Na pewno kojarzycie nową reklamę marki Heineken. Reklama przedstawia stereotypowe myślenie kobiet i mężczyzn. Osobiście reklama bardzo mi się podoba. Po liczbie wyświetleń na YT mogę powiedzieć, że nie tylko mi (4 854 166 wyświetleń).
Od pewnego czasu można zauważyć w internecie kolejne powstające viral spoof’y (parodiowanie i modyfikowanie materiałów wirusowych) innych marek, które pozazdrościły Heineken’owi. Poniżej dwa najfajniejsze wg mnie przykłady .
Jak co roku od kilku lat (a dokładnie od listopada 2003) wkrótce będzie miało miejsce zebrania się największych głów i najbardziej doświadczonych działaczy w zakresie Marketingu Afiliacyjnego- Affiliate Summit East 2009. W tym roku odbędzie się to między 9 a 11 sierpnia w Nowym Jorku w Hotelu Hilton. Podczas tych dni każdy zainteresowany tematem afiliacji będzie miał możliwość wzbogacenia swojej wiedzy, korzystając z obszernych wykładów i szkoleń przeprowadzanych przez wielu specjalistów z zakresu tego tematu.
Affiliate Summit odbyło się po raz pierwszy w Baruch College w Nowym Jorku i trwało jeden dzień. Przez te kilka lat jego możliwości i zasięg znacznie się rozrosły i podzieliły obecnie na dwa typy konferencji: Affiliate Summit East i Affiliate Summit West, każda z nich odbywana o innej porze roku. Liczba uczestników wzrosła od czasu pierwszej konferencji ponad 10- krotnie, a z czasem zaczęto także wręczać na łamach tejże konferencji nagrody dla osób zasłużonych w Marketingu Afiliacyjnym.
To, co mnie zainteresowało w zbliżających się konferencjach, to gość, który będzie obecny na Affiliate Summit West w styczniu 2010 w Las Vegas- Robert Cialdini. A dokładniej Dr Robert Cialdini. Człowiek, który w wielu z nas obudził uczucie niepokoju, ale także otworzył nam oczy na rzeczy, o których nie mieliśmy pojęcia (lub mieliśmy, ale nie dopuszczaliśmy ich do świadomości).
Robert Cialdini jest profesorem psychologii Uniwersytetu Stanowego w Arizonie (tutaj wiedzą nie zabłysnę- wiele info o nim można znaleźć na Wiki w wersji angielskiej). Jego książka “Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka” opisująca jak działa wpływanie na innych i jak się przed tym bronić, sprzedała się w ponad milionie egzemplarzy i przetłumaczona została na 20 języków.
Doktor Cialdini opisuje w swojej książce sposoby przekonywania innych do zmiany ich zachowania ale w taki sposób, aby osoba przekonywana sama tej zmiany zapragnęła. Opisuje też jak obronić się przed sytuacjami, kiedy ktoś stara się wpłynąć na nas- jak je rozpoznać i ich uniknąć.
Z jednej strony jest to osoba, która może nauczyć marketingowców bardzo wielu przydatnych chwytów. Z drugiej jednak jest także dla nas zagrożeniem, gdyż uczy, jak na takie chwyty nie dać się nabrać.
Na szczęście nie wszyscy jego książkę przeczytali, więc mamy jeszcze jakieś szanse także działajmy, póki możemy
Z wynikiem 13 głosów wygrał Adam, nasz E-mail Marketing Manager.
Poniżej przedstawiam pełne wyniki ankiety:
W rzeczywistości okulary należą - zabrzmi to teraz fatalnie - do mnie Co prawda jestem na 2 miejscu, ale daleko w tyle za Adamem. I cóż mam z tym fantem zrobić? To pytanie do Was!
2 tygodnie temu pisałem o sytuacji na rynku afiliacyjnym w Polsce i o przykrości jaka mnie spotkała w związku z naszymi przedsięwzięciami na tej płaszczyźnie. Celowo nie wymieniałem nazwy firmy, która w ten sposób pogrywa sobie ze swoimi partnerami biznesowymi. Liczyłem, że uda się jakoś ten impas przełamać, a nasza strona po krótkiej przerwie wróci do programów, z których została usunięta. Niestety stało się inaczej. W załagodzeniu sytuacji nie pomogło spotkanie, o które zabiegałem z przedstawicielami wspomnianej firmy. Lakoniczna rozmowa i powtarzanie ciągle tych samych bredni: „zostaliśmy wyrzuceni z programów, ponieważ dostarczaliśmy złej jakości leadów” nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. Dlaczego piszę bredni? Bo rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Nie mogę uznać takiej argumentacji z kilku prostych przyczyn:
a)Fakt, że wszystkie banki tego samego dnia, o tej samej godzinie, decydują się na usunięcie tej samej strony ze swoich programów jest co najmniej dziwny…
b)Jak można po niespełna 2 tygodniach od dostarczenia leada stwierdzić jakiej jest on jakości? Trochę z systemami afiliacyjnymi już pracuję i niestety (dla naszych oponentów) wiem ile procedury weryfikacyjne w bankach potrafią trwać…
c)Zostaliśmy wyrzuceni z 4 programów. We wszystkich 4 przypadkach padał ten sam argument – złej jakości leady. Hmm, szkoda tylko, że w przypadku dwóch z nich nie dostarczyliśmy żadnego wniosku! Ż A D N E G O! Podstrony to tych programów były w trakcie tworzenia więc celowo nie sprowadzaliśmy w tych 2 przypadkach ruchu na wnioski. Wydaje mi się, że ciężko jest oceniać czy coś jest słabe, jeśli nie ma tego wcale. Może to jakaś wyższa forma świadomości, postrzegania świata, nie wiem. Trzeba się o to zapytać przedstawicieli owego systemu, chociaż z uzyskaniem odpowiedzi może być problem.
Taka postawa zirytowała mnie na tyle, że postanowiłem nie bawić się dłużej w savoir vivre i powiedzieć głośno, który z systemów partnerskich stosuje takie praktyki. Obłuda to chyba najodpowiedniejsze słowo, którym podsumowałbym moje doświadczenia z TradeDoublerem. Tak Drogie Panie i Panowie – to właśnie o TD mowa w tym i poprzednim moim poście.
Rzeczywiste przyczyny takiej decyzji TD pozostają w sferze domysłów. Jego pracownicy najwyraźniej nie mają jaj żeby bez fałszu przedstawić stan rzeczy. Można się domyślać, że wpływ na takie postępowanie miało powiązanie ACR z inną spółką należącą do grupy K2 – system3.pl, która stanowi bezpośrednią konkurencję TradeDoublera. Być może impulsem do podjęcia decyzji była reakcja innego z dużych afiliantów, który korzysta z TD, a który jakiś czas temu oskarżył „tchórzliwych twórców 1sekunda.pl” o kopiowanie autorskich (A U T O R S K I C H sic!) pomysłów z multiformularzem. Mógłbym się jeszcze trochę pastwić nad TD oraz nad autorami innowacyjnego, pierwszego w kraju i na świecie multiformularza, ale mi się nie chce. Pozostawiam ten case do waszej oceny. Wnioski każdy wyciągnie sobie sam.