Archiwum dla ‘ePR’ Kategorii
Wtorek, październik 27th, 2009 | Marcin Kordowski
Częstym problemem dużych i znanych marek jest to, że mają bardzo często wrogów. Najprostszy sposób walki ze znienawidzoną firmą jest stworzenie strony, bloga, lub nawet forum opisujących powody swojej niechęci lub nawet nienawiści. Ludzie pokrzywdzeni lub tacy, którym się wydaje, że są pokrzywdzeni nie szczędzą czasu a nawet pieniędzy by wszem i wobec głosić swoje poglądy.

Problem staje się realny gdy negatywne opinie znajdują się w wynikach wyszukiwania zaraz pod wynikami strony głównej na zapytanie brandowe. Takie sytuacje nie są przypadkowe. Twórcy takich manifestów, świadomie wykorzystują SEO skierowane na brand do zdobywania ruchu, zwolenników czy też tylko satysfakcji.
Nie muszę mówić, że z punktu widzenie PR-owego jest to kardynalny błąd dużych firm.
Bardziej świadome firmy takie jak choćby Allegro starają się i to skutecznie obstawić wszystkie wyniki wyszukiwania w top10 na frazy brandowe (Allegro, alegro). Przez obstawienie rozumiem umieszczanie w wynikach wyszukiwania na te hasła swoich stron z bannerem lub linkiem do allegro.pl. Jest to bardzo słuszne działanie. Dzięki niemu nie tracą co prawda małego ale zawsze ruchu.
Bardziej naturalnym jest kontrolowanie top10 przy użyciu stron partnerskich. Jeśli bank czy ubezpieczyciel uczestniczy ze swoją ofertą w programach afiliacyjnych, warto pozwolić na pozycjonowanie własnych ofert pod słowami brandowymi. Istnieje oczywiście ryzyko, że partner wyprzedzi stronę główna ale ryzyko jest znikome. W przypadku gdy stroną zajmuje się agencja lub dom mediowy ryzyko jest równe zeru.
Reasumując, warto zadbać o to co się wyświetla na frazy brandowe!
wiecej | brak komentarzy
Poniedziałek, wrzesień 21st, 2009 | Marcin Kordowski
Czy informacja w internecie jest manipulowana?
Przeciętny użytkownik internetu poszukuje informacji w Google, na forach czasami na blogach. Nieświadomy korzysta z rad specjalistów od odkurzaczy, odżywek dla kulturystów wszystkiego co można kupić na Allegro, w sklepach. Zaufanie jakim obdarzane są opinie internetowych specjalistów jest wręcz bezgraniczne. Wszelkiego rodzaju porównywarki, rankingi sortują produkty od najlepszych po te słabsze, od najtańszych po najdroższe. Podając jak na dłoni rozwiązania najlepsze, najtańsze, idealne.
To zaufanie powoduje, że każdy kto ma możliwość maksymalnie stara się wpływać na opinie, rankingi na kolejność w wynikach Google.
Są to miejsca, w których sprawnie działający specjaliści od WOMM, SEO, afiliacji manipulują opiniami, rankingami w celu jak największych efektów sprzedażowych.
Nieliczni pozostają niezależni(WOMM). Dobrym rozwiązaniem byłoby przyznawanie takim ludziom medalu z napisem”nie jestem ambasadorem żadnej marki”. W SEO nie ma już fraz, które nie byłby wspierane chyba, że coś w stylu “Dlaczego Zosia nosi niebieskie sukienki” chyba, że taka fraza zagwarantuje nam w/g Google co najmniej 20 zapytań w miesiącu:) . Nie ma co liczyć na to, że na frazę opony, bielizna, pożyczki wyniki nie są manipulowane przez ludzi zajmujących się SEO.
Czy istnieje gdzieś niezależna, niesponsorowana informacja?
Wydaje się, że największa szansa na znalezienie niezależnej opinii jest wśród blogerów. Ta grupa raczej opiera się prezentom wręczanym amplifier’om. Niechętni są moderowanym artykułom.
Reasumując moderacja internetu postępuje. Im więcej firm zajmujących się WOMM , SEO … tym więcej informacji podawanych jest w sposób w pełni kontrolowany. Ten artykuł podobnie, powstał natchniony nową kompetencją w K2 czyli WOMM .
wiecej | brak komentarzy
Środa, lipiec 22nd, 2009 | Anna Wiecka
Uwaga! Dziś ujawniam wyniki ankiety “Whose glasses are these anyway???”. Według większości - 39,40% głosujących jest to:

Z wynikiem 13 głosów wygrał Adam, nasz E-mail Marketing Manager.
Poniżej przedstawiam pełne wyniki ankiety:

