Archiwum dla ‘facebook’ Kategorii
Poniedziałek, marzec 8th, 2010 | krzysztofn
Dzisiaj chyba nikogo już nie zaskakują szalone quizy i testy na facebook’u. Ostatnie, którymi zainteresowali się moi znajomi to: “Kalkulator - Jak seksowne jest Twoje imię?”; “przestępstwo, które dziś popełnisz”, “co dostaniesz na dzień kobiet” .
Trochę mnie dziwi po co porównywać siebie lub swoich znajomych do najróżniejszych przedmiotów czy bohaterów seriali, aczkolwiek zestawienie siebie z jednym z bohaterów filmu Rejs jest całkiem śmieszne.
No ale skoro już z nudów ludzie klikają w takie rzeczy to na pewno wiele Pań zainteresuje tekst typu:
“Sprawdź jaki facet jest dla Ciebie odpowiedni” / “Sprawdź z kim umówisz się na satynową randkę”/”Którego z trzech przystojniaków Ty wybierzesz?”. Nad tym oczywiście zdjęcie mężczyzny bez koszulki.

Taka forma reklamy jest o wiele ciekawsza niż tradycyjne kreacje właśnie poprzez zastosowanie zapytania testowego, które są tak popularne.
Dlatego uważam że jest to świetny sposób na promocję kampanii, pomimo, że ten wabik jest tradycyjnie umieszczony po prawej stronie portalu, w sekcji płatnej.
Kampania ma oczywiście także swój fanpage i z tego co zdążyłem się zorientować to promują też tą kampanie na innych portalach społecznościowych
Na landing page można wziąć udział w czymś w rodzaju konkursu na randkę, wybierając wcześniej swój idealny typ spośród trzech Panów.
Mniejsza o to, co dalej z zakochanymi Paniami, ważny dla nas jest fakt, że zabawa na pewno dostarczy sporej bazy do

mailingów, bo oczywiście udział w zabawie okupiony jest wstępną rejestracją.
http://www.satynowarandka.pl/
Kampania ruszyła przed walentynkami, a jest już 362 fanów satynowej randki, a przecież jest to tylko zabawa. Uważam, że jest to niezły wynik biorąc pod uwagę, że akcja charytatywna “podziel się posiłkiem” konkurencyjnej firmy Danone od 2009 roku zebrała 5,685 użytkowników facebook’a.
wiecej | dodaj komentarz (2)
Czwartek, styczeń 14th, 2010 | Anna Wiecka
Już jakiś czas temu The Business Insider zaprezentował serię wywiadów z najbardziej innowacyjnymi ludźmi biznesu. Oprócz twórcy sławnego Facebooka Marka Zuckerberg można wysłuchać Thomasa Gensemer Managing Partner Blue State Digital. Marka Blue State Digital może nie jest tak rozpoznawalna jak dziecko Zuckerberga jednak to ona jest współodpowiedzialna za spektakularne zwycięstwo w wyborach na prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy.

Polecam wywiad z Thomasem Gensemer , który można obejrzeć na stronie The Business Insider. Gensemer opowiada o tym jak tajemnica social networking Obamy zrewolucjonizuje marketing korporacyjny.
Na stronie z case study kampanii online Baracka Obamy możemy przeczytać
“The average online donation was $80, and the average Obama donor gave more than once.”
Czy może być zasadą, że “nasz gest” jest większy kiedy jest gestem online?
Podczas 18-tego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, WOŚP był/jest na Naszej Klasie, Facebooku, Gronie, MySpace, YouToube, Blipie i SiePomaga.pl. Wspólnie z Allegro stworzył aukcje.wosp.org.pl i był stale obecny w telewizji.
Fanów facebookowego profilu WOŚP jest na chwilę obecną 77 269. Najsławniejsza marka na świecie Google może pochwalić się liczbą 444 807, a niekomercyjny Parlament Europejski 59 384, więc Orkiestra wypada tu całkiem dobrze.
Na potrzeby Facebooka WOŚP stworzył aplikację która pomagała zbierać pieniądze online. Wynik? Łączna suma wpłat na konto WOŚP z wykorzystanie FB to 48 214 zł. Aby tradycji stało się zadość, po dokonaniu przelewu użytkownik dostawał wirtualne serduszko

