acr.blog - noł bulszit » Marcin Kordowski

Autor

Marcin Kordowski
Poniedziałek, wrzesień 6th, 2010 | Marcin Kordowski

Dlaczego Google Maps jest lepsze niż inne mapy dostępne w polskim Internecie?

Pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy to oczywiście: “Google we wszystkim jest najlepsze :)”.
Jak wiemy tak nie jest. Google zanotowało w swojej historii wiele wpadek, przytoczę tu przykład choćby zamykanego projektu Google Wave. Nie jest to jedyny przykład.

Z Google Maps (Mapy Google) jest jednak inaczej. Narzędzie to jest pomyślane w stałej dla Google
konwencji  “Dajmy coś za darmo i sprawdźmy czy zarobimy na tym ;)”. Główna cechą Map Google jest to, że są one darmowe. Bez większego wysiłku możemy samodzielnie umieścić wizytówkę naszej firmy.

Jakie dostajemy wyniki? Przyjrzałem się Zumi.

Na zapytanie kolegi Damiana : “Hej Chłopaki gdzie mi się opłaca tankować w Warszawie?” odpowiedziałem mu zajrzyj do Zumi wpisz “stacje paliw ” znajdziesz tam wszystkie stacje. Pomyliłem się niestety wynik jaki otrzymałem widzicie na poniższym obrazku:
zumi

Zupełnie inaczej to widać w wynikach Google maps wyniki poniżej:
google-maps

Zdecydowanie lepsze wyniki pokazuje nam Google Maps. Otrzymujemy szerokie spektrum stacji od tych ze znaczkiem Orlen, Shell, po małe stacje z mniej znanymi nazwami. Wersja Zumi niestety pokazuje nam to, że w Warszawie nie ma innych wartych odwiedzenia stacji niż te ze znaczkiem BP.

Czynnik jakości wyników ze wskazaniem na Google Maps.

Kolejnym parametrem jest cena, w Polsce to główny parametr wpływający na decyzję o zakupie. Google Maps koszt wizytówki 0 zł,  Zumi cennik w linku, w Eniro konieczny jest kontakt ze sprzedawcą(nie dzwoniłem, są tak dobrzy w sprzedaży, że jeszcze się dam namówić na coś niepotrzebnego ) więc wiąże się to z kosztami.

Trzecim ważnym parametrem wpływającym na moją ocenę jest elastyczność, dokładniej to co można zrobić z daną mapą. Czy można korzystać z mapy tylko i wyłącznie na zasadzie wyszukiwarki?  Czy można z mapą zrobić coś jeszcze? W przypadku Google Maps otrzymujemy możliwość dodawania mapy, wybranych jej fragmentów na naszej stronie. Do dyspozycji dostajemy API JavaScript. Możemy umieścić Google Maps  na swojej stronie internetowej za pomocą JavaScript. Przy pomocy API Maps for Flash używając ActionScript API  umieszczamy mapy Google na stronach wykonanych w technologii Flash. Mapa(Flash) ma możliwości manipulowania w trzech wymiarach oraz kilku innych ciekawych dodatków. Istotną zaletą Google Maps jest jej wersja mobilna. Ma kilka naprawdę przydatnych funkcji, bardzo konkurencyjnych do standardowych nawigacji. Możemy sprawdzić swoja lokalizacje dzięki funkcji “Moja lokalizacja”, również wyznaczymy trasę, określimy współrzędne, znajdziemy firmy imprezy a w niedługiej przyszłości w pełni skorzystamy z funkcji warstw czyli zintegrowanych informacji transportowych, wiki i innych. wszystko dostępne dla szerokiego wachlarza mobilnych systemów operacyjnych w postaci aplikacji mobilnej. Dostępna jest pod adresem.

google_maps_mobile

Konkurencja niestety nie oferuje API. Wielka szkoda.

Wersja mobilna Zumi niestety jest uboższą wersją webowej mapy, a PF niestety nie posiada takowej.

zumi_mobile

Pozostał nam jeszcze zasięg(wg megapanel z maja 2010) i tak (1)maps.Google.pl wynik 5,291,396, (2) zumi.pl wynik 4,768,159,  (3) mapa.pf.pl wynik 763,933 wszystko to są RU.

