Mapa zachorowań na grypę według Google
Pomysł Google na wykorzystanie wiedzy z zakresu “O co pytają ludzie” można znaleźć na stronie mapa grypy. Jest to strona wykorzystująca ilość zapytań z kategori “grypa” do obrazowania rozkładu natężeń zachorowań na świecie.
Nie wnikając w szczegóły czy ta mapa pokrywa się z faktyczną liczbą zachorowań faktem jest, że Google ma niesamowitą bazę na podstawie, której można wyciągać wnioski nie tylko z zakresu medycyny lecz każdej dowolnej kategorii.
Na wszelkie sposoby można badać nastroje społeczne, opinię publiczna, potrzeby, niechęć, popularność i analizować trendy.
Pytanie czy taka wiedza służy tylko do jak najlepszego targetowania reklam?
Czy może być to narzędzie manipulacji, cenzury, inwigilacji, indoktrynacji?
Myślę, że w “niepowołanych rękach”, za kilka lat i przy rosnącym monopolu… kto wie…
SkyNET



Marcin, kilka lat temu Michal Lorenc na jednej z konferencji IDG opowiadal o tym, jak Google pracuje dla Hollywood, okreslajac (z ponad 80% prawdopodobienstwem!) sukces kasowy filmu na podstawie zainteresowania trailerami. Taka wszechobecnosc i WielkoBractwo ma juz miejsce od jakiegos czasu… marketer sie ucieszy, wszyscy inni - chyba nie
SkyNET
@Aleksander
Dzięki za spostrzegawczość:-)