acr.blog - noł bulszit » Bounce rate w SEO

Damian Krawczyk
Wtorek, lipiec 7th, 2009 | Damian Krawczyk

Bounce rate w SEO

W ostatnim moim artykule pisałem o wpływie śmierci Michaela Jacksona na statystyki odwiedzin Google. Wpis po zaindeksowaniu szybko znalazł się w top2 na frazę ‘Michael Jackson żyje’. Nie na długo. Po 3 dniach wpis wypadł na 4 stronę SERPów. Zastanowiłem się chwilę co mogło mieć wpływ na taki obrót sprawy. Sprawdziłem w Analyticsie - bounce rate był bardzo wysoki. Czy miało to wpływ na pozycję podstrony?

Na forum Webforumz.com można znaleźć odpowiedź Adama Lasnika z Google na temat powiązań SERP z bounce rate. Odpowiedź dość lakoniczna, ale dopuszczająca możliwość wpływu wysokości bounce rate na wyniki wyszukiwań. Do niedawna nie łączono tych dwóch rzeczy ze sobą. Lasnik informuje o tym by strony robić zoptymalizowane dla użytkownika, by treściowo strona odpowiadała wynikom wyszukiwania itd.itd. Bounce rate jest tego znakomitą miarą, choć w odpowiedzi jest mowa o tym, że Google nie daje żadnych wytycznych odnośnie połączeń SERPów z bounce rate.

Na blogu Seohawk można znaleźć informacje dotyczące wpływu bounce rate na wyniki wyszukiwań oparte na przeprowadzanych w tym zakresie testach. Krótki wniosek z nich płynący jest taki, że bounce rate nie jest istotny dla stron, które notują niski jego poziom. Może mieć jednak wpływ na strony będące w top10 lub na strony, które stosują techniki black hat SEO.

Moja znalazła się wśród tych pierwszych i śmiem twierdzić, że to właśnie bounce rate było istotną przyczyną spadków. Dodam, że wpis o Michaelu notował niski średni czas odwiedzin co też mogło mieć wpływ na wyniki (w nawiązaniu do odpowiedzi Lasnika). Być może podstrona wróci jeszcze na wysokie pozycje - jak twierdzą autorzy tekstu kara spadku na pozycjach może być okresowa 10-15 dni. No cóż, pożyjemy, zobaczymy. Swoją drogą hiena cmentarna dostała za swoje prawda Aniu? :)

hiena

Komentarze (10)

  1. Beer:

    BR nijak się ma do pozycji w serpach (mozesz mieć wysoki BR przy wartościowym arcie z prostej logicznej przyczyny - ktoś kto wchodzi w strone dostaje treściwą informacje i po zapoznaniu sie z nią wychodzi) w Twoim przypadku jest to typowy przykład FSB Fresh Site Bonus.

  2. Marcin:

    Bardzo fajny post. Problem jest trochę bardziej złożony…

    1. Czy bounce rate jest liczony przez Google Analytics czy przez powtarzające się zapytania dla tego samego użytkownika / lub kliknięcia w wyniki wyszukiwania, następujące po sobie … ? (co znaczyłoby, że użytkownik nie znalazł treści, której szukał)

    2. Patrząc dynamicznie na sytuację, mogło być tak, że nie spadłeś ale zostałeś wyprzedzony przez domeny, które stworzyły treść albo później (świeższą) albo w tym samym momencie ale zostały później podlinkowane

    3. Pod uwagę też trzeba wziąć fakt, że Google mógł zakwalifikować zapytanie “michael jackson żyje” jako, hot topic więc być może wyniki zmieniają się w czasie aby odzwierciedlić dynamikę tematu w czasie - czyli nowe newsy na górze :)

  3. Marcin:

    acha… no i pamiętaj, że blogi mają zawsze wysoki bounce rate :-)

  4. Damian:

    Dziękuję za odpowiedzi. Przychylałbym się do pkt. 3 Marcina. Połączenie BR z SERPami traktuję raczej w kategorii przypuszczeń (zresztą uwagi Marcina to też prawdopodobieństwo :)). Dałem natomiast link do wypowiedzi, gdzie przeprowadzano testy w tym zakresie, które w jakiś tam sposób dają do myślenia.
    Co do FSB to wydaje mi się, że nie jest to standard - 3 dni w górze. Poza tym nawet w przypadku gdyby istniał jako osobny algorytm to raczej tyczyłby się nowych domen? Chyba, że 3 pkt.Marcina potraktujemy jako FSB wtedy przychylam się do oceny:)
    Pozdrawiam serdecznie

  5. wojtekm:

    tak oftopowo @Marcin “blogi mają zawsze wysoki bounce rate”
    zwłaszcza takie z czerwonymi czcionkami na czarnym tle.
    Może graficznie to fajne, ale czytać się nie da

  6. Anna Wiecka:

    @wojtekm …zapraszam jeszcze do wypełnienia ankiety http://webankieta.pl/ankieta/w1hptpf3f5ju/p

  7. Marcin:

    @wojetekm rozumiemy…

    1. można się przyzwyczaić

    2. poza tym możesz wyłączyć CSS’y… http://acr.pl/blog/wp-content/uploads/2008/11/blog-bez-css.jpg lub używać RSS’a w Outlooku

    3. może pomyślimy też o białej wersji bloga

    i na konieć, mam nadzieję, że najważniejsza jest treść:-)

  8. adek:

    Wg. mnie to raczej marna szansa, w jaki sposób google może wiedzieć jaki masz BR? Jak google może ocenić że opuściłeś daną stronę i ile czasu na niej spędziłeś? Jeśli masz na niej GA to tak, ale w przeciwnym wypadku bez szans.

  9. wojtekm:

    @Marcin
    1. Owszem można się przyzwyczaić, ale nie trzeba, kilka kliknięć dzieli użytkownika od przejścia do innej strony i błahostka powoduje, że użytkownik opuści stronę. Każda osoba podejmująca się projektowania stron powinna to wiedzieć.
    2. Można wyłączyć CSS, ale a) musiałbym pogrzebać jak, i sądzę, że wielu ludzi również b) chcę widzieć jak strony projektują inni więc musiałbym to zrobić tylko dla tej jednej strony ;)

    i na koniec, treść jest najważniejsza, ale ważne jak ją sprzedajesz

  10. Damian:

    @adek
    Zacytuję z bloga Seohawk, do którego linkowałem we wpisie:

    “If any website hasn’t installed Google analytic then Google can rely on number of separate I.P clicks received on a particular website over a period of time from within Google search results.”

    Oczywiście jak dla mnie to tylko przypuszczenie.

    A dla osób, które uważają, że to FSB taka informacja - wpis powrócił na frazę “micheal jackson żyje” do pierwszej 10…