Autor
Wtorek, październik 26th, 2010 | Damian Krawczyk
Ostatnio odnotowaliśmy wiele zmian wokół wyszukiwarki Google. Nowa forma wyszukiwania Google Instant. Atak na systemy wymiany linków i co za tym idzie ostre zamieszanie w SERPach. Całkowita rezygnacja ze starego Narzędzia Propozycji Fraz Kluczowych. Wszystko to miało wpływ na pracę SEOwca. Poniżej kilka obrazków przedstawiających wyniki wprowadzenia zmian (te negatywne oczywiście ;P):

Google Instant i biała plama

Wszechobecna Wikipedia w wynikach wyszukiwania. Na frazę “pożyczka” była nawet na 1 miejscu, obecnie na 5.

Wynik 9 strony SERP dla frazy “mebe kuchenne”. Daleko, ale jednak. Przypomina mi się scena z “Dzień Świra”. Może to też trochę obrazuje to, o czym pisał Rand Fishkin na SEOmoz.

Wynik w Narzędziu Propozycji Słów Kluczowych dla “pożyczka gotówkowa”. Narzędzie nie bierze pod uwagę litery “ó” dla frazy ogólnej.

Prognoza liczby odwiedzin dla frazy “ból” (dopasowanie dokładne) szacuje 720 odwiedzin w Polsce i… ponad 3mln na Świecie. Dla wyników globalnych narzędzie zamienia “ó” w “o”. W ten sposób mamy wynik dla frazy “bol” (chorwacka miejscowość wypoczynkowa).

Ilość wyników wyszukiwania z tą samą domeną, nawet jak na frazę brandową wydaje się być zbyt duża. W powyższym przykładzie 6 domen Microsoft (z subdomenami) w top10.

Dodatkowe miejsce wyświetlania reklam. Możliwości reklamodowacy vs zaśmiecanie wyników (kwestia sporna).

Promocja Google Webmaster Tools.
wiecej | brak komentarzy
Czwartek, wrzesień 9th, 2010 | Damian Krawczyk
Zapewne wszyscy już wiedzą o wprowadzeniu nowej formy wyszukiwania - Google Instant. Za kilka tygodni ma się ona także pojawić w polskiej wersji. Czy może ona coś zmienić w kwestiach SEO i PPC. Moim zdaniem tak i to tak z wykrzyknikiem. Bawiąc się Google Instant (dostępny w Google.com) zauważyłem, że nie chce mi się oglądać więcej niż 6 pierwszych wyników widniejących na ekranie mojego laptopa. Oczywiście dla większych rozdzielczości liczba wyników będzie odpowiednio wyższa. Niemniej obecnie dominuje przeglądanie Googla na 15 calowych matrycach zatem mówimy o pierwszych 6 wynikach. Być może rozdzielczości w SEO, o których pisałem, nabiorą większego znaczenia.
Wracając do Instant. Uważam, że wprowadzenie go to świetne posunięcie. Słyszałem już pewne obawy odnośnie natłoku informacji, który jest nam dostarczany poprzez wyszukiwania w czasie rzeczywistym, ale czy my, pokolenie internetu, nie dostosowujemy się szybko do dużej ilości dostarczanych nam informacji? Dla osób starszych wydaje się to “zbyt duże udogodnienie”.

Niemniej zawsze istnieje możliwość wyłączenia Google Instant.
Jeśli w CTRach będą brane pod uwagę wszystkie wyświetlenia wyników podczas wpisywania hasła w wyszukiwarce to strony wyświetlane pod frazy ogólne obniżą wskaźniki CTR. Nie zmienią się natomiast CTRy dla fraz long tailowych. Z drugiej strony frazy long tailowe mogą być rzadziej wpisywane, bo użytkownicy wcześniej znajdą interesujący wynik. Może to narobić sporo zamieszania w Wyniku Jakości kampanii PPC. SEMowcy będą mieli w tym względzie zagwozdkę.
Większa liczba wyświetleń spowoduje zwiększenie istotności kwestii wizerunkowej w wyszukiwarce Google. Być może większego znaczenia nabiorą niestandardowe wyniki (obrazki, wideo). Jeśli Narzędzie Propozycji Słów Kluczowych Adwords będzie uwzględniało wyświetlenia w czasie rzeczywistym to generalnie zwiększy się liczba zapytań w Google. Z jednej strony może to bardziej zachęcić Klienta, z drugiej trzeba go uświadamiać, że CTRy się zmniejszą.
Jestem ciekaw, co rzeczywiście przyniesie Google Instant. W mojej opinii więcej dobrego niż złego
wiecej | dodaj komentarz (2)
Piątek, wrzesień 3rd, 2010 | Damian Krawczyk
Kolejne ciekawe umieszczenie reklamy produktu Google w Google Adwords. Wzorcowe wręcz dopasowanie do zapytania w wyszukiwarce. Zatem po wpisaniu “wyszukiwarka firm” wyskakuje na 2 pozycji reklama… Chrome, z jakże ciekawym tytułem:

To następny przykład z kategorii: Są równi i równiejsi. Nie pozostaje nic innego jak płacić więcej
wiecej | dodaj komentarz (2)
Poniedziałek, czerwiec 21st, 2010 | Damian Krawczyk
Powszechnie wiadomo, że Google chce być poprawne politycznie, moralnie i cokolwiek jeszcze można poprawnie. No cóż, aby takim być należy czasem pomijać stan rzeczywisty. Do czego uderzam? Google w swoich podpowiedziach przy zapytaniach pomija m.in. frazy połączone z pornografią. Mechanizm ten nie działa jednak najlepiej. Przez to właśnie Google niejako samo wpadło we własne sidła. Spróbujcie wpisywać w wyszukiwarce ‘google analytics’. Wpisując literkę ‘a’ nie wyświetli się poprawna nazwa, a nazwa … poprawna moralnie?
- google anlytics.

Jako, że my w ACRze lubimy pokazywać jednak rzeczywistość bez przeinaczeń oraz z uwagi na całkowitą przejrzystość wpisu podpowiem, że słowem - tabu jest wyraz “ANAL”.
wiecej | brak komentarzy
Środa, maj 26th, 2010 | Damian Krawczyk
Chcąc wyciągnąć z Google Analytics Unikalnych Użytkowników dla określonych fraz w wyszukiwarkach tworzymy raport niestandardowy. Może on wyglądać np. w ten sposób:

Po kliknięciu w odpowiednie źródło mamy wówczas widok na listę fraz. Chcąc wiedzieć ilu użytkowników odwiedziło stronę poprzez daną frazę, po prostu klikamy w nią. Przy dużej ilości fraz odfiltrowujemy listę fraz wpisując na dole w containing: fraza (dla dopasowania szerokiego) lub ^fraza$ (dla dopasowania dokładnego). Przy dopasowaniu szerokim by móc odfiltrować frazy brandowe dodajemy warunek excluding: fraza brandowa. Tu pojawia się problem. Po odrzuceniu fraz brandowych GA podaje, zamiast sumy wszystkich unikalnych użytkowników dla wybranych w dopasowaniu szerokim fraz, liczbę wszystkich UU dla wybranego źródła np. Google organic. Aby uniknąć ręcznego liczenia, rezygnujemy z dodania warunku excluding w filtrze i tworzymy prosty segment, który będzie nam odfiltrowywał frazy brandowe z wyszukiwań. Oto jak on może wyglądać:

Teraz już tylko wybieramy stworzony segment, jeszcze raz wpisujemy w containing frazę i mamy sumę UU w dopasowaniu szerokim do frazy bez brandu. Koniec miniszkolenia.
wiecej | brak komentarzy