acr.blog - noł bulszit » 2009 » sierpień

Archiwum dla sierpień, 2009

Damian Krawczyk
Wtorek, sierpień 18th, 2009 | Damian Krawczyk

Pozycjonowanie w wielu językach

Ciągnąc dalej cykl “Mam pytanie” tym razem pytanie z kategorii SEO.

Jak mogę wypozycjonować swoją stronę w Polsce i Wielkiej Brytanii?

Przede wszystkim musimy mieć jawnie zdefiniowane poprzez adres URL dwie wersje językowe w sposób różny. Oznacza to, że adres strony w języku polskim i adres strony w języku angielskim muszą być inne. Może to być np. wyróżnienie tylko poprzez pl vs en. Dobrze jednak jest gdy w adresie mamy wpisane zwroty w danym języku (to już zahacza o kwestię przyjaznych linków).
W kodzie w metatagach dodajemy

<meta http-equiv=”Content-Language” content=”pl”/>

dla polskiej wersji językowej i “en” dla angielskiej.

flags-globe-thumb541425

Rozwiązaniem jest też kupno różnych domeny  z odpowiednimi końcówkami dla danego kraju (.pl, .co.uk itd.). Decyzja dotycząca kupna nowych domen lub tworzenie różnych podstron w ramach tej samej domeny jest już decyzją mniej związaną z SEO, a bardziej z polityką marketingową firmy - działanie na poziomie globalnym lub lokalnie w każdym kraju.

Istotną sprawą są oczywiście linki zewnętrzne. Linkujemy zatem stroną polską linkami z Polski, stronę brytyjską linkami z Wielkiej Brytanii. Linki z Polski pozycjonujące stronę brytyjską też mają pewną moc, choć mniejszą niż linki z Wielkiej Brytanii. Dodam jeszcze, że to geotargetowanie linków przez Google ma różną siłę w różnych krajach, choć oczywiście różnice te są niewielkie.

wiecej | dodaj komentarz (5)

Marcin Kordowski
Wtorek, sierpień 18th, 2009 | Marcin Kordowski

Modele rozliczeń w SEO „opłata za frazy”

Opisywanie różnych modeli rozliczeń zacznę od najpopularniejszej wersji czyli „płac za frazy”. Model ten swoją popularność zdobył dzięki prostej weryfikacji sukcesu. Klient jasno ma przedstawione za co płaci. Na początku negocjacji pomiędzy klientem a agencją SEO/SEM lub komórka SEO domu mediowego ustalane są frazy oraz ich wycena. Z punktu widzenia klienta ważne jest by dostawca usługi przedstawił nie tylko cenę danej frazy lecz także potencjał. Jako potencjał rozumiem przewidywaną liczbę odwiedziny w danych przedziałach cenowych. Najczęściej stosowane  przedziały to:
Wariant 1 przedział od 10 do 4 pozycji  i przedział od 3 do 1 pozycji

Wariant 2 przedział od 10 do 6 i przedział od 5 do 2 i pozycja 1

Kombinacji jest znacznie więcej. Ważne jest to by koszty choć trochę odzwierciedlały potencjał frazy.
Kolejną zaletą tego modelu oprócz prostoty jest połączenie walorów sprzedażowych czyli dużej liczby odwiedzin oraz efektu budowy wizerunku marki. Pozycja pierwsza na prestiżową frazę dla większości Internautów równoznaczna jest poczuciem, że jest to najlepsza firma w branży.
Dla agencji  nie ma lepszej motywacji niż ten model w wariancie 2.
Jedną z wad tego modelu jest to, że niedoświadczonemu klientowi bardzo łatwo podsunąć umowę z frazami o nikłej przydatności. Może zaistnieć sytuacja, że klient zakupi frazy z których będzie miał nieproporcjonalnie do kosztów niski ruch.
Przykład:
Klient zakupił pakiet 20 fraz. Średnia liczba wyrazów we frazie to 2,95. Liczba potencjalnych zapytań przy wszystkich pozycjach w TOP1 to zaledwie 240. Koszt 20 fraz za TOP1 to 2200 zł. Jak łatwo sobie policzyć CPC(opłata za klik) na poziomie 9,17 zł. O wiele lepiej wykupić sobie kliki w Google AdWords

l_393“Nie kupuj kota w worku”

