Archiwum dla ‘google adwords’ Kategorii
Czwartek, sierpień 19th, 2010 | Yaroslava Kellermann
Od 5 lipca prowadzimy kampanię Przestańcie w wyszukiwarce Google. Mimo to, że kampania dotyka bardzo poważnego tematu jakim jest wyrzucenie psów z domu, zdarzają się w niej śmieszne rzeczy. W wygenerowanym przez AdWords raporcie dotyczącym wyszukiwanych haseł znaleźliśmy takie słowo kluczowe:

oraz takie:

SEMowcy powiedzą, że nie jest to nic dziwnego, przecież na liście słów kluczowych przygotowywanych dla kampanii MUSZĄ się KONIECZNIE znaleźć słowa z błędami. Owszem, pod warunkiem, że błędy będą do przewidzenia. Czy można było przewidzieć taką pisownię?

Drogi autorze tego majstersztyku! Jeżeli w jakiś sposób natrafisz na bloga ACR i przeczytasz ten wpis, proszę się nie obrażać, bo jesteśmy Ci niezmiernie wdzięczni za poprawienie humoru w robocze popołudnie i rozszerzenie horyzontów poznawczych
wiecej | dodaj komentarz (2)
Piątek, sierpień 6th, 2010 | Yaroslava Kellermann
Czyli wszystko się zmienia, a tym bardziej Google. W trosce o użytkowników i miłośników Adwords wyszukiwarka NR 1 w polskim Internecie wymyśliła nowy rodzaj dopasowań słów kluczowych. Dokładnych i samodzielnych proszę zwrócić się do źródeł: http://adwords.google.com/support/aw/bin/answer.py?hl=pl&answer=175280
Natomiast dla ufających i ceniących swój czas przygotowany został ten kurs przyśpieszony i znacznie skrócony.
DOPASOWANIE ŚCISŁE

DOPASOWANIE DO FRAZY

DOPASOWANIE OGÓLNE

I nareszcie DOPASOWANIE NOWE będące owocem mezaliansu dopasowania ogólnego i dopasowania do frazy



Podsumowując, nowe dopasowanie przydałoby się markom z dwóch powodów. Po pierwsze, marki mające bezpośrednią konkurencję nie ucieszą się z pojawiania się w wyszukiwarkach obok siebie. Przykładem, moim zdaniem, może być Apart i KRUK albo Pandora. Po drugie, przy dopasowaniu przybliżonym w wynikach wyszukiwania marki silne mogą się pojawić obok znacznie słabszych. A to może rzucić cień na wizerunek pierwszych.
wiecej | brak komentarzy
Środa, kwiecień 7th, 2010 | Przemek Cyluk
Dostaliśmy w spadku konto AdWords. Komunikat był prosty, 2-punktowy:
- kontem zajmował się pasjonat amator
- pytanie brzmiało: czy możemy zoptymalizować / poprawić cokolwiek tak by było “lepiej”. Wyrażenie ‘lepiej’ nie umiem wytłumaczyć. Ma być lepiej i.
To co zastaliśmy na koncie było co najmniej ciekawe. Automatyczna stawka zaproponowana przez Google wynosiła…10,97 PLN. Prawie jak OFE w czasie piku :-)! Oho, co za branża pomyślałem…
Jednak nic z tych rzeczy. Słowa niszowe, o małej popularności, konkurencja niewielka więc w czym rzecz?!
Wyniki w sieci kontekstowej też były ‘inne’. Stawka na sciaga.pl wyniosła 2,33 zł. CPC na popularnej shvoong.com - 1,80 zł. Nawiasem mówiąc to ciekawe, że obydwie witryny prawie zawsze znajduje się w kampaniach wśród automatycznych miejsc docelowych, cóż trzeba z tym żyć). Stawki wyglądały tak:

Skąd się wzięło 10,97?
Jako domyślną opcję przy pierwszym zakładaniu kampanii Google ustawia
“Automatyczne określanie stawek mające na celu maksymalizację liczby kliknięć w ramach budżetu docelowego”.
Jestem pewny, że dla początkujących jest to co najmniej trudne w interpretacji sformułowanie. Sęk w tym, że nie ma czegoś takiego jak budżet docelowy. Jest budżet dzienny. W związku z tym, jeżeli ktoś nieświadomie ustawi budżet dzienny znacznie powyżej potencjału wybranych słów kluczowych dostanie wynik w postaci np wspomnianej stawki 10,97 zł. I nie ma większych szans zorientować się, że mógłby mieć znacznie tańsze kliknięcia na te same słowa kluczowe.
Trudno w tym przypadku winić klienta. Zrobił to co potrafił. Google też na swój sposób tłumaczy zasady działania reklamy. Być może to sygnał byś oddał swoją kampanię w nasze ręce? 
wiecej | brak komentarzy
Piątek, marzec 26th, 2010 | Maciek Kowalczyk
Na naszym zawsze uberaktualnym profilu fejsbukowym Ania napisała o nowej funkcjonalności Google Adwords. Jak przystało na firmę internetową komunikujemy się w nowoczesny sposób, więc teraz ja - na blogu - skrobnę notkę o remarketingowym retargetowaniu.
Pozwala, owa funkcjonalność wyświetlać potencjalnemu klientowi naszą reklamę kilka razy na różnych stronach internetowych. Reklama będzie dopasowywana kontekstowo, na podstawie historii z “ciasteczek”. Zapewne zaraz podniosą się głosy, że wujek Google znowu wchodzi z butami w naszą prywatność, ale wydaje się, że nowy pomysł tęgich głów z Mountain View niesie ze sobą więcej plusów dodatnich niźli ujemnych.
Kampanie retargetowane możemy ustawiać w sieci partnerskiej google, za pomocą zakładki “Odbiorcy” w panelu Adwords. Wydaje się, że funkcja remarketingu usprawni trafność reklam, dostarczając użytkownikom większą ilość informacji z kategorii, którymi zainteresowanie wykazali w przeszłości.
Po szczegóły zapraszam tutaj.
wiecej | brak komentarzy
Środa, marzec 24th, 2010 | Przemek Cyluk
W 2007 roku Louis Vuitton (Luxury leather goods and fashion) pozwał Google za to, że reklamodawcy używają znaku marki Louis Vuitton do promocji i sprzedaży podróbek za pomocą programu Google AdWords.
W pierwszym procesie Google przegrało. Jednak odwołanie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości przyniosło skutek.
Google nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystywanie przez reklamodawców fraz nie związanych z ich marką- tak orzekł ETS. Dla poszkodowanych pozostaje możliwość sądzenia się z reklamodawcą, który używa naszego znaku towarowego.
Dla branży SEM wyrok oznacza, że nie będą mogli bezkarnie dobierać słów kluczowych zrzucając odpowiedzialność na Google. Wydaje mi się, że jest to sytuacja jak najbardziej pożądana przez rynek.
Więcej o wyroku można przeczytać tutaj
wiecej | brak komentarzy