Na 4 najważniejsze parametry w trzech wygrywa Google Maps :)

Wracając do tezy na dzień dzisiejszy jest ona prawdziwa. Widzimy jednak pewne ruchy Google w kierunku wprowadzania odpłatności za niektóre elementy wizytówek. Duży może więcej.

wiecej | dodaj komentarz (2)

Marcin Kordowski
Czwartek, styczeń 21st, 2010 | Marcin Kordowski

Sitemap.xml z wyników wyszukiwania wewnętrznej wyszukiwarki

Jak zwiększyć liczbę stron w serwisie? Jak zwiększyć dzięki tym działaniom jakościowy ruch?

Zgodnie z regułą O x L x T x G im większy wektor T tym większy ruch. Zwiększanie ilości treści jest dość kosztowne. Co zrobić gdy budżet jest ograniczony, lub jak jest w wielu przypadkach”zerowy”. Potrzebujemy do tego sprawnie działającej wewnętrznej wyszukiwarki w serwisie, webmastera, ruch na stronie i dobry pomysł.

Pomysł jest prosty i nie jest nowością. Webmaster tworzy oprogramowanie zbierające zapytania z wyszukiwarki i odpowiadające im widoki odpowiedzi.  Tworzy z tych widoków statyczne strony z unikalnymi URL. Dodaje te strony do sitemap.xml. Reszta należy do Googla. Caffeine sprawnie działa i nasza strona szybko znajdzie się w indeksie Google.

Problemy jakie możemy spotkać to:

Zmiany w serwisie dodawanie/usuwanie treści. Powoduje to zmianę widoków, dezaktualizację statycznych widoków stron. Rozwiązaniem jest automatyczny system aktualizujący widoki. Usunięcie artykułu powoduje aktualizacje widoku itd.

Nadawanie priorytetów w sitemap.xml . Rozwiązaniem będzie normalizacja liczby zapytań o dany widok na priorytet. Może pomóc poniższy wzór.

normalizacja_sitemap_xml1

Jakość widoków pod względem merytorycznym. Każdy widok powinien zawierać unikalne treści, które systematyzują informację zgodnie z potrzebami odwiedzających serwis. Błędne zapytania, bezsensowne, obraźliwe powinny być odfiltrowywane. Im większa automatyzacja procesu tym większe prawdopodobieństwo słabych treści(widoków).

Oryginalność treści. Teksty generowanych widoków powinny tworzyć unikalne kompozycje.

wiecej | brak komentarzy

Marcin Kordowski
Poniedziałek, styczeń 11th, 2010 | Marcin Kordowski

Optymistyczne prognozy dla SEO/PPC

Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonych przez StrongMail wydatki na PPC/SEO  mają wzrosnąć w 42% badanych firm. Daje to dobre 3 miejsce. Cały raport można znaleźć pod tym adresem. Na pierwszym miejscu znalazł się Email Marketing z wynikiem 69 %. Drugie miejsce okupuje Social Media z wynikiem 59%.

W rankingu na największe spadki królują tradeshows & events z wynikiem 44% ,directmail 42% i advertising 32%.

Czas pokaże czy na polskim rynku trendy będą podobne.

W ACR dział SEO powiększa się. Chętni mogą przesyłać swoje CV i LM.  Więcej informacji znajdziecie w dziale praca seo naszej strony.

wiecej | brak komentarzy

Marcin Kordowski
Środa, grudzień 16th, 2009 | Marcin Kordowski

O x L x T x G = ruch organiczny lub jego brak

Tajemniczo brzmiący tytuł daje szansę na to,  że może ktoś wgłębi się we właściwą treść.

Klienci często zadają pytanie co my właściwie robimy. Co to jest właściwie to SEO i jakie warunki powinny być spełnione by serwis, grupa serwisów osiągnęła cel, czytajcie ruch.

Odpowiedź, w skrócie, zawarta jest we wzorze O x L x T x G =…. Rozmyślnie użyty jest iloczyn wektorów, z definicji wektor posiada moduł (zwany też długością lub – zdaniem niektórych niepoprawnie – wartością), kierunek i zwrot.