Wniosek jaki się nasuwa jest taki, że jeśli model za frazy to tylko wtedy gdy te frazy są wartościowe, o dużym potencjale. Frazy z tak zwanego długiego ogona nie powinny podlegać opłacie a jeśli tak to minimalnej(w kontekście przykładu) . Frazy prestiżowe budują nie tylko ruch ale też Brand.

wiecej | dodaj komentarz (8)

Agnieszka Miksa
Wtorek, sierpień 11th, 2009 | Agnieszka Miksa

Tajemnice Marketingu Afiliacyjnego

Stare polskie przysłowie mówi, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Często znajduje to swoje zastosowanie w życiu, jednak w przypadku marketingu afiliacyjnego, można by to przysłowie trochę przekręcić. Wyglądałoby ono wtedy tak: jeśli wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Bo tak naprawdę w MA wiadomo o co chodzi- o przyciągnięcie Internauty i zachęcenie go do tego, aby wykonał konkretną akcję, czy to klik, czy to wypełnienie formularza, czy też może kupno czegoś. Aby to zrobić- zachęcić naszego kochanego Internautę do określonej czynności- musimy mu w tym pomoc i ułatwić wszystkie kroki najbardziej, jak się da. Niektóre rzeczy są intuicyjne i powinny od razu zaświtać w naszej świadomości jako pierwsze kroki do skutecznego MA. Inne przychodzą z czasem.

Osobiście, chociaż nie siedzę jeszcze w tej branży bardzo długo, niektóre pomocne kroki wydają mi się oczywiste. Jednak jeden z ostatnich numerów czasopisma dla osób związanych z MA- “Feedfront”- uświadomił mi, że powtarzania niektórych ogólno znanych prawd nigdy nie jest zbyt wiele. I tak oto doszłam do wniosku, że opublikuje je do wiadomości publicznej. Może ktoś skorzysta i na moje konto zaliczy się jakiś dobry uczynek;)

Co jest ważne w MA według mnie i co każdy wiedzieć powinien:

1) kreacja reklamowa to nie film krótkometrażowy- musi mieć jak najmniej odsłon, być ograniczona czasowo i przyciągać uwagę, ale przede wszystkim zachęcać do kliknięcia, jednak nie pustego. Klik w kreację powinien nieść za sobą potencjalną akcję. Kreacje, które zachęcają Internautę do kliknięcia poprzez “oszukiwanie” go, gdzie po wylądowaniu na stronie docelowej Internauta czuje się rozczarowany, nie sprawdzają się na dłuższą metę
2) Strona docelowa musi być prosta, łatwa i przyjemna. Żadnych zbędnych informacji- najlepiej jeśli mieści się w przeglądarce bez opcji scrollowania okna. I musi mieć oczywiście “to coś”- czyli opcję, która zachęci Internautę do wykonania akcji
3) Na stronie nie może być numerów telefonów do Reklamodawców- tracimy wtedy zawsze jakąś część naszego cennego ruchu
4) Internauty na pewno nie zachęci zbyt długi formularz kontaktowy, w którym nie wiadomo, które pola są obowiązkowe albo jaki format numeru telefonu wpisać
5) Strony docelowe nie mogą działać w żółwim tempie- Internauci to osoby, które oczekują zazwyczaj szybkiej informacji, a my właśnie taką musimy im dostarczyć.

To pięć, według mnie, podstawowych zasad. Reszty nie zdradzę, bo to już nasze know-how :)

wiedza

wiecej | brak komentarzy

Anna Wiecka
Wtorek, sierpień 11th, 2009 | Anna Wiecka

Mam pytanie

Tym razem post z serii pytanie od Klienta. Może będzie to stały punkt naszego bloga, ale jeszcze nic nie zostało przesądzone. Tymczasem wielkie dzięki dla Magdy za trochę inne pytania :) Jakie to pytania? Już piszę. Magda chyba się nie obrazi jeśli ją tu zacytuję, bo pytania są jak najbardziej sensowne!

