Tak się bawi ACR..
Integracja ACR
W ostatni czwartek - 8 października miał miejsce dzień integracyjny ACR.
Rozpoczęliśmy rano w knajpce Lorelei gdzie pod okiem Pani Ewy Otceten wysilaliśmy się artystycznie, tworząc przeróżne kolaże, które wkrótce ozdobią ściany w siedzibie naszej firmy. Dobra kawa, herbata i soki owocowe lały się strumieniami, a na ząb były ładnie przygotowane i smaczne kanapki.
Poniżej dowód rzeczowy, że chociaż nie w pracy - robota wrze:

Po godź. 14 ruszyliśmy do Osady na Ochocie gdzie mieliśmy zaplanowane ognisko. Dzięki staraniom Ani, która oprócz organizacji całego przedsięwzięcia, zamówiła także dobrą pogodę, udało się nam bez problemu wzniecić ogień i upiec kiełbaski. Dodatkowo mieliśmy do dyspozycji dobrze zaopatrzony bufet (coś na zimno, coś na ciepło) przygotowany przez kucharzy Osady. Żar bijący od ogniska neutralizowaliśmy zimnym, powszechnie lubianym, złotym napojem:

O godzinie 18 przenieśliśmy się do budynku obok na kręgle. Podział na 3 drużyny, adrenalina wyzwolona przez rywalizację oraz nieustający śmiech sprawiły, że 2 godziny bowlingu minęły bardzo szybko i zaczęliśmy ostatni etap tego pełnego wrażeń dnia. Jeszcze zdjęcie z kręgli:

Po godź. 20 przenieśliśmy się do sali głównej w Osadzie, gdzie biesiadowaliśmy słuchając muzyki na żywo w wykonaniu zespołu Kober Bend. Część z nas nie ograniczała się do biernego kontemplowania muzyki i ruszyła na parkiet (wyglądamy niewyraźnie z pewnością przez słabe oświetlenie
):

Impreza skończyła się ok. 23. Jeszcze w piątek w pracy długo wspominaliśmy ten wyjątkowo udany dzień, a ja dodam od siebie oczywistą oczywistość (z perspektywy świeżaka - jestem w ACR od września), że miła atmosfera oraz pozytywni ludzie są w pracy bardzo istotne - w ACR mam(y) to na co dzień!
