przed rozegraniem dwóch ostatnich kolejek. Szczegółowy wynik w tabeli poniżej.

Tabela ligi PES ACR
Tabela ligi PES ACR

Mecze rozgrywane były tuż po zakończeniu pracy i każdy nie mógł się doczekać kiedy będzie mógł wziąć w ręce pada sterując Messim, Henrym czy Adriano. Uwierzcie mi, granie w takiej lidze wiele różni się od grania zwykłych sparingów. Tutaj dochodzą niecenzuralne okrzyki, pot, łzy i gloria dla zwycięzców. Dlaczego tutaj o tym piszę. Otóż zapraszamy inne agencje do wzięcia udziału w rozgrywce. Chętnie ugościmy chętnych w naszych skromnych progach, niemniej przygotujcie się, nasza gościnność skończy się wraz z pierwszym gwizdkiem. Niech ten post będzie zalążkiem do stworzenia ligi agencji interaktywnych.

wiecej | dodaj komentarz (2)

Magdalena Czachowska
Środa, marzec 4th, 2009 | Magdalena Czachowska

Uruchamiamy system partnerski !!!

Po roku bojów z parserem, gridami i innymi dziwnymi stworami, udało się nam uruchomić (taramtaram) pierwszą polską technologię afiliacyjną !!!
Na początku było ciężko, średnio co 2 tygodnie zmieniały się wymagania (za co przepraszam chłopaków z K2), ale udało się.
Zrobiliśmy system, który jest intuicyjny, przyjazny dla użytkownika, a zatem łatwy w obsłudze:)
Co więcej, udało nam się wprowadzić system rozbudowanych statystyk, które pozwolą na efektywne zarządzanie kosztami kampanii.
Teraz trzymajmy kciuki aby 9 marca wszystko poszło gładko:)

wiecej | brak komentarzy