Link is the king (link juice i linkbait też)
SEO SEO dla początkujących
Dzisiaj na naszym kursie dla tych, co w SEO na początku będzie o linkach, link juice, linkbait i Linkistanie.
Zaczynamy!
Po co komu te linki?
Bez linków ani rusz. Mogą być wewnętrzne, albo zewnętrzne. Wewnętrzne umożliwiają przechodzenie na inne nasze podstrony z nowymi informacjami. Zewnętrzne to linki z innych stron, które odsyłają do nas.
Nie chodzi tylko o to, żeby przyciągnąć ruch na swoją stronę. Na linkach opiera się prawie całe SEO, reszta opiera się na tekstach, w których też są linki. Linkowanie wewnętrzne sprawia, że roboty nie utkną gdzieś na twojej podstronie bez możliwości powrotu, zaś zewnętrzne zwiększa szansę na wymarzoną wysoką pozycje w Google. Jest tak, gdyż nasza pozycja zależy od linków, a moc przekazywana przez nie (link juice) jest walutą Googla. Żeby mieć więcej tej waluty musisz mieć więcej link juice z domen, które same mają dużą moc.

Jakie linki są nam potrzebne w SEO?
W sumie to każde, ale warto zwrócić uwagę na:
#1: Różnorodność, czyli lepsze są po 2 linki z różnych IP, niż 100 linków z jednej domeny (najlepiej, jeżeli strony będę istotnych dla twojego biznesu).
#2: Istotność, czyli ważne jest, że:
• domena linkująca ma podobny temat
• jej zawartość przemawia do twojej grupy docelowej
• ma interesujące nas słowa kluczowe
• link odsyła do najbardziej odpowiedniej strony docelowej (i w ogóle działa)
• przekazuje nam jakąkolwiek moc (w przeciwieństwie do bezużytecznych linków rel=”nofollow”)
Z punktu widzenia SEO mniej ważne jest, żeby anchor linku nie był wobec nas nadmiernie krytyczny, bo link to link, nawet, jeżeli w anchorze jest „kretyn”, lub „zobaczcie, jakie kuriozum – tracę rozum”. Spróbujcie to jednak wytłumaczyć swojemu szefowi. Najprościej sprawdzić to wszystko w źródle strony linkującej.
Dodatkowe informacje znajdziecie w artykule o czynnikach technicznych w analizie linków.
#3: Ważność (obiektywna), czyli nie ma większego lansu niż link do naszej domeny z jakiś wypasionych stron np. takich, które budzą zaufanie poprzez .gov lub .edu w domenie, nie mówiąc o linku z Search Engine Journal czy Occam’s Razor.
#4: Ilość. W SEO z linkami jest tak, że jeśli jest ich dużo… to sami wiecie. Nec Hercules contra plures.
#5: Głębokość. Upewnij się, że stosujesz linkowanie głębokie, bo wtedy można się łatwiej zaindeksować. Obejrzyj prezentację o zaletach indeksacji głębokiej.

Jak zdobywa się linki zewnętrzne do naszej strony?
#1: Linkbait - spraw, żeby strona była linkowalna poprzez
• atrakcyjną treść
• pozbycie się ograniczeń technicznych (np. braku możliwości komentowania bloga)
Zastanów się, jaka treść zdobywa najwięcej linków i jak dotrzeć do potencjalnych linkujących.
Wspomnij o kimś na swoim blogu i zlinkuj, a wtedy ta osoba zwykle pochwali się i odlinkuje.
Poproś, bo jesteśmy ludźmi i jak poprosisz właściciela jakiejś strony, żeby cię podlinkował to pewnie się zgodzi. W najgorszym wypadku się wymień. Bądź cierpliwy i opracuj sobie system.
Przestań być snobem, który każdy link ogląda 2 razy. Im więcej, tym weselej. Oczywiście nie dotyczy to tych domen, które snobami być muszą, bo im inaczej nie wypada, albo które nie mają możliwości tworzenia ciekawej treści. Nie przesadź też kiepskimi linkami, bo posądzą cię o Black SEO.
#2: Jeżeli masz ochotę na jazdę po bandzie, to zaprzyjaźnij się z preclami, oraz katalogami i innymi spamerskimi technikami SEO. Pamiętaj, że robisz to na własną odpowiedzialność i że ostrzegałam.
#3: Postaw na social media i bogactwo linków, jakie może ci dać zwiększony ruch, który zastępuje reklamę.
W świecie idealnym jest tak, że mamy świetną treść na stronie i wszyscy bardzo chętnie do nas linkują. Jest to naturalny i dobrowolny proces. W świecie realnym linki stały się towarem. To znaczy, że można je …
#4: … kupić, założyć sweatshop w Linkistanie, podłączyć się pod SWL. Disclaimer taki sam jak w punkcie 2, czyli sam sobie będziesz winien, jeżeli się nie uda.
#5: sam sobie narysuj. Stwórz własne zaplecze, aby zdobyć linki z tekstów. Przeczytaj nasz tekst o budowaniu zaplecza.
#6: Ostatnia złota rada: Nie trać czasu na budowanie linków, których tak naprawdę nic ci nie dają, np. 3 dni na zdobycie linku ze strony, która nie jest wysoko w rankingu to o 3 dni za dużo.

Nie umieszczaj w anchorach słów “tu”, “tutaj”, “zobacz” itd. W #5 drugie zdanie lepiej wyglądałoby: Przeczytaj nasz tekst o tym jak budować zaplecze.
Nie słyszałem wcześniej o atrybucie rel=”nofolow”… Stosujecie taki właśnie?
Dzięki wielkie dla Grzegorza za uwagi o anchorach i dla Michaiła, który zwrócił uwagę na literówkę.
Będę bardzo wdzięczna za dalsze uwagi!
ot zwykły żart
podoba mi się ten cykl postów o SEO i faktycznie noł bulszit