acr.blog - noł bulszit

Kamila Tokarska
Środa, marzec 10th, 2010 | Kamila Tokarska

Neo w SEO, czyli jak zacząć z SEO w pytaniach i odpowiedziach

W poniedziałek był Dzień Kobiet, a dziś jest Dzień Neo-SEO.
Uruchamiamy poradnię dla początkujących Seowców. Bez recepty, ale za to w pytaniach i odpowiedziach.

nowy-obraz1

Q: Nie wiem co to: kanonizacja domen, SWL, meta tagi, Page Rank, konwersja,indeksowanie Ajaxa, abrakadabra? Jak żyć?
A: Wszystkie pojęcia wyjaśnione są w słownikach internetowych.
Po polsku polecam:
Leksykon SEO i SEM:
http://leksykon.seoisem.pl/seo
Słownik SEO na blogu Marty Gryszko:
http://www.lexy.com.pl/blog/pozycjonowanie/slownik-pozycjonera

Jeżeli potrzebujesz czegoś po angielsku:
Słownik SEO Book.com
www.seobook.com/glossary
Słownik SEO towarzyszący książce Shari Thurow
www.searchenginesbook.com/searchengineglossary.html

nowy-obraz2

Q: Czuję się zagubiony/a w świecie SEO. Mam etap Emo-SEO.

A: Poszukaj sobie mentora. Kogoś w branży, na kim będziesz mógł/mogła się wzorować, żeby z Neo-SEO zostać Mega-SEO. Poniżej znajdziesz kilku kandydatów na Twojego osobistego boga SEO (nie mylić z bogiem seksu, bo większość Seowców jest stara, gruba, brzydka i geekowata).
#1: Danny Sullivan: ojciec założyciel. Wydawca SearchEngineLand.com, organizator konferencji Search Marketing Expo (SMX) i webinarów Search Marketing Now. Ma bloga i Twittera, żebyś mógł/mogła się do niego często modlić.

#2: Matt Cutts: gwiazda YouTubowego kanału Google Webmaster Central. Nie mylić z Comedy Central - nie będzie Ci do śmiechu jak sobie pooglądasz odcinek typu „Can rel=”canonical” index my hostname and not my IP address?”. Guru dla tych, którzy wolą oglądać niż czytać i chcieliby pewnego dnia pracować w Google.

#3: Seth Godin: Guru dla tych, którzy wolą czytać niż oglądać i chcieliby pewnego dnia mieć purpurową krowę.

#4: Avinash Kaushik: Guru dla fanów Bollywood i brzytwy Ockhama, którzy chcieliby mieć fajną nazwę stanowiska na wizytówce np. Analytics Evangelist.

nowy-obraz3

Q: Na jakich blogach o SEO najlepiej jest szukać wiedzy?
A: Tradycyjnie polecamy samych siebie nie tylko na Święta: acr.pl/blog
Oprócz samych siebie polecamy też:
Dla tych, którzy wierzą w marketing w Internecie: www.ittechnology.us
Dla tych, którzy wierzą w Matta Cuttsa: www.mattcutts.com/blog
Dla tych, którzy wierzą w Avinasha Kaushika:: www.kaushik.net/avinash
Dla tych, którzy wierzą w Googla: googlepolska.blogspot.com
Dla tych, którzy wierzą w spam: http://www.fabrykaspamu.pl
Dla tych, co z Łodzi: bluerank.blogspot.com

Q: Czy żeby zajmować się SEO muszę być programistą, profesorem informatyki, ekspertem od tworzenia stron www i copywriterem?
A: Oczywiście ;) Na początek wystarczą jednak podstawy HTML i usability oraz otwarty umysł.

wiecej | brak komentarzy

krzysztofn
Poniedziałek, marzec 8th, 2010 | krzysztofn

Satynowa randka

Dzisiaj chyba nikogo już nie zaskakują szalone quizy i testy na facebook’u. Ostatnie, którymi zainteresowali się moi znajomi to: “Kalkulator  - Jak seksowne jest Twoje imię?”; “przestępstwo, które dziś popełnisz”, “co dostaniesz na dzień kobiet” .

