acr.blog - noł bulszit » Google Analytics

Archiwum dla ‘Google Analytics’ Kategorii

Anna Wiecka
Wtorek, sierpień 11th, 2009 | Anna Wiecka

Mam pytanie

Tym razem post z serii pytanie od Klienta. Może będzie to stały punkt naszego bloga, ale jeszcze nic nie zostało przesądzone. Tymczasem wielkie dzięki dla Magdy za trochę inne pytania :) Jakie to pytania? Już piszę. Magda chyba się nie obrazi jeśli ją tu zacytuję, bo pytania są jak najbardziej sensowne!

1. Ile średnio minut trwa wizyta Internautów w serwisie z branży FMCG?

2. Jakie są najpopularniejsze słowa w wyszukiwarkach (all i FMCG)? - jak to sprawdzić?

Mimo, że Google nie jesteśmy i bezpośredniego dostępu do takich danych nie mamy, to są narzędzia które pomagają odpowiedzieć na te pytania.

W odpowiedzi na pytanie 1 pomocny jest tu tzw, Test Porównawczy Google Analytics - Benchmarking, który znajduje się w raporcie Użytkownicy - Visitors.

benchmarking3

Według informacji Google do której wcześniej linkuję pozwala on sprawdzić wyniki witryny na tle innych podmiotów w branży.

Porównać można dane dotyczące:

-  odwiedzin witryny

- odsłon strony

- liczby odsłon podczas odwiedzin

- współczynnika odrzuceń

- nowych odwiedzin

- oraz średniego czasu spędzonego w witrynie

,  z danymi innych witryn w tej kategorii.

Niestety jeśli chcemy wyciągnąć informacje dla całej branży FMCG jest to trochę utrudnione ze względu na to, że porównanie można zrobić tylko z jedną kategorią jednocześnie, np. Food & Drink albo Beauty & Personal Care.

Dodatkowo aby móc korzystać z tej usługi wcześniej trzeba  uruchomić udostępnianie danych własnego konta w formacie anonimowych danych łącznych.

Natomiast odpowiedź na pytanie 2 ułatwia nam Google Insights for Search.

insights-for-search

Wystarczy zawęzić nasze poszukiwania do kraju naszych zainteresowań, nic nie wpisywać, żadnych słów kluczowych i kliknąć “Search”.  Natomiast jeśli interesują nas słowa kluczowe konkretnej kategorii wystarczy dodatkowo ją po prostu wybrać z rozwijanej listy, która znajduje się prawie zaraz pod krajem. Dodatkowo warto pozmieniać zakres dat.

wiecej | dodaj komentarz (2)

Marcin
Środa, lipiec 15th, 2009 | Marcin

Lepkość treści - oficjalne wyniki

Ok,  zatem się przyznajemy. Trwa u nas konkurs, wewnętrzny, wyceniany w piwie. Założenie jest takie - piszemy posty na bloga, w czerwcu i w lipcu. Autor wpisu, który otrzyma najwięcej odsłon, w okresie czerwiec-sierpień, zostanie zwycięzcą. Na razie wygrywa Damian ze swoimi wynurzeniami na temat Michaela Jacksona i jego domniemanego zmartwychwstania. Moim zdaniem, jest to cios poniżej pasa. Jednak czego nie robi się dla zgrzewki piwa… :-).

tresc-blog

Można się zastanawiać, czy takie podejście nie zepchnie merytoryki artykułów na drugi plan. Wyniki wskazują, że właśnie się tak stało - patrząc na konsumpcję treści bloga w Google Analytics widzimy, że drugi najpopularniejszy post (i bardziej merytoryczny) jest dziesięciokrotnie mniej popularny, jeżeli chodzi o odsłony, niż wpis o Królu Pop’u.

Jednak wejdźmy w analizę trochę głębiej. Drugi post, który wywołał małą burzę na Goldenline, ma wiele mniej odsłon… Pytanie: czy odsłony są dobrym miernikiem jakości treści, w przypadku bloga ? Weźmy pod uwagę, że stałe czytelnictwo bloga ogranicza się do strony głównej (zatem mamy duży bounce rate, który jest cechą immanentną statystyk blogów i nie występuje odsłona konkretnego postu, będącego na stronie głównej). Zatem, odsłony są wskaźnikiem obarczonym dużym marginesem błędu.

