Ostatnio na blogu Google ukazał się wpis, jak zdobyć linki dobrej jakości. Ostatnie kilka słów powinienem zlinkować, ale jako w miarę świadoma osoba w kontekście SEO, nie zrobię tego ;-), wstawię link do skopiowania http://googlepolska.blogspot.com/2010/07/jak-zdobyc-linki-dobrej-jakosci.html
Wracając do tematu, czyli do wpisu Google chciałem skupić na dwóch aspektach z wpisu Kaspara. W jednym z akapitów, Guglarz (czyli Kaspar) zwraca uwagę na fakt, że humor jest istotnym czynnikiem wpływającym na budowanie linków. Brzmi to dość ciekawie - bo lepka treść, jest ewidentnie czynnikiem wpływającym na tworzenie linków zwrotnych. Jednak, od razu przyszło mi do głowy pytanie - a co jeśli ktoś prowadzi witrynę www domu pogrzebowego ? Z jakiego rodzaju humoru ma on skorzystać ? Być może (cytując nieocenioną Annę H.) nazwać swoją firmę “Game Over” ? Co ma zrobić firma produkująca uszczelki albo palety. Gdzie tutaj jest miejsce na żarty ?
Drugim czynnikiem, na który została zwrócona uwaga w rzeczonym artykule jest tworzenie unikalnej i angażującej treści. Hmmm. Czy wywiad z Randem Fishkinem jest unikalny. Zapewne tak. Czy angażujący, tego nie wiem. Ale coś takiego udało się nam zrobić. I zdobyliśmy tą metodą jeden link. Dzięki. Proszę, oto zwrotny SEM. Tak, dałem link zwrotny. Pytanie za 100 punktów - czym różni się moje danie linku zwrotnego od wymiany linków, która została w artykule potępiona. Podpowiem: intencją. A jak Google bada intencje za pomocą algorytmu? Tego nie wiem. A ze swojej strony czekam na artykuł, pt. “Jak w praktyce zdobywać linki dobrej jakości”
Początek tygodnia, czyli znowu optymalizacja i wyszukiwarki dla początkujących.
Dziś z akcentem na ostatnią sylabę, bo kiedy mówimy o reklamie w wyszukiwarkach mamy z reguły na myśli reklamę w wyszukiwarce. W Google. To jednak nie takie oczywiste.
Co to jest wyszukiwarka?
Przede wszystkim nie jest przeglądarką. Nawet początkujący musi odróżniać Internet Explorer od Googla. Wyszukiwarki to narzędzia, które za pomocą algorytmów przeszukują i indeksują miliardy stron internetowych.
Jakie są typy wyszukiwarek?
Możemy korzystać z katalogów (jak Yahoo), systemów wyszukiwania bezpośredniego, lub wyszukiwarek, które mają systemy indeksowania stron (Google, Altavista).
Ile jest wszystkich wyszukiwarek?
W Advanced Web Ranking, programie do określania pozycji możemy sprawdzić jak nasza strona radzi sobie w każdej z 2215 wyszukiwarek. Nawet jeśli Google, Yahoo i Bing zaburzają statystyki, bo każda z wersji językowych liczy się oddzielnie to i tak jest ich dużo.
Niestety tylko 1 wyszukiwanie na 4 dostarcza satysfakcjonujących wyników i nie kończy się porzuceniem wyszukiwania, czy koniecznością dopytywania i przeszukiwania kolejnych stron (dane Miscrosoftu).
Czy Google ma aż tak dużą konkurencję?
Nie. Większość z tych wyszukiwarek działa lokalnie np. Yandex, o którym mało kto słyszał poza Rosją .
W Polsce z Google korzysta 86,2% Internautów (zdaniem Megapanelu), czyli 14 mln ludzi. Biorąc po uwagę wyniki konkurencji Google oznacza to prawie monopol.
Czy Google może mieć jakąś konkurencje?
W ostatnim wywiadzie dla naszego bloga Rand Fishkin wskazał na Facebooka, który może walczyć nie tyle skalą, ale jakością, wiarygodnością i obiektywnością danych, które stanowią mapy powiązań społecznych
Kolejnym typem może być Bing. Jego atutem jest lepsze indeksowanie mediów społecznościowych, dzięki umowie z FB, która umożliwia indeksowania update’ów prywatnych użytkowników (a nie tylko Fan Pages jak w Google) i bogatszy interfejs. W Polsce jest „krótszą drogą do lepszych decyzji” dla ok.1-2% Internautów. Nie powala to na kolana. Możemy jednak obserwować wzrost popularności Binga w Stanach, co może przełożyć się na inne rynki, zwłaszcza jeżeli dostalibyśmy dostęp do takich amerykańskich benefitów Binga jak cashback i mapy. Mówi się też o konsorcjum Bing+Yahoo, które współpracują w obszarze wyszukiwarek i o potencjalnej współpracy z Apple (wyszukiwarka i mapy w iPhone’ach).
Na razie ucząc się pozycjonować w wyszukiwarkach możesz więc skupić się na pozycjonowaniu w Wyszukiwarce, ale warto trzymać rękę na pulsie.
Wiadomo, że wszyscy żyją mistrzostwami świata w RPA (przynajmniej płeć brzydsza ). W związku z tym chciałbym przedstawić najpopularniejsze video z golami na You Tube. Polecam posłuchać niektórych komentatorów . Jeżeli chodzi o bramki na YT to Joe Cole i Dennis Bergkamp wymiatają. Miłego oglądania.
PS Mam nadzieje, że Holandia będzie mistrzem w tym roku .
Dziś prosty i bardzo funkcjonalny sposób, który pozwolą sprawdzić ilu użytkowników trafia na strony błędu na serwisie. Dodatkowo, poznamy dokładny adres url strony, który nie istnieje, a mimo to został odwiedzony w naszym serwisie i wywołuje stronę błędu.
Należy zacząć od tego, że każdy serwis powinien mieć stworzoną stronę błędu. Dobrze skonstruowana strona błędu pozwoli zatrzymać użytkownika na serwisie i pomoże odnaleźć to, czego szukał.
Poniżej dwa przykłady stron błędu serwisów CNN i BBC. Aby zobaczyć jak wygląda strona błędu serwisu wystarczy wpisać błędny adres co ilustrują poniższe obrazki, np.:
I wspomniane strony błędu:
Im większy serwis tym częściej użytkownicy będą trafiać na stronę błędu. Co gorsze, nie mamy bezpośredniego wpływu na to, że użytkownik trafi na stronę błędu. Może się tak zdarzyć np. gdy ktoś umieścił błędny link do naszej podstrony. Na to możemy zareogować dopiero gdy taki błąd wykryjemy i zgłosić się bezpośrednio do właściciela strony linkującej lub ustawić przekierowanie.
Z pomocą w wykryciu odwiedzanych stron błędów przychodzi Google Analytics. Delikatna modyfikacja kodu GA i wykorzystanie funkcji trackPageview pozwoli na śledzenie stron, które wywołują stronę błędu.
Końcowym efektem będzie wówczas raport w zakładce treść zawierający zawężenie do stron zawierających “404″. Idąc dalej tym tropem możemy przeanalizować źródła wejścia w GA na te strony i zlokalizować błędne przekierowania.