Biggest Bang For A Buck In Google Analytics
filtry zaawansowane Google Analytics wyrażenia regularne
Pozostając w tematyce narzuconej przez tytuł, zastanawiałem się nad tym… “Gdybym miał podać jedną, jedyną rzecz która najwięcej daje w Google Analytics, to co bym wybrał ?”. W związku z faktem, że miałbym podać jedną rzecz, to duże koncepcje w stylu zaawansowanych segmentów odpadają. Chodząc po systemie, doszedłem do wniosku, że największy zwrot z porady dałby mi znak “|” !
Dla tych niezaznajomionych, znak “|” oznacza potok… (cytat za ciekawym artykułem z Magicznego ). Pisząc prościej, znak ten oznacza “lub” i jest jednym ze znaków specjalnych w wyrażeniach w regularnych. Pisząc jeszcze prościej, można było za jego pomocą filtrować listy w Google Analytics. W praktyce wygląda to tak jak na załączonym obrazku.
Scenariusz był taki - chciałem zobaczyć jakie słowa kluczowe generują ruch na naszą stronę firmową www.acr.pl, poza tym chciałem obejrzeć trendy… czy nam rośnie ? czy może wręcz odwrotnie ? Jednak stało się w przeszłości tak, że Damian napisał wpis o tym, że “Michael Jackson żyje“. Mieliśmy zatem straszny pik w ruchu z Google. Chciałem to odfiltrować. Acha i chciałem usunąć wejścia na słowa związane z marką + kombinacje,
Efekt był taki, że w pole exclude wpisałem “michael|jackson|acr”. Ten prosty, ale potężny znak (oraz inne wyrażenia regularne) pozwala nam na proste generowanie widoków na np. poziomie słów kluczowych. Teraz Google poszło o krok dalej i udostępniło zaawansowane filtry. Potok nie odchodzi oczywiście w zapomnienie, ale teraz w prosty sposób (dzięki filtrom zaawansowanym) można budować takie widoki.
Zatem, po pierwsze mamy odfiltrowany ruch z fraz, o których pisałem na górze. Po drugie mamy dodany warunek, że bounce rate < 20% oraz bierzemy dane dla segmentu (zdefiniowanego oddzielnie), który zalicza jedynie wizyty na blogu. Zatem innymi słowy, patrzymy przez jakie słowa docierają do nas wartościowi użytkownicy bloga.
Możliwości filtrów jaki widać są ogromne. Jednak nie to jest najciekawszym wnioskiem. Najbardziej pouczająca jest jakość innowacji wprowadzanych przez twórców tego oprogramowania (jakby ktoś nie wiedział to podpowiem: Google). Będąc użytkownikiem, aż miło jest patrzeć na produkt, który się tak dobrze rozwija… aż chce się za niego zapłacić… :-). Z drugiej strony możemy mieć tutaj z taktyką na dealera - tj. najpierw wszystkich uzależniamy, a później, mając delikwentów na haczyku wynagradzamy sobie z nawiązką. Zobaczymy jak sprawa się rozwinie… ale do tego czasu ja na pewno będę się uzależniać




