Coś o SEO
google optymalizacja pozycjonowanie SEO wyszukiwarki
Coś o SEO
Uwaga, uwaga tego jeszcze nie było:
a) ja – Kamil Adwords Sztubecki – będę pisał o pozycjonowaniu
b) o tak późnej porze też jeszcze nie pisałem (jest 1 w nocy)
c) a już na pewno nie po 3 piwach
d) przy okazji będę bił rekord ilości czasu spędzonego przed komputerem w skali tygodnia (by the way – szkoda, że finały NBA się skończyły, przynajmniej wiedziałbym jak zagospodarować czas przed kompem między 3 a 5 rano)

Ok., po przyjemnym wprowadzeniu przejdźmy do meritum. Dzięki wspaniałemu serwisowi – uwaga, uwaga (+fanfary) – FaceBookowi –odnowiłem kontakt z moim byłym szefem. Przeglądając sobie jego profil, natknąłem się na krótki komentarz „Post of this year so far” z linkiem do posta z popularnego, anglojęzycznego forum o SEO – WebMasterWorld. O czym był ten post – namaszczony przez mojego byłego pracodawcę jako „Post of this year”? – streszczenie poniżej:
Autor na wstępie refleksyjnie nawiązuje do starych, dobrych czasów, kiedy wszyscy SEO Menagerowie, WEB Masterzy, SEM Specjaliści, Pozycjonerzy, SEO Junior Menagers, Specjaliści ds. Promocji w Internecie, SEO Junior SEM Specialists, a także CEO SEO Directorzy byli tak życzliwi i dzielili się zdobytą wiedzą oraz zdobytymi doświadczeniami (kiedy to było?! – w polskim piekiełku chyba nigdy…)
Następnie przedstawia bardzo ciekawy przypadek dwóch równolegle wprowadzonych stron, które wchodziły na rynek mniej więcej w tym samym czasie, targetowały dwie różne strony działalności tej samej firmy/przedsiębiorstwa, jednakże były optymalizowane i pozycjonowane w różny sposób:
Strona 1:
- na jej potrzeby zakupiono zupełnie nową domenę, o brandowym brzmieniu – dajmy na to – rzeczdlaciebie.pl
- stworzono ok. 70 linkujących stron, które tematyką nawiązywały do sprzedawanej „rzeczy”, bez przesadnego wypełniania tekstów keywordami związanymi z tą „rzeczą”
- przeprowadzono typowe paid searchowe kampanie (autor wymienia m. in. Yahoo)
- stworzono stronę – darmowy SWL – który linkował (nie A-B-C-A tylko A=B) ze wszystkimi chętnymi, bez względu na kategorię i rodzaj tematyki strony
- zatrudniono na etacie 2 osoby, których jedynym zajęciem było przeszukiwanie Internetu w celu znalezienia relatywnych stron, które być może wymieniły by się linkiem (a nóż się uda…)
- 10 artykułów zamieszczono na darmowych preclach
- przy stałej kontroli Anchor Textów, liczba stron linkujących po 3 miesiącach wyniosła 7 151
Strona 2:
- zakupiono 3-letnią domenę, o nazwie: nowemetalowerzeczy.pl – będącej jednym z popularniejszych keywordów
- twórcy przez pół roku tworzyli średnio 3 unikalne strony linkujące dziennie, które tematyką nawiązywały do branży naszej firmy, miały naturalny content (wskazówki, porady itp.), po pół roku autorzy zredukowali liczbę tworzonych stron do 1-2 dziennie (unikalne teksty, zawierające się w przedziale 400 – 800 znaków)
- zamieścili 16 artykułów, linkujących do strony i opisujących przedsiębiorstwo, na takich serwisach informacyjnych jak PRWeb, PRNewswire czy Bussineswire
- na potrzeby SEO stworzyli bloga
- stworzyli kanał video z newsami branżowymi (w tej chwili są na nim 22 video)
- założyli firmowe konto na Twitterze
- stworzyli RSS i zaczęli spamować
- nie prowadzili żadnego link building, bazowali jedynie na naturalnych linkach (4 374 linki)
A teraz efekty:
Strona 1 – po 3 miesiącach zdystansowała całkiem mocną konkurencję, ruch na serwisie rośnie proporcjonalnie, przez ostatnich 6 miesięcy zarabiała średnio ponad 10 000 funciaków, aż w końcu została sprzedana przez autorów za niemałą sumkę (szkoda, że nie ma więcej szczegółów na temat pozycji w Google…).
Strona 2 – praktycznie nie zaistniała w wyszukiwarce, nawet na frazę: “nazwa domeny”, nie odnotowała przyrostu ruchu od samego początku, w najlepszym miesiącu zarobiła coś poniżej 3 000 funtów jednocześnie przynosząc straty za pierwszych 8 miesięcy jej funkcjonowania.
Wnioski:
Chyba każdy, kto choć trochę interesuje się tematem, jest w stanie samemu dojść do tej samej konkluzji…Jako podsumowanie dodam tylko, że Strona 1 stale notuje pozycje w Top 3 Google (wyżej nawet od stron z 10-letnimi domenami), a Strona 2 – bazująca na naturalnych linkach, praktycznie nigdy nie odbiła się od SEOwego dna…
Dla mnie bardzo ciekawe. Czy jest to wpis roku? – nie wiem, oceńcie sami. Mam tylko nadzieję, że nasze projekty (zainteresowani wiedzą o co chodzi;) ) czeka podobna ścieżka co Stronę 1. A prawdziwym zwycięzcą jest … FaceBook – nie pytajcie dlaczego.
Aha – jeszcze jedna rzecz – Michał – to dla Ciebie – hotelcalculator.com – dzięki za link do posta;)<–>