Trochę mnie dziwi po co porównywać siebie lub  swoich znajomych do najróżniejszych przedmiotów czy bohaterów seriali, aczkolwiek zestawienie siebie z jednym z bohaterów filmu Rejs jest całkiem śmieszne.
No ale skoro już z nudów ludzie klikają w takie rzeczy to na pewno wiele Pań zainteresuje  tekst typu:

“Sprawdź jaki facet jest dla Ciebie odpowiedni”  / “Sprawdź z kim umówisz się na satynową randkę”/”Którego z trzech przystojniaków Ty wybierzesz?”. Nad  tym oczywiście zdjęcie mężczyzny bez koszulki.

satynowa-fan1

Taka forma reklamy jest o wiele ciekawsza niż tradycyjne kreacje właśnie poprzez zastosowanie zapytania testowego, które są tak popularne.

Dlatego uważam że jest to świetny sposób na promocję kampanii,  pomimo, że ten wabik jest tradycyjnie umieszczony po prawej stronie portalu, w sekcji płatnej.

Kampania ma oczywiście także swój fanpage i z tego co zdążyłem się zorientować to promują też tą kampanie na innych portalach społecznościowych

Na landing page można wziąć udział w czymś w rodzaju konkursu na randkę, wybierając wcześniej swój idealny typ spośród trzech Panów.

Mniejsza o to, co dalej z zakochanymi Paniami, ważny dla nas jest fakt, że zabawa na pewno dostarczy sporej bazy do

karmel_view

mailingów, bo oczywiście udział w zabawie okupiony jest wstępną rejestracją.

http://www.satynowarandka.pl/

Kampania ruszyła przed walentynkami, a jest już 362 fanów satynowej randki, a przecież jest to tylko zabawa. Uważam, że jest to niezły wynik biorąc pod uwagę, że akcja charytatywna “podziel się posiłkiem” konkurencyjnej firmy Danone od 2003 roku zebrała 5,685 użytkowników facebook’a.

wiecej | brak komentarzy

Kamila Tokarska
Poniedziałek, marzec 8th, 2010 | Kamila Tokarska

Jak zacząć z SEO?

Neo w SEO?

Nieważne czy chcesz zostać ekspertem, czy tylko podrasować własnego bloga. Będzie ci potrzeba sporo solidnej wiedzy. Skąd ją wziąć?

kurczaczek

Strategia #1 - na mola książkowego
Jeżeli lubisz czytać zaprzyjaźnij się z Jerri L. Bedford i Shari Thurow. Po angielsku przeczytasz też książkę Jennifer Grappone i Gradivy Couzin.

Strategia #2 - na mola internetowego
Bez wychodzenia z domu masz dostęp do podręczników, narzędzi, poradników, kursów i blogów. Jeżeli lubisz dużo czytać, starczy ci do końca życia. Możesz zacząć od tego kompendium:
http://www.ittechnology.us/seo-kursy-przewodniki-i-listy/

Jeżeli nie lubisz dużo czytać:

Strategia #3 - na superszuka
Z zalewu źródeł wybierz te naprawdę istotne, potrzebne, poświęcone bliskim ci tematom, wiarygodne i sprawdzone. My oczywiście polecamy samych siebie ;)

Zastanów się nad tym, co chcesz osiągnąć. Jeżeli prowadzisz prostego bloga, nie będzie ci potrzebna fachowa wiedza o pozycjonowaniu dużych witryn. Jeżeli będziesz korzystać z aktualnych materiałów, nie spędzisz całej nocy ucząc się jak szybciej indeksować nowe wpisy na swoim blogu, aby rano dowiedzieć się, że Google ogłosił indeksowanie w czasie rzeczywistym (już niedługo).