Co jest lepsze ? Mądre głowy, mówią nam, że w przypadku blogów najważniejsze są komentarze. Oceniając pod tym kątem posty z naszego własnego Top 10, okazje się, że najbardziej zachęcającym do dyskusji postem, był wpis (ponownie Damian, sic!) o Bounce Rate w SEO - miał on 10 komentarzy. Zatem to komentarze (i linki!) pokazują jakość naszej treści. Patrząc szerzej na liczbę rzeczonych komentarzy (np. liczba komentarzy na miesiąc) możemy sprawdzić czy nasz blog idzie w dobrą stronę… czy może powinniśmy zająć się czymś bardziej pożytecznym (pielenie ogródka, grabienie liści… etc.).

Z drugiej strony,  nie można zmieniać zasad w trakcie trwania konkursu (no chyba, że jest się PZPNem) zatem najprawdopodobniej Damian zgarnie zwycięstwo … i piwo.

piwo

No chyba, że ktoś pokusi się o napisanie czegoś …. o Papieżu/Kubicy/Małyszu/Gortacie/Dodzie a najlepiej o nich wszystkich w jednym poście ;-)

wiecej | dodaj komentarz (1)

Damian Krawczyk
Wtorek, czerwiec 30th, 2009 | Damian Krawczyk

Michael Jackson żyje

Oto śmierć króla popu w kilku danych statystycznych:
2650 - procent wzrostu wyszukiwań w porównaniu do poprzedniego tygodnia na frazę ‘michael jackson dead’ (dane z Google Insights for Search)
2950 - to samo odnośnie frazy ‘michael jackson death’
Poza limity mierzalności wyszły frazy: ‘cnn michael jackson’, ‘michael jackson died’, ‘michael jackson dies’, ‘michael jackson muerte’, a także frazy ‘cnn’, ‘tmz’ (portal o celebrytach).
Tak wyglądał peak 26 czerwca frazy ‘michael jackson’ w Google Insights for Search:
michael_jackson_ifs

5 - z 20 top searches 25 czerwca czasu PDT (Pacyficzny letni - minus 7 od naszego czasu) dotyczyło Michaela Jacksona
Jak informuje oficjalny blog Google, zanotowano największe w historii peaki jeśli chodzi o wyszukiwanie mobilne.
Google News odnotowało taką liczbę odwiedzin, że przez 25 minut serwis był nieczynny. Automat uznał, że to zmasowany atak na serwery Google…
Poniżej wykres odwiedzin w dniu śmierci Michaela na frazy związane z królem:
michael-jackson-searches

Jak widać śmierć króla pop to jego narodziny w internecie. Myślę, że nie tylko w internecie.

michael-jackson-perform-hat1

wiecej | dodaj komentarz (3)

Marcin
Piątek, maj 8th, 2009 | Marcin

Jak dołączyłem do elity… no może nie tak do końca dołączyłem.

Ostatnio jest na naszym blogu spory ruch. To dobrze. Z drugiej strony, piszemy często o społecznościach. Też dobrze. Zatem ja nie będę oryginalny.  Będzie o nowej społeczności.

logo

www.elita-polski.pl - tak oto nazywa się ten nowy twór. Założenia są takie (copy&paste) ze strony:

W prestiżowym Portalu Elita-Polski.pl mogą znaleźć się tylko wybrane osoby. Muszą one spełnić wszystkie poniższe warunki:

* wyższe wykształcenie,
* wysokie stanowisko w firmie, bądź instytucji lub poziom wysokiej klasy specjalisty wśród wolnych zawodów,
* bardzo dobra pozycja finansowa.

Są różne kryteria wyboru, nie oceniam tego - jednak te wyglądają trochę arbitralnie. Natomiast same zasady działania portalu, opisał właściciel-twórca na swoim blogu (tak, jest możliwość pisania własnego bloga w domenie elita…)

Użytkownicy mają do dyspozycji min. unikalny adres skrzynki e-mail (imie.nazwisko@elita-polski.pl), mają możliwość zaprezentować milionom Polaków swoje własne portfolio i tworzyć elitarnego bloga.