48 214 zł to niedużo w stosunku do całkowitej zadeklarowanej kwoty 36 118 272 zł, jednak średnia wpłata online przez FB mogła być całkiem wysoka - na moje oko około 32 zł (niestety jednak jest to tylko przypuszczenie).
wiecej | brak komentarzy
Wtorek, grudzień 8th, 2009 | Marcin Kordowski
Na koniec roku Google przygotowało kilka ciekawych zmian. Ma to wprowadzać udogodnienia, przyspieszyć działanie i poprawić jakość wyników podawanych przy wyszukiwaniu.
Zacznę od “Personalizacji wyników wyszukiwania”. Opcja ta była dostępna do tej pory tylko osobom zalogowanym w profilu Google. Obecnie personalizacja korzysta z plików cookie. Na szczęście istnieje możliwość wyłączenia tej opcji. W prawym górnym rogu strony wyników wyszukiwania możemy kliknąć w Historia online i kliknąć w “Wyłącz Dostosowywanie”. Jeśli mają być promowane strony, które często odwiedzamy w danym zapytaniu to co z nowymi stronami? W przypadku SEO powstaje problem dla wszystkich tych klientów, którzy mają umowy na zasadzie “success fee“. Jak teraz sprawdzać pozycję frazy?
Kolejna ciekawostka to Twitter w wynikach wyszukiwania. Planowane jest też zaciąganie contentu Facebooka i MySpace. Na razie tylko w wyszukiwarce dla osób anglojęzycznych. Szumnie nazywane wyszukiwaniem w czasie rzeczywistym. W praktyce mamy dodatkowe okno z wynikami z Twittera. Jest to wątpliwy pomysł na poprawę jakości wyników wyszukiwania. Na pewno Google chce mocno związać się ze wszystkim co nowe i tym co jest teraz “Cool”. Na pewno jest to dobry ruch marketingowy.
No i na koniec Caffeine. Nowy,szybszy mechanizm wyszukiwania. Na razie jest to wielka niewiadoma testowe wyniki wyszukiwania nie różniły się znacząco od standardowych wyników. Czas pokaże jak mocno ta zmiana wpłynie na metody stosowane w SEO. Na pewno nie będziemy się nudzić
.

wiecej | brak komentarzy
Piątek, listopad 6th, 2009 | Przemek Cyluk
Polecam bardzo ciekawy post ‘How To Spam Facebook Like A Pro: An Insid er ’s Confession’. Post jest długi, nawet bardzo, ale z pewnością nie nudny. Polecam na długi mroźny wieczór.
Auotrem postu jest niejaki Dennis Yu, szef 50-osobowej agencji reklamowej specjalizującej się w “local search engine marketing for franchises and professional service firms via Google and Facebook”. Artykuł poświęcony jest w dużej mierze szarej strefie reklamowej na Facebooku:
I will walk you through how these online scams work on Facebook and other social networks – the mechanics of how the money is made, some of the people involved, and who is actually clicking on ads. If you’re reading this article, there is a good chance that you are not the type of person actually clicking on these spam ads, but are you curious as to who actually is?…
Kluczowym momentem było otwarcie Facebooka na zewnątrz:
In June 2007, Facebook opened up their application developer platform so that anyone could build games on top of the social network…
Dalej czytamy:
Facebook hadn’t consider what was possible when the game developer passed on user name, profile picture, and personal details on to an advertiser - and the kind of deceptive ads that were possible…
These ads looked like they were from Facebook- the blue button, white background, same font. And, of course, they had your profile picture, your name – plus that of your friends, in the ad. If you’re a 15 year old girl, would you know what’s being served by Facebook, the game developer, or the ad network? These same offers have been running for years on MySpace, using tactics such as fake Windows system messages and pop-ups…
But the perfect storm being able to dynamically insert user data into an ad, disguising the ad to seem like part of the application, lack of enforcement by the social networks, and billing the parents’ cell phone – well, it’s no secret what happens next…
Pieniądze:
By early 2008, the platform was generating 400 million impressions a day, as people poked, bit, slapped, kissed, and drop-kicked each other to the glee of a college-age crowd of game developers. These developers weren’t professional corporations – they are college kids who build a game for fun over the weekend and now discovered they could make over $10,000 a day in ad revenue…
Więcej pieniędzy:
When the Facebook platform first launched, developers used Google AdSense, which was paying 10-15 cent eCPMs, meaning that developers were earning 10 to 15 cents for every 1,000 ads they shown. But soon, ad networks, such as the one I operated, stepped in to show that by using social data and some clever ad copy, we could raise this to well over $6—that’s 60 times better than AdSense. AdSense was getting a 0.1% CTR and earning 15 cents a click. Our ads were getting up to a 4% CTR and also earning 15 cents a click. You do the math…
Inaczej się nie da:
Believe me, I tried to do honest optimization—running legitimate flower ads on Valentines Day, Walmart ads on Cyber Monday, auto insurance offers on car racing games, and so forth. For months, I went through over 150 offers across a dozen networks, systematically testing offers, ad copy, targeting, creative templates, and so forth. I couldn’t get a single one to work. And in a previous life I worked on Yahoo!’s internal analytics team—our job was to optimize traffic…
Żeby nie przekopiować całego artykułu zakończę na tym:
We and most other ad networks would geo-block northern California—showing different ads to Facebook employees than to other users around the world. One of the largest Facebook advertisers (I’m not going to out you, but you know who you are) employs this technique to this day, using a white-listed account. Our supposition is that it makes too much money for Facebook to stop him…
Na koniec, trochę optymizmu(?)
It’s going to take a few years, but these legitimate advertisers will push out the scammers and Facebook will put more rules in place. Enforcement will tighten, but spammers are clever with shifting their entities, enough to make us all “dizzy”. We said that when these platforms first launched, earnings were in the 10 to 15 cent range. Then spammers raised the bar and could afford to pay $6 per thousand impressions (or about 20 cents a click) for the same inventory. But when the legitimate guys come with the hyper-targeted local ads, they can afford to pay $10 or even $50 per thousand impressions for that inventory. The spammers will be forced out of this particular game and onto whatever is next…
Cały artykuł dostępny jest na stronie:
http://www.techcrunch.com/2009/11/01/how-to-spam-facebook-like-a-pro-an-insiders-confession/
wiecej | brak komentarzy