Jeżeli wcale nie lubisz czytać:

Strategia #4 - na kulturę obrazkową
Większość informacji znajdziesz także w formie podcastów czy plików wideo.
Jeden komiks jest wart więcej niż 1000 definicji, dlatego jeżeli chcesz dowiedzieć się, czym jest black hat lub keyword stuffing:
http://www.rankedhard.com/beware-the-dark-side.php
http://www.rankedhard.com/an-seo-birthday-card.php

Strategia #5 - na Pawłowa
Znajdź sobie myszkę doświadczalną i sprawdź na prawdziwej witrynie czy blogu jak to wszystko działa.
Jeżeli boisz się eksperymentować na swoim ukochanym blogasku:

Strategia #6 - na sweatshop
Zatrudnij się w agencji SEO. Czeka tu na ciebie mnóstwo pracy!

rookie

wiecej | dodaj komentarz (3)

Marcin
Czwartek, marzec 4th, 2010 | Marcin

Z innej beczki. Puszki. Butelki.

Zwykle piszemy na temat Internetu. Marketingu w sieci. Komunikacji promocyjnej. O wyszukiwarkach i ich zastosowaniach. Dziś będzie znacząco inaczej. Wejdziemy na chwilę do królestwa offline’u, gdzie królują inne rekiny.

Zatem mały disclaimer, artykuł ten nie ma formy edukacyjnej. Jest li jedynie peanem pochwalnym na temat sprawności marketingowej. Będę pisał o Burn ale analogiczne stwierdzenie można odnieść do Red Bull’a. Sprawcę całego zamieszania spotkałem na stacji. Wracaliśmy z meczu Jagiellonia - Korona. Zatrzymaliśmy się na stacji aby kupić kawę i oto moim oczom ukazał się on:

burn1

Burn shot. Red Bull ma analogiczne. Mała buteleczka - 50 ml. Cena zapytacie. Siedzicie ? Na pewno. Ok, na Orlenie było to 3,99. Taka sama jest cena sugerowana. Zanim zastanowimy się czy jest to bardzo drogo czy jedynie drogo skupmy się na opakowaniu.

Burn shot (ma inną formułę, mocniejszą) ma 50 ml. Z tego co wiem zwykły Burn ma 250 ml. Cena Burna na stacji (strzelam) to 6 zł. Pojemność shota jest jedną piątą pojemności puszki. Przyjrzyjmy się relacji cenowej. 4 zł nie jest jedną piątą z 6 zł. Genialne ! Shot wygląda tak dobrze, że (sam staram się rzadko pić) aż chce się go kupić. Zatem dzięki jedynie, zmniejszeniu opakowania jesteśmy w stanie wykreować zupełnie nowy produkt. Nie twierdzę, że twórcy ot tak przy kawie, wpadli na pomysł zmniejszenia opakowania. Zapewnie były badania - stąd nazwa, shot - z czym wam się kojarzy ?

A nie mówiłem, że to zupełnie inne akwarium. Człowiek siedząc w gąszczu CPC, QS, CTR… zapomina często, że jest realny świat. Właśnie mała 50 ml buteleczka Burna, przekuła mój balonik… i przypomniała o pokorze. Internet może jest fajny ale prawdziwy, realny marketing ISTNIEJE i ma się dobrze.

A na koniec malutka dygresja. Czy ktoś czytając ten artykuł zadał sobie trud by policzyć cenę litra rzeczonego napoju. 20 shotów x 4 zł = 80 PLN. Czyli woda, z cukrem, z kofeiną (plus inne ukryte dodatki) jest w cenie dobrego alkoholu :-). Słabo ?

wiecej | dodaj komentarz (3)

Marcin Wysocki
Czwartek, marzec 4th, 2010 | Marcin Wysocki

Wirusowy teledysk muzyczny

Jak widać wirusowość ma różne oblicza. Zespół OK Go i jego teledysk bije rekordy oglądalności. Na YT pojawił się 1 marca i już ma 2 427 026 wyświetleń !!!. To jest efekt WOW :). Myślę, że zasługuje na miano najlepszego wirusa pierwszego kwartału 2010 roku. Chociaż do końca marca jest jeszcze sporo czasu i może będzie ktoś lepszy. A Wy co o tym myślicie ?

PS Od razu przypomina się stara reklama Hondy jak patrzę na ten teledysk :) .

wiecej | dodaj komentarz (1)