Google Wave -wtf*?
google google wave
*więc teraz fala
Wczoraj dostałem od znajomego zaproszenie do korzystania z “nowego sposobu komunikacji”, wymyślonego przez inżynierów z Mountain View. Google Wave -w założeniu -to technologia, służąca przede wszystkim do komunikacji i współpracy grupy ludzi pracujących razem nad wspólnym projektem. Sprawdźmy z czym to się je.
Pierwsza prezentacja systemu miała miejsce niespełna pół roku temu, ale narzędzie wciąż nie jest otwarte dla każdego (podobnie chyba było z gmailem?). Z wyglądu narzędzie przypomina trochę komunikator pocztowy (główni projektanci to Ci sami panowie, co odpowiadali za Mapy Google
- Jens i Lars Rasmussen) , tyle że komunikacja nie polega na wysyłaniu wiadomości z jednego komputera na drugi, ale dzieje się bezpośrednio w programie (ot, taki czat ;).
Bardzo ciekawa jest aplikacja Rosy, która korzysta z silnika Translatora Google. Rosy tłumaczy nasze rozmowy na bieżąco, umożliwiając komunikację osób, które w normalnych warunkach by się nie dogadały :). Np. Franzuz rozmawia z Anglikiem -może pisać w swoim ojczystym języku, a tekst który zobaczy na swoim ekranie Anglik będzie już przetłumaczony na język angielski
i vice versa.
Krótki filmik z pokazu tej funkcjonalności:
Kolejny gadżet oparty na Google Maps umożliwia pokazanie naszym rozmówcom konkretnego punktu na mapie (w czasie rzeczywistym, więc mogą oni np. zaznaczać różne miejsca na tej mapie razem z nami).
To tylko ułamek funkcjonalności Google Wave, zainteresowanym szczerze polecam poniższe video (1:20 h!) traktujące szczegółowo czym Google Wave ma być:
Reasumując, główną zaletą (oprócz faktu, że ten kombajn jest darmowy) Google Wave jest jego “opensourcowość” - istnieje możliwość przygotowania systemu idealnie pod potrzeby swojego zespołu i projektu, nad którym pracujemy.


Maciek - grzeszysz, Google Wave zamknąć w jednym poście. Phi…. :-). Ja się rozpiszę
Zapraszamy na http://waveblog.pl - polski blog o Google Wave.