1. Ile średnio minut trwa wizyta Internautów w serwisie z branży FMCG?

2. Jakie są najpopularniejsze słowa w wyszukiwarkach (all i FMCG)? - jak to sprawdzić?

Mimo, że Google nie jesteśmy i bezpośredniego dostępu do takich danych nie mamy, to są narzędzia które pomagają odpowiedzieć na te pytania.

W odpowiedzi na pytanie 1 pomocny jest tu tzw, Test Porównawczy Google Analytics - Benchmarking, który znajduje się w raporcie Użytkownicy - Visitors.

benchmarking3

Według informacji Google do której wcześniej linkuję pozwala on sprawdzić wyniki witryny na tle innych podmiotów w branży.

Porównać można dane dotyczące:

-  odwiedzin witryny

- odsłon strony

- liczby odsłon podczas odwiedzin

- współczynnika odrzuceń

- nowych odwiedzin

- oraz średniego czasu spędzonego w witrynie

,  z danymi innych witryn w tej kategorii.

Niestety jeśli chcemy wyciągnąć informacje dla całej branży FMCG jest to trochę utrudnione ze względu na to, że porównanie można zrobić tylko z jedną kategorią jednocześnie, np. Food & Drink albo Beauty & Personal Care.

Dodatkowo aby móc korzystać z tej usługi wcześniej trzeba  uruchomić udostępnianie danych własnego konta w formacie anonimowych danych łącznych.

Natomiast odpowiedź na pytanie 2 ułatwia nam Google Insights for Search.

insights-for-search

Wystarczy zawęzić nasze poszukiwania do kraju naszych zainteresowań, nic nie wpisywać, żadnych słów kluczowych i kliknąć “Search”.  Natomiast jeśli interesują nas słowa kluczowe konkretnej kategorii wystarczy dodatkowo ją po prostu wybrać z rozwijanej listy, która znajduje się prawie zaraz pod krajem. Dodatkowo warto pozmieniać zakres dat.

wiecej | dodaj komentarz (2)

Damian Krawczyk
Wtorek, sierpień 11th, 2009 | Damian Krawczyk

Symulator Adwords

Z racji tego, iż Marcin zabrał mi temat wpisu dnia dotycząca zmian algorytmów wszykiwarki Google grrrr :) ja z kolei napiszę troszkę o newsie z działki PPC (wiem, nie jestem specjalistą, ale co nieco uczknąłem z tego tortu), w ten sposób zabierając temat innym :P
Moi drodzy mamy więc nowe narzędzie w Google Adwords - Symulator stawek. Manipulając stawkami możemy zatem oszacować w jaki sposób zmieni nam się ilość kliknięć. Cytując z polskiego bloga Google: “Symulator stawek nie przewiduje przyszłości, ale może nakreślać hipotetyczne scenariusze ilustrujące skutki ustawienia różnych stawek na poziomie słowa kluczowego.” Tłumacząc: symulator stawek przewiduje przyszłość nie dając gwarancji :)
symulator-stawek
A mówiąc już serio, kilka narzędzi dostępnych w Adwordsie mnie osobiście wydaje się zbędnym luksusem, natomiast nowo zaproponowane może być naprawdę przydatnym gadżetem. Z pewnością ułatwi to manipulowanie kampanią, skracając jednocześnie czas naszej pracy. Szacowania na podstawie ostatnich 7 dni dają nam gwarancję w miarę realnych wyników. Nie testowałem jeszcze głębiej narzędzia i zachęcam osoby, które korzystały z symulatora stawek do wpisywania komentarzy. Więcej o narzędziu możecie się dowiedzieć tej stronie.

wiecej | brak komentarzy