acr.blog - noł bulszit » Wydatki na online marketing w 2009 roku

Kamil Sztubecki
Poniedziałek, maj 11th, 2009 | Kamil Sztubecki

Wydatki na online marketing w 2009 roku

Był sobie kryzys.

Był sobie kryzys i miały być cięcia: etatów, wydatków, a przede wszystkim nakładów na reklamę i promocję – także tą internetową, no bo przecież z tego w czasach kryzysu zrezygnować najłatwiej. No właśnie, najłatwiej. Po początkowej stagnacji i fazie zawieszenia, w jakiej znalazł się chyba cały rynek internetowy, przychodzi orzeźwienie, które z optymizmem pozwala patrzeć w przyszłość. Klienci po okresie, gdy pozamykali się w stalowych bunkrach odważniej spoglądają na świat i chętniej rozdysponowują budżety mediowe. Wreszcie sami marketerzy zaczynają oddychać z ulgą – wszystko  wraca do normy.

To moje osobiste, subiektywne spostrzeżenia, można się z nimi zgadzać lub nie. Na potwierdzenie moich słów przedstawię jednak badanie z lutego tego roku przeprowadzonego na marketerach i agencjach z USA, czyli miejsca, od którego kryzys się rozpoczął i którego dotknął w największym stopniu.

 Emarketer USA

Jak widać w tabeli, specjaliści od Internetu mogą spać spokojnie – ponad połowa marketerów zamierza zwiększyć wydatki na social media i SEM w 2009. Podobnie rzecz wygląda, jeśli pod lupę weźmiemy rynek europejski. W sondażu, który prowadzony był na przełomie lutego/marca i w którym wzięło udział ponad 800 respondentów z różnych agencji i firm, a którzy pochodzili głównie z UK (93%) – wyniki były równie obiecujące:

Emarketer Europe

Praktycznie we wszystkich gałęziach szeroko pojętego online marketingu możemy spodziewać się wzrostu wydatków na media. Dla 6 na 7 wyodrębnionych kategorii ponad połowa ankietowanych deklaruje wzrost lub utrzymanie wydatków na tym samym poziomie. Jedynie w kwestii mobile marketingu marketerzy pozostają bardziej sceptyczni, jednakże wynika to bardziej z niewiedzy i małego rozeznania w tej kategorii niż samej chęci szukania oszczędności i cięcia kosztów.

Podsumowując, wszystko wskazuje na to, że bieżący rok będzie równie udany co poprzedni, a mała zadyszka z którą mieliśmy do czynienia w pierwszy kwartale to tylko złe dobrego początki.

 

 

 

 

komentowanie zostało zamknięte.