W rzeczywistości okulary należą - zabrzmi to teraz fatalnie - do mnie
Co prawda jestem na 2 miejscu, ale daleko w tyle za Adamem. I cóż mam z tym fantem zrobić? To pytanie do Was!
Okulary mają zostać ze mną, u miłej SEM Specialist, co to zna się na linkach sponsorowanych, czy powinnam je oddać guru E-mail Marketingu, styliście z zamiłowania Adamowi Chowańskiemu?
To Wy decydujecie! SEM vs E-mail Marketing. Czekamy na komentarze.
Dla nieśmiałych ankieta.

wiecej | dodaj komentarz (7)
Czwartek, lipiec 9th, 2009 | Anna Wiecka
Wczoraj wywiązała się dyskusja wokół wpisu Damiana Bounce rate w SEO – nie tylko na naszym blogu. Początkującym użytkownikom Google Analytics podpowiem, że czasem warto zerknąć co dzieje się w zakładce Traffic Sources, a dokładnie Referring Sites. Można się domyślić, że jeśli jest 75 wizyt z GolgenLine w ciągu jednego dnia, to może to oznaczać, że ktoś rozpoczął wątek na forum który nas dotyczy. No i tu się nie pomyliłam – zapraszam na forum Pozycjonowanie stron WWW (trzeba jednak mieć profil na GL i dołączyć do tego forum). Jednak przede wszystkim czekam na komentarze na naszym blogu. Wtedy jesteśmy w stanie szybciej odpowiedzieć niż na GL
Techniczna strona pozycjonowania to temat rzeka. Na szczęście wyszliśmy z SEO-wego Średniowiecza i jesteśmy w Oświeceniu, gdzie funkcjonuje pewien proces badawczy a nie tylko poznanie intuicyjne. Jak już Marcin napisał na GL „w SEO wszystko jest odwrotną inżynierią”, więc w miarę możliwości testujmy, dzielmy się wiedzą, spostrzeżeniami.
Jednak SEO to nie tylko grzebanie w kodzie, pisanie tekstów na stronie według konkretnych standardów, linkowanie itp., itd. Doskonałym tego przykładem jest 2008 Harlequin Romance Report, czyli coroczny raport Harlequina, który wtedy powstał po raz pierwszy na podstawie wyników ankiety umieszczonej na dedykowanej stronie www . Odpowiedź na wynik ankiety i zredagowany przez firmę SEO-PR news to gorąca dyskusja i linki na blogach oraz 2 tygodnie później 368 linków do strony i 1, 2 pozycja w wynikach wyszukania Google na frazę „romance report”. Jednak Klient najbardziej docenił fakt, że także Jay Leno wspomniał o raporcie Harlequina w swoim Tonight Show i miał nadzieję na powtórkę tego osiągnięcia

Harlequin Perfect Love
Zachęcam do myślenia o SEO także w innych kategoriach, jak choćby właśnie PR i do zapoznania się ze stroną firmy SEO-PR.
P.S. Damian, nawet w images.google.pl masz 2 zdjęcia Michaela Jacksona na pierwszej stronie wyników
wiecej | dodaj komentarz (4)
Czwartek, czerwiec 4th, 2009 | Anna Wiecka
Co robi 27-letnia matka 10-letniego chłopca, aby zarobić i jednocześnie móc spędzać więcej czasu z dzieckiem? Zaczyna sprzedawać kosmetyki na ebay. Na co się decyduje kiedy sprzedaż rozkręca się, a przyszłe i obecne klientki zaczynają zadawać coraz więcej pytań na temat zastosowania produktu? Zakłada swój własny kanał Youtube i zamieszcza tam filmiki instruktażowe, które pozwalają jej uniknąć ciągłego odpisywania na maile. Czy jedyna wymierna korzyść i efekt takiego posunięcia to oszczędność czasu? Nie!

W efekcie to ponad 40 milionów wyświetleń prawie 200 filmów, ponad 220 000 subskrybentów i własna linia kosmetyków Lauren Luke, która na początku 2007 roku była tylko odległym marzeniem. Zamieszczone rok temu video pokazujące jak zrobić makijaż zainspirowany brytyjską piosenkarką Leoną Lewis wygenerowało 2 662 023 wyświetleń i było punktem zwrotnym w karierze samotnej matki.
Czy sukces spowodował, że kanał panacea81 już zniknął, a Lauren jest tylko twarzą nowej linii kosmetyków ? Też nie!
Obecnie Lauren można spotkać także na stronie marki Barry M, Facebook, Twitter, Myspace, Filckr, Videojug oraz stronie Guardian! Ostatnio na swoim profilu na Youtube logowała się 4 godziny temu, najnowszy tutorial jest sprzed 2 tygodni, a film ogłaszający zwycięzców konkursu z wczoraj.
Chyba można to podsumować zdaniem “Content is the king”!
Zainspirowany? Do dzieła! Twój klient też pewnie potrzebuje pomocy!
wiecej | brak komentarzy