O x L x T x G = ruch organiczny lub jego brak
google SEM SEO
Tajemniczo brzmiący tytuł daje szansę na to, że może ktoś wgłębi się we właściwą treść.
Klienci często zadają pytanie co my właściwie robimy. Co to jest właściwie to SEO i jakie warunki powinny być spełnione by serwis, grupa serwisów osiągnęła cel, czytajcie ruch.
Odpowiedź, w skrócie, zawarta jest we wzorze O x L x T x G =…. Rozmyślnie użyty jest iloczyn wektorów, z definicji wektor posiada moduł (zwany też długością lub – zdaniem niektórych niepoprawnie – wartością), kierunek i zwrot.
Pierwszy wektor O, czytaj optymalizacja techniczna serwisu. Zawiera w sobie wszystkie te działania, które mają na celu poprawienie przejrzystości, szybkości działania serwisu i dostępności treści. Ogólnie szeroko rozumiana optymalizacja.
Drugi wektor L, czytaj linkowanie. W przypadku linkowania jest najwięcej, tzw szumu informacyjnego. Z jednej strony, Google niejednoznacznie, choć stanowczo odradza sztuczne zwiększanie ilości linków (z odpowiednim anchor-em) z drugiej wiemy, że jest to bardzo skuteczne. Skuteczne szczególnie na frazy typu: kredyty, opony, odżywki, bielizna… Taka mała dygresja. Jeśli w pracy umieszczę link do strony klienta jako człowiek od SEO to już jest “czarne SEO”, jeśli zrobię to po pracy jako właściciel bloga, tak bezinteresownie, to już jest Białe SEO. Ważne jest, że pomijając sprawy kolorów czarno-białych liczą się ilość i jakość linków.
Trzeci wektor T, czytaj teksty. Teksty, to po linkach podstawowy parametr zwiększający ruch. Podobnie jak w przypadku linków liczy się ilość, jakość a także oryginalność. Im więcej treści, tym większe prawdopodobieństwo, że ruch z długiego ogona będzie znaczący.
Ostatni wektor G, czytaj Google. Ogólnie jest to wektor najważniejszy. Ludzie z Google mogą ręcznie usuwać serwisy o niskiej wartości, zmniejszać wartość linków, czyścić index…. Mogą wszystko.
Wracając do meritum i do tego co my tak właściwie robimy.
-Przedstawiamy klientom powyższy wzór.
-Edukujemy.
-Wybieramy wspólnie strategię czyli wektory, na które będziemy oddziaływać.
-Poprawiamy kierunki, zwroty i moduł (wartość) wybranych wektorów.
-Konsumujemy wspólnie z klientami sukces (model success fee)

Czy w tym wzorze kolejność jest zamierzona, czy też przypadkowa? Jeśli pominąć sklepy, to literka L powinna być na początku i dużą czcionką
Kolejność we wzorze iloczynu wektorowego nie ma znaczenia.
Oprócz sklepów są też projekty gdzie ilość fraz generujących ruch organiczny sięga kilkuset tysięcy. Samo linkowanie to dość prosta ale niebezpieczna metoda. Treści są bezpieczniejsze wsparte rozsądnym linkowaniem dają efekt znacznie lepszy, statystycznie lepszy. Ten wzór zawiera trzy składniki ,na które działamy. Wszystkie są bardzo ważne. Samo linkowanie niezaprzeczalnie daje “efekt frazy” czyli wysoka pozycja na “opony”, “pożyczki” itp… ale de facto liczy się ruch i to dobry……
To trochę utopia oderwana od realiów. Większość klientów nie zwiększy ilości treści, nie zoptymalizuje kodu. Nie obchodzi ich nic poza wysoką pozycją… Wtedy wzór najczęściej ogranicza się do L :). Bez treści, bez optymalizacji osiągnie o wiele słabszy efekt. Będzie wysoko na 20 fraz zgarnie z nich ruch ale to nic w porównaniu z tym co mógłby osiągnąć z treści i optymalizacji. W wielu dobrze prowadzonych projektach frazy główne stanowią kilka procent ruchu z organika 90% to długi ogon .Jest różnica pomiędzy 10 000 wejść miesięcznie a 100 000.
Reasumując wzór składa się z 3 wektorów i wszystkie są bardzo ważne. Wszystko zależy jaki efekt chcemy osiągnąć: “efekt frazy” czy “efekt ruchu” czy “efekt ruchu wysokiej jakości”. Ważne jest by klient był wyedukowany i decyzje podejmował świadomie.
Mam wrażenie, że Wasze wpisy są robione na siłę, aby tylko napisać. To normalna seo robota, a Wy takimi wpisami próbujecie się wznosić na wyżyny, nie wiem po co..
Dziwne trochę.
Zamiast napisać że edukujecie, jak większość dobrych, kumatych, też małych firm.I tyle.Lanie wody troszkę - bez potrzeby.
luq
Piszesz chyba o swoim komentarzu?
Czy we wzorze, na samym końcu, nie powinien być uwględniony jeszcze jeden istotny element?
O ile wiem, istnieje możliwość wpływania na treść tekstu, który wyświetla SERP. Odpowiednio przygotowany przekaz (”call to action”) będzie podnosił CTR wyników organicznych.
W ostateczności to przecież ten CTR decyduje o tym, jakie rezultaty przyniosą wszystkie nasze działania typu “O x L x T x G”.
Element ten powinien być traktowany na równi z tekstami reklamowanymi w SEMie.
Poprawcie mnie jeśli się mylę
Piotr Kostrzewa
Dziękuję za merytoryczny komentarz.
Wzór jest ogólny i to o czym piszesz mieści się w trzech obszarach O i T i G. Optymalizacja serwisu umożliwia kontrolę sposobu wyświetlania.(wyświetlamy lub nie,opisujemy automatycznie lub ręcznie) Jako T rozumiemy zarówno teksty właściwe jak i teksty w “meta danych”. Szkolenie redaktorów powinny zawierać w sobie pisanie tekstów w meta(tytuły i opisy). Ostatecznie i tak G decyduje o tym czy wyświetla się to co my proponujemy. Zależy to od relewantności naszych meta do zapytania i treści artykułu.
W przypadku gdy mamy artykuł długości 1000 słów mamy dość wysokie prawdopodobieństwo, że dana podstrona będzie wyświetlana na zapytanie, które nie da się uwzględnić w tytule lub opisie. I w tedy pomaga nam G.