Pierwszy wektor O, czytaj optymalizacja techniczna serwisu. Zawiera w sobie wszystkie te działania, które mają na celu poprawienie przejrzystości, szybkości działania serwisu i  dostępności treści. Ogólnie szeroko rozumiana optymalizacja.

Drugi wektor L, czytaj linkowanie. W przypadku linkowania  jest najwięcej, tzw szumu informacyjnego. Z jednej strony, Google niejednoznacznie, choć stanowczo odradza sztuczne zwiększanie ilości linków (z odpowiednim anchor-em) z drugiej wiemy, że jest to bardzo skuteczne.  Skuteczne szczególnie na frazy typu: kredyty, opony, odżywki, bielizna… Taka mała dygresja. Jeśli w pracy umieszczę link do strony klienta jako człowiek od SEO to już jest “czarne SEO”, jeśli zrobię to po pracy jako właściciel bloga, tak bezinteresownie, to już jest Białe SEO. Ważne jest, że pomijając sprawy kolorów czarno-białych liczą  się ilość i jakość linków.

Trzeci wektor T, czytaj teksty.  Teksty, to po linkach podstawowy parametr zwiększający ruch. Podobnie jak w przypadku linków liczy się ilość, jakość a także oryginalność. Im więcej treści, tym większe prawdopodobieństwo, że ruch z długiego ogona będzie znaczący.

Ostatni wektor G, czytaj Google. Ogólnie jest to wektor najważniejszy. Ludzie z Google mogą ręcznie usuwać serwisy o niskiej wartości, zmniejszać wartość linków, czyścić index…. Mogą wszystko.

Wracając do meritum  i do tego co my tak właściwie robimy.

-Przedstawiamy klientom powyższy wzór.
-Edukujemy.
-Wybieramy wspólnie strategię czyli wektory, na które będziemy oddziaływać.
-Poprawiamy kierunki, zwroty i moduł (wartość) wybranych wektorów.
-Konsumujemy wspólnie z klientami sukces (model success fee)

wiecej | dodaj komentarz (6)

Marcin Kordowski
Wtorek, grudzień 8th, 2009 | Marcin Kordowski

Wind of change

Na koniec roku Google przygotowało kilka ciekawych zmian.  Ma to wprowadzać udogodnienia, przyspieszyć działanie i poprawić jakość wyników podawanych przy wyszukiwaniu.

Zacznę od “Personalizacji wyników wyszukiwania”. Opcja ta była dostępna do tej pory tylko osobom zalogowanym w profilu Google. Obecnie personalizacja korzysta z plików cookie. Na szczęście istnieje możliwość wyłączenia tej opcji. W prawym górnym rogu strony wyników wyszukiwania możemy kliknąć w Historia online i kliknąć w “Wyłącz Dostosowywanie”.  Jeśli mają być promowane strony, które często odwiedzamy w danym zapytaniu to co z nowymi stronami? W przypadku SEO powstaje problem dla wszystkich tych klientów, którzy mają umowy na zasadzie “success fee“.  Jak teraz sprawdzać pozycję frazy?

Kolejna ciekawostka to Twitter w wynikach wyszukiwania. Planowane jest też zaciąganie contentu Facebooka i MySpace. Na razie tylko w wyszukiwarce dla osób anglojęzycznych. Szumnie nazywane wyszukiwaniem w czasie rzeczywistym. W praktyce mamy dodatkowe okno z wynikami z Twittera. Jest to wątpliwy pomysł na poprawę jakości wyników wyszukiwania. Na pewno Google chce mocno związać się ze wszystkim co nowe i tym co jest teraz “Cool”. Na pewno jest to dobry ruch marketingowy.

No i na koniec Caffeine. Nowy,szybszy mechanizm wyszukiwania. Na razie jest to wielka niewiadoma testowe wyniki wyszukiwania nie różniły się znacząco od standardowych wyników. Czas pokaże jak mocno ta zmiana wpłynie na metody stosowane w SEO. Na pewno nie będziemy się nudzić :) .

istock_000001051526xsmall

wiecej | brak komentarzy