Minęły już 2 lata. Dwa lata od pierwszego podejścia do egzaminu Google Advertising Professionals, który zdawałem w Direct Traffic. Kilka dni temu musiałem odnowić certyfikat gdyż zgodnie z regulaminem ważność egzaminu wygasa po 24 miesiącach. Egzamin trwa 90 minut i trzeba poprawnie odpowiedź na minimum 75% ze 110 pytań. Od ludzi, którzy zdawali egzamin można często usłyszeć, że pytania są:
- niejasno sformułowane lub niejednoznaczne
- urwane
- nieprzetłumaczone
- niepraktyczne
- nieaktualne
Potwierdziły się tylko dwa ostatnie zarzuty. Bo trudno uznać za praktyczne i aktualne pytanie:
“Jaką zakładkę należy kliknąć by dotrzeć do narzędzia X”
Sens takiego pytania jest rzeczywiście niewielki. Nawigacja jest raczej intuicyjna i nauka na pamięć kolejnych zakładek nie ma większego sensu. Poza tym mamy już nowy panel Google AdWords, a pytanie i sugerowane odpowiedzi ewidentnie wskazywały na stary interfejs Google AdWords.
Tak czy inaczej, udało się. Po naciskach, odnowiłem GAP-a. Znowu mogę nosić
w kwestii ACR, nic się nie zmienia.
A wróble ćwierkają, że już niedługo czeka nas rewolucja w certyfikatach od Google.
Tajemnica Poliszynela przestała przestała mieć jakiekolwiek właściwości tajemnicy. Matt Cutts ogłosił wszem i wobec, że meta keywords nie ma żadnego znaczenia dla wyszukiwarek Google. Nie musimy się zatem martwić o to, że ktoś używa w meta keywords nazw naszej witryny. Google tego nie uwzględni - mówi ww autor.
Cutts informuje, że pozostałe meta (np. description) nadal brane są pod uwagę przez największą wyszukiwarkę. Zatem dobrze skonstruowane description, relewantne do treści strony, będzie wyświetlane w wynikach wyszukiwań.
Może wypowiedź Matta spowoduje przynajmniej w części usuwanie ze stron takich ciekawych przypadków:
Chociaż na naszym rodzimym poletku searchowym praktycznie nic poza Google nie istnieje to jednak nie możemy tak zupełnie zapominać o innych wyszukiwarkach, dla których meta keywords odgrywa jeszcze jakąś, najczęściej marginalną, rolę. Nie musimy się zaraz zatem rzucać na kod i usuwać meta keywordsy. Zresztą nie jest też wykluczone, że w przyszłości Google nie weźmie w jakiś przemyślny sposób pod uwagę metatagu keywords.
Przeciętny użytkownik internetu poszukuje informacji w Google, na forach czasami na blogach. Nieświadomy korzysta z rad specjalistów od odkurzaczy, odżywek dla kulturystów wszystkiego co można kupić na Allegro, w sklepach. Zaufanie jakim obdarzane są opinie internetowych specjalistów jest wręcz bezgraniczne. Wszelkiego rodzaju porównywarki, rankingi sortują produkty od najlepszych po te słabsze, od najtańszych po najdroższe. Podając jak na dłoni rozwiązania najlepsze, najtańsze, idealne.
To zaufanie powoduje, że każdy kto ma możliwość maksymalnie stara się wpływać na opinie, rankingi na kolejność w wynikach Google.
Są to miejsca, w których sprawnie działający specjaliści od WOMM, SEO, afiliacji manipulują opiniami, rankingami w celu jak największych efektów sprzedażowych.
Nieliczni pozostają niezależni(WOMM). Dobrym rozwiązaniem byłoby przyznawanie takim ludziom medalu z napisem”nie jestem ambasadorem żadnej marki”. W SEO nie ma już fraz, które nie byłby wspierane chyba, że coś w stylu “Dlaczego Zosia nosi niebieskie sukienki” chyba, że taka fraza zagwarantuje nam w/g Google co najmniej 20 zapytań w miesiącu:) . Nie ma co liczyć na to, że na frazę opony, bielizna, pożyczki wyniki nie są manipulowane przez ludzi zajmujących się SEO.
Czy istnieje gdzieś niezależna, niesponsorowana informacja?
Wydaje się, że największa szansa na znalezienie niezależnej opinii jest wśród blogerów. Ta grupa raczej opiera się prezentom wręczanym amplifier’om. Niechętni są moderowanym artykułom.
Reasumując moderacja internetu postępuje. Im więcej firm zajmujących się WOMM , SEO … tym więcej informacji podawanych jest w sposób w pełni kontrolowany. Ten artykuł podobnie, powstał natchniony nową kompetencją w K2 czyli WOMM .
Mam nadzieje, że nie zostanę zlinczowany na blogu ACR ponieważ dziś znów będzie mowa o akcji wirusowej w połączeniu z social media:) . Tym razem Audi i odsłona ich nowego samochodu stworzonego w oparciu o model R8. Widać, że firma ma dobrą strategie na buzz marketing. Jeżeli chodzi o filmy wirusowe działają na podstawie dwóch elementów: zaskoczenia i ciekawości.
Specjalnie na potrzeby marketingu wirusowego został stworzony kanał na YT. Tak dobrze zaplanowana kampania wirusowa powoduje, że szum w społecznościach wokół marki dynamicznie rośnie. Poniżej buzz chmura dotycząca nowego samochodu Audi (YT 573 komentarzy, Blogi 1 266 komentarzy, Twitter 514 komentarzy).
Jestem ciekaw jak dalej rozwinie się akcja zaplanowana przez Audi. Wszystko wskazuje na to, że będzie to sukces dla niemieckiego koncernu samochodowego.
Chciałbym krótko opowiedzieć o nowej akcji firmy Sony promującej siłę ich aparatów cyfrowych. Akcja nosi nazwę Twilight Football. Na czym to będzie polegało ? Otóż 22 września 2009 wystartuje impreza z 7 meczami w 7 zachwycających miejscach. Zadaniem osób, które wezmą w tej imprezie udział będzie robienie zdjęć, filmów za pomocą produktów Sony w warunkach słabego oświetlenia i dynamicznych, szybkich działaniach ( w tym przypadku piłkarzy). Dzięki temu Sony chce podkreślić zalety swoich produktów, a szczególnie ich technologii R Exmor ™ CMOS technologii Sensor. Poniżej jeden z filmików promujących akcję.