Archiwum dla ‘inne’ Kategorii
Środa, listopad 18th, 2009 | Maciek Kowalczyk
Na oficjalnym blogu google poinformowano o zmianach w translatorze. O samym tłumaczu pisać od nowa nie będę, bo Przemek popełnił posta na ten temat (Translatory online) już jakiś czas temu - skupię się na zmianach.
Pierwszym istotnym usprawnieniem jest tłumaczenie w czasie rzeczywistym - nie musimy już klikać w “translate” ponieważ system na bieżąco przekłada nasze znaczki na wybrany język.
Drugim usprawnieniem (chociaż na rynku to żadna nowość) jest możliwość odsłuchania tekstu, który przetłumaczyliśmy. Niestety działa to tylko w języku angielskim
A tak chciałem posłuchać języka suahili,..

.. który okazuje się całkiem znajomy
.
Jeżeli tłumaczymy coś na język, którego liter nie potrafimy odczytać (np. ja nie radzę sobie dobrze z chińskim) to możemy skorzystać z opcji transliteryzacji (konwersja znaków między różnymi alfabetami) na alfabet łaciński.

Podsumowując, translator Google jest ciekawym narzędziem, głównie dlatego, że Google แปล มี 51 ภาษา แสดง ถึง กว่า 98% ของ ผู้ ใช้ อินเทอร์เน็ต ใน ปัจจุบัน , bo samo tłumaczenie często kuleje - ale taka już uroda większości translatorów.
wiecej | brak komentarzy
Wtorek, listopad 3rd, 2009 | Marcin Kordowski
Pomysł Google na wykorzystanie wiedzy z zakresu “O co pytają ludzie” można znaleźć na stronie mapa grypy. Jest to strona wykorzystująca ilość zapytań z kategori “grypa” do obrazowania rozkładu natężeń zachorowań na świecie.

Nie wnikając w szczegóły czy ta mapa pokrywa się z faktyczną liczbą zachorowań faktem jest, że Google ma niesamowitą bazę na podstawie, której można wyciągać wnioski nie tylko z zakresu medycyny lecz każdej dowolnej kategorii.
Na wszelkie sposoby można badać nastroje społeczne, opinię publiczna, potrzeby, niechęć, popularność i analizować trendy.
Pytanie czy taka wiedza służy tylko do jak najlepszego targetowania reklam?
Czy może być to narzędzie manipulacji, cenzury, inwigilacji, indoktrynacji?
Myślę, że w “niepowołanych rękach”, za kilka lat i przy rosnącym monopolu… kto wie…
SkyNET

wiecej | dodaj komentarz (3)
Piątek, październik 16th, 2009 | Maciek Kowalczyk
W Polsce mamy wielu specjalistów. Jak skakał Adam Małysz to każdy znał się na telemarkach, jak walczy Gołota lub Adamek (lub Gołota z Adamkiem?) wszyscy interesują się boksem, odkąd Robert Kubica jeździ w F1, na forach aż wrze po udanych, bądź nieudanych występach. Wszystkie te zainteresowania charakteryzują się jakąś sezonowością. Tylko jedna dyscyplina sportowa się wyróżnia - a jakże, piłka nożna: WSZYSCY interesujemy się dobrem piłki rodzimej, a ostatnio zwłaszcza jednym nieszczęśliwym związkiem..
Zobaczymy co mówią wyszukiwarki, kiedy wpiszemy w nie frazę “pzpn”.

Okazuje się, że aż 5 na 10 wyników z pierwszej strony google.pl jest jest dla naszego związku nieprzychylnych.
W wyszukiwarce bing mamy takich wyników 4. W netsprint zaś tylko 2, pozostałe 8 to neutralne.
Reasumując, może to jest wyjaśnienie powodzenia projektów fifa uefa i koniec pzpn (pozdrawiamy pozycjonersko autorów powyższych stron -do follow
). Witryny te odnotowują w ostatnich dniach rekordowe liczby odwiedzin, ludzie komentują, podpisują petycje - tworzy się swoisty ruch społeczny..
I to wszystko przez Google’a (Netsprint i Binga zwalniam z odpowiedzialności -mają wciąż za mały udział w rynku) - gdyby w najpopularniejszej wyszukiwarce nie było tyle złego o pzpn co jest, zapewne nie udałoby się autorom protestu do fifa i uefa zebrać ponad 100.000 podpisów (stan na piątkowe popołudnie) pod swoją petycją! Don’t be evil ?
PS Polecam dodatkowo-weekendowo interesujący wpis: Gdyby ludzie polskiej piłki mieli konta na Facebooku
wiecej | brak komentarzy
Czwartek, październik 15th, 2009 | Anna Wiecka
W ostatnim poście Poszukiwania Yeti przedstawiłam wykres z Statystyk Wyszukiwarki Google potwierdzający, że po emisji reklamy telewizyjnej Skody Yeti można było zaobserwować wzrost w ilości zapytań “wygraj yeti”, “skoda yeti” , “skoda” oraz “yeti”.
Dziś zerknijmy jak sama marka Skoda wypada w Google na tle innych marek pojazdów.
Dane obejmują okres z ostatnich 30 dni. Niestety Skody w TOP 10 najpopularniejszych zapytań jak nie było tak nie ma.
wiecej | dodaj komentarz (1)
Poniedziałek, październik 12th, 2009 | Maciek Kowalczyk
W ostatni czwartek - 8 października miał miejsce dzień integracyjny ACR.
Rozpoczęliśmy rano w knajpce Lorelei gdzie pod okiem Pani Ewy Otceten wysilaliśmy się artystycznie, tworząc przeróżne kolaże, które wkrótce ozdobią ściany w siedzibie naszej firmy. Dobra kawa, herbata i soki owocowe lały się strumieniami, a na ząb były ładnie przygotowane i smaczne kanapki.
Poniżej dowód rzeczowy, że chociaż nie w pracy - robota wrze:

Po godź. 14 ruszyliśmy do Osady na Ochocie gdzie mieliśmy zaplanowane ognisko. Dzięki staraniom Ani, która oprócz organizacji całego przedsięwzięcia, zamówiła także dobrą pogodę, udało się nam bez problemu wzniecić ogień i upiec kiełbaski. Dodatkowo mieliśmy do dyspozycji dobrze zaopatrzony bufet (coś na zimno, coś na ciepło) przygotowany przez kucharzy Osady. Żar bijący od ogniska neutralizowaliśmy zimnym, powszechnie lubianym, złotym napojem:

O godzinie 18 przenieśliśmy się do budynku obok na kręgle. Podział na 3 drużyny, adrenalina wyzwolona przez rywalizację oraz nieustający śmiech sprawiły, że 2 godziny bowlingu minęły bardzo szybko i zaczęliśmy ostatni etap tego pełnego wrażeń dnia. Jeszcze zdjęcie z kręgli:

Po godź. 20 przenieśliśmy się do sali głównej w Osadzie, gdzie biesiadowaliśmy słuchając muzyki na żywo w wykonaniu zespołu Kober Bend. Część z nas nie ograniczała się do biernego kontemplowania muzyki i ruszyła na parkiet (wyglądamy niewyraźnie z pewnością przez słabe oświetlenie
):

Impreza skończyła się ok. 23. Jeszcze w piątek w pracy długo wspominaliśmy ten wyjątkowo udany dzień, a ja dodam od siebie oczywistą oczywistość (z perspektywy świeżaka - jestem w ACR od września), że miła atmosfera oraz pozytywni ludzie są w pracy bardzo istotne - w ACR mam(y) to na co dzień!
wiecej | brak komentarzy