Money, money, money :)
program partnerski raport money
Redakcja portalu Money opublikowała ranking kont bankowych. Zanalizowano ponad 100 kont w 33 bankach. Nie będę rozwodził się nad raportem - ciekawe zestawienie, z wyjaśnioną metodologią badania, full pro.
To co zwróciło moją uwagę, to sposób w jaki redakcja portalu na raporcie zarobi*
Artykuł o raporcie jest dostępny tutaj: już w pierwszym zdaniu nagłówka mamy przemycony link do programu partnerskiego dbNET:

![]()
Link do programu pojawia się na stronie z opisem rankingu jeszcze kilka razy. Również w samym raporcie dostępnym w pliku .pdf (tutaj) znajdziemy linki do programu partnerskiego dbNET, o na przykład tu:

Jak widać, ten kto przegląda ranking ma możliwość od razu kliknąć w link i wypełnić wniosek o konto. Tzn. wniosek o konto dbNET, bo już najlepsze konto wg redakcji Money linka nie dostało - czyżby Skandynawowie z banku Nordea nie dawali zarobić poprzez żaden program partnerski?
* hint: za poprawnie wypełniony wniosek o założenie konta dbNET w tym konkretnym programie wydawca zarabia 45 zł
Money, money, money
Must be funny
In the rich man’s world
Money, money, money
Always sunny
In the rich man’s world
Aha-ahaaa

Moim zdaniem bardzo ciekawie to zrobili. Ciekawy pomysł i tyle. Przynajmniej nie rzuca się w oczy i nie krzyczy “Kliknij i bądź debilem a ja zarobię na Tobie!”
Faktycznie, pomysł fajny. Ale nie zawsze musi wiązać się z “naciąganiem” nieświadomego internauty.
Podobny model wykorzystałem daaaawno temu, gdy w programie partnerskim Allegro.pl można było jeszcze zarobić 10zł za poleconego użytkownika. Po prostu wystawiałem na aukcjach produkty w konkurencyjnych cenach. Sama sprzedaż przedmiotu oznaczała już pewien zysk. Dodatkowo jednak:
1. Dla każdego produktu stworzyłem “landing page” z opisem przedmiotu.
2. Strona z opisem zawierała link do aukcji. Przy czym link wskazywał mnie jako polecającego.
3. Ruch na strony z opisami przedmiotów pochodził z kampanii PPC (niszowe frazy - niski CPC).
4. Niszowe frazy + odpowiednie kreacje reklamowe (z ceną) w połączeniu z treścią strony docelowej gwarantowała stosunkowo wysoki CR.
Było więc kilka możliwości:
- zarobić na samej sprzedaży,
- zarobić na samej rejestracji (nowy użytkownik znalazł lepszą cenę u innego sprzedającego),
- zarobić na sprzedaży + rejestracji.
Była to praktycznie sytuacja “win-win-win”. I nikt tu nie był debilem