Pomysł jest prosty - tworzone są listy rankingowe dla każdego miasta wojewódzkiego (dwa województwa podzielone na pół ze względu na dwie stolice - Bydgoszcz i Toruń oraz Gorzów Wlkp. i Zielona Góra) i osobną ogólnopolską. Razem jest 19 list. Na każdej z nich może się znaleźć tylko 200 osób na miejscach od 1-go do 200-go. Oznacza to, że w Portalu Elita-Polski.pl znajdzie się maksymalnie 3800 osób.

Są trzy kryteria doboru - wyższe wykształcenie, wysokie stanowisko w firmie lub instytucji i bardzo dobra pozycja finansowa. Dzięki temu, wszyscy internauci będą mieć pewność, że Użytkownicy tej prestiżowej społeczności to ludzie o wysokich kwalifikacjach.

To pierwsza grupa docelowa. Druga to miliony internautów, którzy będą obserwować tworzenie się poszczególnych list rankingowych. Dotarcie do widowni będą wspierane działaniami PR.

Chciałem zwrócić uwagę na ostatni akapit. Grupą docelową są miliony (sic!) internautów, którzy będą obserwować tworzenie się poszczególnych list rankingowych. Założenie niczego sobie, nawet widzę to już oczami wyobraźni… miliony przed komputerami.

people

Taniec z gwiazdami został zawieszony przez zbyt niską oglądalność - wszyscy przecież będą sledzić portal elita-polski.pl. Drżyj nasza-klaso… Oczywiście, ze swojej strony nic nie mam do startupów. Poza tym, wierzę w amerykańskie ambitne podejście… nie trzeba być przesadnie skromnym, trzeba być po prostu dobrym w tym co się robi. Życzę twórcy portalu wszystkiego najlepszego, oby jego portal wypalił. Malutkimi lukami w biznesplanie mogą być natomiast:

a. megalomania - nie sądzę aby założenie profilu na portalu dawało  możliwość prezentacji “milionom polaków”. Taka trochę fałszywa obietnica.

b. podział ludzi na dwie grupy, w sposób całkowicie jawny. Ja jestem z elity, ty jesteś … z … ? No właśnie, skąd? Elita chyba tak nie działa… nie można w sposób arbitralny przypisać siebie do takiej grupy (może się mylę, ale nie jestem socjologiem).

Trzecią rzeczą jest, jak to słusznie podsumowała jedna z osób oglądających  www.elita-polski.pl - jest to serwis dla złodziei… będą oni po prostu wiedzieć, do kogo mają się włamać. Taki podręczny spis, miejsc do obrabowania, dostępny online :-).

Z drugiej strony posiadanie maila w domenie @elita-polski.pl kusi…. a po zdobyciu takiego maila, celem może być tylko własny samolot.

plane

wiecej | dodaj komentarz (2)

Anna Wiecka
Wtorek, kwiecień 28th, 2009 | Anna Wiecka

Google Analytics Evangelist dla polskiej widowni

Najbardziej oczekiwana przeze mnie na drugim SEMcamp prezentacja to prezentacja Avinasha Kaushik, czyli Analytics Evangelist w Google. Mariusz ostrzegł mnie w komentarzu do posta SEMcamp na bis, że dużo zależy od kwestii technicznych. Niestety nie mylił się.

Mimo starań i walki ze sprzętem, Avinasha usłyszeli tylko nieliczni. Ja nie zaliczyłam się do tego grona, więc moje notatki z prezentacji ograniczają się jedynie do haseł jak visitors loyality, unique visitors, days to purchase, look outside, Google Insights for Search, Google Trends for websites.

Przytoczyć mogę także stwierdzenie z prezentacji jak “Using your data = good, using competitors data = priceless” oraz skrót  “hippo”, czyli “Highest Paid Persons Opinion” :)

Mimo to gorąco zachęcam do obejrzenia wystąpienia Analytics Evangelist w ramach Authors@Google oraz czytania jego bloga www.kaushik.net. A jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć jak faktycznie wygląda dzień z życia Avinasha to proponuję obejrzeć jego galerię na Flickr.

wiecej | brak komentarzy